Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czy niedziela to jeszcze dzień święty?

     Tradycja chrześcijańska nakazuje poświęcić niedzielę Bogu i rodzinie, podkreślając w ten sposób jej wyjątkowe znaczenie. Jednakże coraz częściej niedziela zaczyna przypominać dzień powszedni. Odłożone na później zajęcia bardzo często są wykonywane właśnie w niedzielę. Traktujemy ją jako dzień wolny od pracy, ale zapominamy o tym, co boskie.

     Niedziela to dzień Pański. Zgodnie z przykazaniem: pamiętaj, abyś dzień święty święcił, chrześcijanie mają ów dzień przeznaczyć dla Boga i rodziny. Czy jednak tak jest w rzeczywistości? Czy w naszej doczesności oddajemy Bogu to, co mu się należy? Jak się okazuje, mamy z tym problemy. Coraz bardziej zaabsorbowani jesteśmy ziemskim życiem. Ten fakt spowodował reakcję samego Papieża, który w wydanym w 1998 r. liście apostolskim Dies Domini (O świętowaniu niedzieli) zwrócił wiernym uwagę na należytą formę spędzania niedzieli. Mówi w nim m.in. o poszanowaniu sacrum, o właściwym świętowaniu. Przypomina również o odpoczynku jako formie duchowego wzbogacania oraz o tym, że niedziela ma być dniem prymatu ducha nad ekonomią i że można ją "wykorzystać" do realizowania uczynków miłosierdzia. Te napomnienia wynikaja z zatroskania Ojca Świętego o współczesnego człowieka, w życiu którego ósmy dzień tygodnia przypo mina pozostałe dni, zacierając w ten sposób swój uroczysty charakter.

    Dzień Pański

     Otwarte w niedzielę sklepy, kwitnący na ulicach większych miast handel - to niemal naturalny widok w ciągu ostatnich kilku lat. Coraz częściej pracujemy w niedzielę, zapominając o dniu Pańskim. Dlaczego tak się dzieje? Czy rzeczywiście zatracamy poczucie "inności" tego dnia. Jak spędzamy niedzielę? Czy istotnie traktujemy ten dzień inaczej, bardziej uroczyście? Zapytana o to Basia odpowiedziała: - Pomijam fakt, że powinno się "uczcić" ten dzień Mszą św. Uważam, że przede wszystkim należy go spędzać z rodziną, zjeść wspólnie obiad, gdy nie ma na to czasu w ciągu tygodnia. Myślę, że wolny czas w niedzielę służy kontemplowaniu i zbliżaniu się do Boga poprzez modlitwę i czytanie Pisma Świętego. Jest to czas przeznaczony właśnie na odpoczynek, tak aby uzyskać głęboki spokój, którego człowiekowi brak w dniu powszednim.

     Podobną opinię wyraził Piotr: - Ten dzień powinien obracać się wokół spraw Bożych, koncentrować na Mszy św., na przeżywaniu w duchu Ewangelii całego dnia, przynajmniej trzeba starać się zastanowić nad życiem wiecznym. Przez sześć dni w tygodniu zaabsorbowani jesteśmy pracą, zarabianiem na utrzymanie rodziny, doczesnością. Niedziela powinna więc być czasem refleksji nad celowością życia, rozwojem wewnętrznym, winno się ją przeżywać radośnie. Jest ona czasem przeznaczonym na rozrywkę, zabawę, ale w rozsądny sposób. Niedziela może przecież być okazją do wyjścia do muzeum, kina, do wspólnego wyjazdu z rodziną za miasto.

     Wydawałoby się, że właściwie nie ma problemu. Niestety, tego rodzaju poglądy nie są już większością.

     Rodzinne "wyprawy" do hlpermarketów

     Niedziela spędzana w rodzinnym gronie, owszem, jest sprawą, do której przywiązujemy dużą wagę. Znane są ostatnio "modne", wszak rodzinne wycieczki w niedzielę, tyle że do... hi-permarketów. Odkładane na później wielkie zakupy bardzo często są wykonywane właśnie w tym dniu, traktowanym bardziej jako dzień wolny od pracy niż święty. Boli fakt, że nie tylko niewierzący są tego dnia klientami, ale także, co tu ukrywać, chrześcijanie. Właściciele sklepów zarabiają tego dnia więcej niż w pozostałe dni tygodnia. Dla nich jest to czysty zysk. Nie dziwi fakt, jeśli nie są chrześcijanami, gorzej, jeżeli są ludźmi wierzącymi. Pamiętajmy o tym, że potencjalni klienci przyczyniają się do tego, że ktoś musi przyjść z tego powodu do pracy w niedzielę.

     - Ja wolałabym w niedzielę nie pracować, ale to zależy od właściciela - mówi ekspedientka pragnąca zachować anonimowość. Tego rodzaju wypowiedzi nie są rzadkością wśród tych, którzy w niedzielę pracują. Czy istotnie musimy tego dnia robić zakupy? Czy sklepy powinny być otwarte?

     - Nie powinny być one otwierane w niedzielę, zważywszy, że są otwarte coraz dłużej. Może z wyjątkiem piekarni, gdyż ktoś mógłby zostać w niedzielę bez chleba. Wszystkie inne sklepy z artykułami spożywczymi powinny jednak być zamknięte. Dawniej nie były otwarte i jakoś ludzie sobie radzili, ponieważ kupowali wcześniej. Myślę, że poradziliby sobie z tym i teraz - stanowczo twierdzi Piotrek.

     Spotykać można i takie zdania: - Robienie zakupów w hipermarkecie jest dla mnie głupotą, ale muszę przyznać, że mnie się też to zdarzało. W czasie studiów robiłam je w sklepie obok, gdzie mieszkałam i tu chcę zaznaczyć, tylko w czasie sesji. Owszem, miałam wtedy wyrzuty sumienia, ale w tym okresuh rzadko wychodziłam z akademika. Robiłam je wtedy, gdy już naprawdę musiałam.

Z listu apostolskiego Dies Domini
(O świętowaniu niedzieli)


     Dla chrześcijan nie jest to sytuacja normalna, gdy niedziela, dzień święta i radości, nie jest także dniem odpoczynku, a w każdym razie trudno im "świętować" niedzielę, jeśli nie dysponują odpowiednią ilością wolnego czasu. [64]

     Związek między dniem Pańskim a dniem odpoczynku całego społeczeństwa jest istotny i Baczący nie tylko z punktu widzenia ściśle chrześcijańskiego. Cykl pracy i odpoczynku, wpisany jest w ludzką naturę, jest bowiem zgodny z wolą samego Boga. (...) odpoczynek jest rzeczą "świętą", pozwala bowiem człowiekowi wyrwać się z rytmu ziemskich zajęć, czasem nazbyt go pochłaniających, i na nowo uświadomić, że wszystko jest dziełem Boga. [65]
     Nasuwa się pytanie: czy takie zachowanie jest naprawdę usprawiedliwione?

     Porozmawiajmy w restauracji

     W niedzielę, słoneczny dzień, odpoczywamy, wychodzimy na spacer, po drodze zaglądamy do kafejek. Zawsze można w nich dać odrobinę wytchnienia strudzonym nogom, porozmawiać ze znajomymi. Zapominamy jednak, że ktoś tam tego dnia pracuje, a może wolałby spędzić ten czas inaczej.

     - Miło jest posiedzieć ze znajomymi wieczorem w restauracji, coś przegryźć. Jest to jednak nastawienie na samego siebie, a nie na innych, którzy pracują nad tym, aby zaspokoić gusta gości. Myślę, że takie kafejki powinny być jednak otwarte, ale w określonych godzinach, aby ci ludzie mieli też czas na Mszę św., pobyt z rodziną, tak aby ich praca nie zabierała im całego dnia. Takie opinie można często usłyszeć. Czy jednak moglibyśmy zrezygnować z takich przyjemności?

     - W sumie mogę się obejść bez kafejki w niedzielę, biorąc pod uwagę fakt, że ktoś musi przyjść do pracy dla mnie, kiedy ja odwiedzam daną kafejkę. Jeżeli rzeczywiście będzie wykonywana praca w niedzielę, to ten dzień w ogóle się nie będzie odróżniał, nie będzie czasu na inność!

     Taka opinia mimo wszystko zaskakuje, zważywszy na widok "ogródków" wypełnionych ludźmi w niedzielę.

     ...przy muzyce

     Zawsze przyjemniej się rozmawia przy muzyce, łagodzącej zmęczenie i wprawiającej nas w miły nastrój. Ten dzień, który jest dla nas czasem wypoczynku, dla innych jest pracą. Organizowane w niedzielę i święta różnorodne imprezy plenerowe, koncerty są również rodzajem wykonywanej pracy.

     - Organizowanie koncertów, przedstawień, imprez kulturalnych w niedzielę akceptuję, jak najbardziej się z tym zgadzam - tak mówią niektórzy. Sami przyzwyczailiśmy się, że w centrum miasta zawsze znajdzie się coś ciekawego, może jakaś atrakcja kulturalna, prawda? Jednak, żebyśmy się bawili, ktoś inny musi pracować.

     Szabat dla człowieka

     - Służba zdrowia, służby porządkowe powinny pracować, ale w ograniczonym zakresie, nie w pełnym wymiarze, jak przez cały tydzień. Jeśli ludzie już muszą pracować, to ważne jest, aby ten dzień zaczynał się inaczej niż dzień powszedni, aby Msza św. była w centrum uwagi - twierdzi Przemek. Czasami zdarzają się wyjątkowe sytuacje, do takich należał przypadek opisany przez Ewelinę. - Byłam świadkiem, jak w niedzielę na Mszy św. w bardzo słoneczny, sierpniowy dzień, nagle ściemniło się, za chwilę miała zacząć się burza, kapłan skończył Mszę św. bez głoszenia kazania i powiedział do zgromadzonych tam rolników: "A teraz do roboty!", bo trzeba było zwozić siano. Wydaje mi się, że kapłan kierował się myślą, że praca nie powinna być związana z marnowaniem plonów - darów Bożych - mówi Ewelina. Sprawdza się więc twierdzenie: nie człowiek dla szabatu, ale szabat dla człowieka. Pamiętajmy o głębokim namyśle, a nie tylko o własnych upodobaniach.

     Niezrozumienie

     - Uważam, że praca w niedzielę jest związana z tym, jak wysoką pozycję chce się zająć w swoim zawodzie. Jeżeli ktoś zajmuje średnie stanowisko, to nie musi w niedzielę pracować. Jeśli ambicja każe mu iść wyżej, to godzi się na pracę w niedzielę, tak jak ma to miejsce np. w zawodzie spikera radiowego czy prezentera telewizyjnego, który związany jest z daną audycją.

"Katechizm Kościoła katolickiego" o niedzieli


     Zgodnie z tradycją apostolską, która wywodzi się od samego dnia Zmartwychwstania Chrystusa, Misterium Paschalne obchodzi Kościół co osiem dni, w dniu, który słusznie jest nazywany dniem Pańskim albo niedzielą. [1166]

     Świętowanie niedzieli jest wypełnieniem przepisu moralnego w sposób naturalny wpisanego w serce człowieka, aby " w sposób zewnętrzny oddawać cześć Bogu dla upamiętnienia tego wielkiego, najpowszechniejszego dobrodziejstwa, jakim jest dzieło stworzenia świata". [2176]

     W niedzielę oraz inne dni świąteczne nakazane wierni powinni powstrzymać się od wykonywania prac lub zajęć, które przeszkadzają oddawaniu czci należnej Bogu, przeżywaniu radości właściwej tylko dniu Pańskiemu, pełnieniu uczynków miłosierdzia i koniecznemu odpoczynkowi duchowemu i fizycznemu. Obowiązki rodzinne lub ważne zadania społeczne stanowią słuszne usprawiedliwienie niewypełnienia nakazu odpoczynku niedzielnego. Wierni powinni jednak czuwać, by uzasadnione powody nie doprowadziły do nawyków niekorzystnych dla czci Boga, życia rodzinnego oraz zdrowia. [2185]

     Świętowanie niedziel i dni świątecznych wymaga wspólnego wysiłku. Każdy chrześcijanin powinien unikać narzucania - bez potrzeby - drugiemu tego, co przeszkodziłoby mu w zachowywaniu dnia Pańskiego. Gdy zwyczaje (sport, rozrywki itd.) i obowiązki społeczne (służby publiczne itp.) wymagają od niektórych pracy w niedzielę, powinni czuć się odpowiedzialni za zapewnienie sobie wystarczającego wolnego czasu. Wierni powinni czuwać z umiarkowaniem i miłością nad tym, by unikać nadużyć i przemocy, jakie rodzą niekiedy rozrywki masowe. Pomimo przymusu ekonomicznego władze publiczne powinny czuwać nad zapewnieniem obywatelom czasu przeznaczonego na odpoczynek i oddawanie czci Bogu. Pracodawcy mają analogiczny obowiązek względem swoich pracowników. [2187]
     Taka kategoryczna wypowiedź krzywdzi wiele osób pracujących w niedzielę, ponieważ wymaga tego od nich zawód. Wzmacnia ją przekonanie, że należy wybierać takie warunki pracy, które pozwalają mieć wolny czas w sobotę i niedzielę. A przecież nie zawsze jest to możliwe. - Sam pracowałem w niedzielę w restauracji, ponieważ szef, który mnie przyjął do pracy, zażądał tego ode mnie. Ja znalazłem się wtedy w takiej sytuacji: albo pracuję i studiuję, albo nie pracuję i nie studiuję. Wracam do domu i... po studiowaniu. Wybrałem to pierwsze rozwiązanie. Miałem duże wyrzuty sumienia z tego powodu, ale na Mszy św. byłem w każdą niedzielę, kiedy pracowałem. Nie wypoczywałem wtedy w ogóle, bo kiedy? Nie było też mowy o spokojnym spędzeniu czasu, tylko nerwy, żeby nie spóźnić się do kościoła i do pracy. "Przywilejem" było to, że mogłem wybrać sobie zmianę - tłumaczy Krzysztof.

     Konflikt pracodawca - pracownik

     Kategorycznie, jak się okazuje, mówią ludzie, którzy nie musieli w niedzielę pracować. Uważają, że pracownik powinien się sam zwolnić, gdy pracodawca wymaga od niego pracy w ten dzień. Wyjaśniają, że Pan Bóg sprzyja ludziom i jeżeli ktoś zostanie chwilowo bez pracy, to należy ufać Bogu, że dostanie lepszą, ponieważ On sprzyja swoim. Ludzie pokładają małą ufność w Bogu. Chrześcijanin powinien też od siebie wymagać.

     Więcej zrozumienia dla Krzyśka miała Ewelina, która powiedziała: - Wiem, Że należy sprzeciwić się takiemu pracodawcy. Sama jednak bałabym się to zrobić. Trudno mi to sobie wyobrazić, ponieważ nie znalazłam się jeszcze w takiej sytuacji.

     Przeżył to natomiast Krzysztof. - Ja sprzeciwiłem się swojemu zwierzchnikowi i odmówiłem wykonywania ciężkiej pracy w niedzielę, ale przyznam, obawiałem się tego, że mnie zwolni. Zaryzykowałem, odmówiłem i... się udało. Umotywowałem to względami religijnymi. Pamiętam też, że się zdziwił i patrzył na mnie jakbym w ten sposób próbował wymigać się od zrealizowania polecenia. Ja go wtedy nie wykonałem, pracował mój kolega, któremu to nie przeszkadzało. Zwierzchnik prosił mnie, abym nikomu nie mówił o tej sytuacji. Później zauważyłem, że bardzo mnie szanował w pracy.

     Człowiekiem ducha bądź!

     Nie ma co przesadzać. Większość sklepów w niedzielę mimo wszystko jest zamknięta. Znaczna część właścicieli decyduje się jednak je zamykać, właśnie w tym dniu. Nie można też dyskryminować ludzi, którzy decydują się na pracę w niedzielę, nie tylko z własnego upodobania, ale z bardziej złożonych motywów. Zastanowić jedynie może taka opinia: - Jeśli student ma rzeczywiście tak trudną sytuację materialną, że zmusza go ona do tego, żeby podjąć pracę (w niedzielę), to myślę, że jest to jedyny dopuszczalny wyjątek. Ten natomiast, który chce tylko dorobić, a ma dach nad głową, ma chleb, powinien takich sytuacji unikać.

     Ważny w tym wszystkim jest obiektywny punkt widzenia, racjonalna rachuba, a nie tylko emocjonalne porywy. Wszak jeden z krakowskich duszpasterzy akademickich stwierdził: - Niedziela powinna być dniem poświęconym Bogu i rodzinie. Należy robić wszystko, aby była ona dniem Pańskim. Nie może jednak nami kierować rygoryzm moralny, trzeba być człowiekiem ducha, bo i Chrystus leczył w szabat.


Mariusz Mika


Na czacie z Panem Bogiem Na czacie z Panem Bogiem
Todd i Jedd Hafer
Niespotykana konwencja książki sprawi, że sięgną po nią młodzi ludzie, nawet ci, którzy niespecjalnie lubią czytać, a wolny czas spędzają zwykle przed monitorem komputera. Jest to bowiem zapis rozmów z czata, z zachowaną oryginalną grafiką i stylem. Zaskakujące spotkania i ciekawe historie opowiedziane przez młodych ludzi ich językiem kończą się poszukiwaniem rzeczowych odpowiedzi na trudne pytania... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 zdezorientowany: 13.11.2016, 08:20
 Jezus zmarł w piątek, a zmartwychwstał po trzech dniach to jak im wyszło że niedziela jest dniem zmartwychwstania?
 Darek: 31.03.2013, 18:38
 Witam Wszystkich! Krótko i na temat, Pan Bóg nie nakazał święcić niedzieli lecz sobotę! Kościół wbrew woli Boga zmienił to by odciąć się żydów. Wytłumaczeniem jest, że Pan Jezus zmartwychwstał i to jest najważniejszy dzień! Wróćmy do korzeni, a jeżeli to zrobimy to problem pracujących niedziel zniknie! Zaczniemy dyskutować o pracujących i wolnych Sabatach!
 wasylu1: 17.03.2013, 21:49
 Ludzie, opanujcie się. Już kiedyś mialo wejść prawo zakazujące pracy w niedzielę, przecież to bzdura. Jako chrześcijanie powinniście szanować ten dzień i pielęgnować tradycje, ale nie wolno nikomu zakazywać pracy w niedzielę, czy tym bardziej kogoś za to szykanować. To jest moja sprawa, czy chcę pracować w niedzielę, czy nie. Nikt nie ma prawa mi tego zabronić jakąś ustawą. Jeśli prowadzę sklep, albo świadczę usługi, to klient powinien decydować czy chce tej usługi w niedzielę, czy nie. Do pracy w sklepie ludzie powinni iść ze świadomością, ze w niedzielę też będą pracować i to pracodawca powinien ustalać harmonogram pracy, a wolą pracownika powinna być decyzja, czy się na to godzi, czy nie. I tak zazwyczaj w zamian za niedzielę ma inny dzień wolny (przynajmniej powinien mieć). W Piśmie Św. Jest napisane, że Bog odpoczywał siódmego dnia, nie w niedzielę. Jak w niedzielę strzeli mi rura od kanalizacji w domu i leją się ścieki na podłogę, albo zalewam sąsiada, to chciałbym jednak, zeby ustawa nie zakazywała pracy w niedzielę, bo sam tego zrobić np. nie umiem, a hydraulik mi powie: "Panie, ja z chęcią bym do pana przyjechał, nawet w niedzielę, ale prawo mi zakazuje pracy w ten dzień, radź pan sobie." To czy hydraulik jest wierzący, czy nie, to jego sprawa i jeśli mi powie, że nie przyjedzie, bo on w niedzielę nie pracuje, mówiąc "ale mogę panu podać numer do kolegi, bo on może to zrobić" to nie będę miał zalu. Zal będę miał, jak nie będzie mógł tego zrobić, bo zakazuje mu prawo. W dużej części zgadzam się z tradycjami chrześcijańskimi, bo tak zostałem wychowany i uważam, ze są to dobre wartości, ale niektóre interpretacje, zwłaszcza przesadzone powodują że wielu ludzi odwraca się od Kościoła, chyba na tym Wam nie zależy, żeby ich tracić, bo z tego co wiem misją KK jest zdobywanie nowych wiernych, jak to mawiacie "nawracanie".
 wasylu1: 17.03.2013, 21:01
 Ludzie, opanujcie się. Już kiedyś mialo wejść prawo zakazujące pracy w niedzielę, przecież to bzdura. Jako chrześcijanie powinniście szanować ten dzień i pielęgnować tradycje, ale nie wolno nikomu zakazywać pracy w niedzielę, czy tym bardziej kogoś za to szykanować. To jest moja sprawa, czy chcę pracować w niedzielę, czy nie. Nikt nie ma prawa mi tego zabronić jakąś ustawą. Jeśli prowadzę sklep, albo świadczę usługi, to klient powinien decydować czy chce tej usługi w niedzielę, czy nie. Do pracy w sklepie ludzie powinni iść ze świadomością, ze w niedzielę też będą pracować i to pracodawca powinien ustalać harmonogram pracy, a wolą pracownika powinna być decyzja, czy się na to godzi, czy nie. I tak zazwyczaj w zamian za niedzielę ma inny dzień wolny (przynajmniej powinien mieć). W Piśmie Św. Jest napisane, że Bog odpoczywał siódmego dnia, nie w niedzielę. Jak w niedzielę strzeli mi rura od kanalizacji w domu i leją się ścieki na podłogę, albo zalewam sąsiada, to chciałbym jednak, zeby ustawa nie zakazywała pracy w niedzielę, bo sam tego zrobić np. nie umiem, a hydraulik mi powie: "Panie, ja z chęcią bym do pana przyjechał, nawet w niedzielę, ale prawo mi zakazuje pracy w ten dzień, radź pan sobie." To czy hydraulik jest wierzący, czy nie, to jego sprawa i jeśli mi powie, że nie przyjedzie, bo on w niedzielę nie pracuje, mówiąc "ale mogę panu podać numer do kolegi, bo on może to zrobić" to nie będę miał zalu. Zal będę miał, jak nie będzie mógł tego zrobić, bo zakazuje mu prawo. W dużej części zgadzam się z tradycjami chrześcijańskimi, bo tak zostałem wychowany i uważam, ze są to dobre wartości, ale niektóre interpretacje, zwłaszcza przesadzone powodują że wielu ludzi odwraca się od Kościoła, chyba na tym Wam nie zależy, żeby ich tracić, bo z tego co wiem misją KK jest zdobywanie nowych wiernych, jak to mawiacie "nawracanie".
 Krakowiaczek: MW: 17.02.2013, 13:39
 "Rok 320. Konstantyn Wielki którego rodzina czciła boga słońca, zwanego Sol Invictus, wywyższył edyktem pogańskie święto słońca - niedzielę: ,,W czcigodny dzień słońca [ Venerabili Die Solis], niech urzędnicy i mieszkańcy miast wypoczywają, zaś wszystkie sklepy i warsztaty niech będą pozamykane". Historyk Aleksander Krawczuk trafnie zauważył: ,, Można rzec bez przesady, że edykt Konstantyna obowiązuje w większości krajów świata aż po dzień dzisiejszy; ów bowiem dies Solis to oczywiście nasza niedziela". Pozostałością kultu słonecznego jest do dziś nazwa niedzieli w niektórych językach (ang. Sunday, niem. Sonntag). W pierwszych wiekach chrześcijanie święcili siódmy dzień tygodnia - sobotę, zgodnie z IV przykazaniem Bożym (zob. WJ 20,8-11). Skąd wzięła się niedziela? Wielu chrześcijan zaprzestało święcenia szabatu pod wpływem prześladowań, które spadły na żydów po nieudanych powstaniach przeciwko przeciwko Rzymowi w I i II w n.e. Rzymianie nie rozróżniali jeszcze w tedy między Judaizmem, a chrześcijaństwem, które się z niego wywodziło, dlatego represje wymierzone przeciwko żydom spadły również na chrześcijan. Drugą przyczyną zmiany szabatu na niedzielę w pierwszych wiekach była popularność dnia słońca wśród pogan, których kościół chciał pozyskać. Znany historyk chrześcijański napisał w V w. o wyparciu szabatu przez dawną tradycję święcenia dnia słońca w Rzymie i Aleksandrii: ,, Mimo że wszystkie kościoły na świecie mają nabożeństwo co tydzień w szabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji zaprzestali tego".
 Sylwia: 02.06.2012, 16:12
 Niedziela nie jest swietem ustanowionym przez Boga lecz czlowieka.Siodmy dzien tygodnia to sobota i tak samo powinni przestrzegac tego katolicy!! Tak jak chrzescijanie po Chrystusie, zanim, dokonano zmiany. Swiece sobote i wiem,ze oddaje mu czesc we wlasciwym dniu ktory on ustanowil dla kazdego czlowieka bez wzgledu na to kim jest. Przykazania powiinny byly pozostac nie zmienione tak jak jest napisane w Bibli,jasno i wyraznie.
 mazi: 27.05.2012, 17:08
 http://www.youtube.com/watch?v=KmgxjXFbAIk&feature=fvwrel
 mazi: 27.05.2012, 16:03
 pytanie powinno brzmieć -- Pismem Natchnionym jest katechizm czy BIBLIA ? jedno wskazuje sobotę drugie zaś niedziele . Czy oddawanie czci ma jakieś znaczenie ? myślę że ma i to ogromne
 Kamila Ż.: 05.05.2012, 18:31
 Tak, jak w poprzednim komentarzu jest napisane - Pan Jezus w niedzielę zmartwychwstał, dlatego ten dzień (Dzień Pański) święcimy. W sumie też nie rozumiem do końca, bo to jest pierwszy dzień tygodnia, a nie siódmy. Można o to zapytać księdza. I trzeba pamiętać, że nie wszystko w Biblii tłumaczy się dosłownie, wiele rzeczy napisanych w niej ma charakter symboliczny (nie wiem, czy akurat w tej poruszonej sprawie też).
 Do Hary: 04.06.2011, 08:18
 Niedziela to dzień zmartwychwstania. A kto zmartwychwstał? Syn Boży Jezus Chrystus!
 Hary: 04.06.2011, 03:59
 Ten który się nie zmienia,Pan zastępów ustanowił szabat (sobotę ) i pobłogosławił ten dzień. Szabat znaczy odpocznienie , świętowanie . Zmienił to człowiek mający się za zastępcę Boga na Ziemi ustanowiony przez kłamliwą interpretację Słowa Bożego (ściśle z kamienia w oryginale zrobiono skałę , którą jest Chrystus nie apostoł) Czy Wszechobecny potrzebuje zastępstwa ? Z definicji już nie , a i dał Ducha Prawdy którego świat nienawidzi i nie zna. Nie znają go Katolicy myśląc że to jakaś dawno nieaktualna historia , nie wiedząc że dla Chrześcijan Chleb powszedni to prowadzenie Duchem. Szabat ustanowił Bóg ,Niedzielę człowiek - Komu chcecie służyć wybierajcie Sami . Ja wybieram Boga i Jego Słowo a duch Boży mieszka we mnie - jak mówi Pan Zastępów Słowami apostoła Pawła: nie w domu ręką ludzką zbudowanym.
 Edi: 26.01.2011, 15:16
 Od kiedy Bóg niedzielę ustanowił jako Dzień Święty. Przecież Jezus i Maria, oraz apostołowie po zmartwychwstaniu Jezusa święcili sobotę. Jakim prawem ludzie zmieniają i poprawiają Boga. Jezus wyraźnie powiedział, że ani kreska ani jota z prawa nie przeminą. Wyjaśnijcie mi dlaczego święci się niedzielę?
 i ja nie rozumiem: 27.12.2010, 00:40
 No właśnie,dlaczego święcić mamy niedzielę skoro wyraznie jest napisane,że to szabat(sobota)jest dniem siódmym i ten dzień mamy święcić?!
 heretyk: 31.01.2010, 18:35
 Święcenie niedzieli nie ma żadnego uzasadnienia w Piśmie Świętym, pan Jezus i apostołowie zachowywali zgodnie z Biblijnym dekalogiem Szabat (sobotę) siódmy dzień tygodnia. Dlatego warto się zastanowić nad tym czy niedziela jest Biblijnym dniem świętym, a może tylko schrystianizowanym pogańskim dniem słońca.
 Nie rozumiem: 05.09.2009, 20:02
 do autora tego tekstu : DLACZEGO OSMY (8) dzien tygodnia ????
 jarek : 29.03.2009, 11:14
 niedziela dla chrzescijana jest niedziela swieta
 anka p: 15.12.2008, 10:01
 to jest głupie ze ludzie chodzą w niedziele do sklepu
 Ldr: 14.04.2008, 21:58
 ja pracuję w szpitalu. w mojej pracy nie ma czegoś takiego jak dzień "wolny".byłam na dyżurze w Boże Narodzenie, w Wielką Sobotę i w Wielkanoc. kwestia jest tylko taka, na którą w danym roku padnie,a jest nas na moim stanowisku 4.jeśli więc są święta trwające 3 dni, to w zasadzie każda bierze po jednym dniu, siłą rzeczy nie ma się szans na całe święta w domu.w każdym miesiącu jestem co najmniej 1 niedzielę w pracy. Jedna z koleżnanek z którą byłam na dyżurze w Wielkanoc liczyła sobie od ilu lat nie zjadła w domu świątecznego "jajka" i okazało się, że od co najmniej 5-ciu. Jestem młoda, nie mam jeszcze rodziny i dlatego nie przeszkadza mi to aż tak bardzo, zwłaszcza, że bardzo lubię moją pracę. osoby na stanowisku młodszego asystneta siedzą w niedziele w pracy w godzinach 7-19. ale ponieważ jest to praca w szpitalu, więc jasne jest że ona jest usprawiedliwiona. Ponieważ wiem jak to jest, wkurza(ła-bo już jest zakaz handlu) mnie beztroska niektórych osób ciągnących w niedziele prosto z kościoła do sklepu czy do hipermarketu. czy te kobiety, panie domu, gospodynie, nie były w stanie przewidzieć w sobotę, że w niedzielę będą potrzebowały to czy owo? tydzień ma 6 roboczych dni i zupełnie nie pojmuję dlaczego nie można było w ich ciągu zdążyć zrobić zakupów.ale teraz już jest zakaz handlu w niedziele(na szczęście). ja osobiście mam mocne postanowienie -na ile to możliwe- nie korzystać w niedziele z różnych usług, żeby nie dawać pretekstu ewentualnym pracodawcom żeby nakazywali pracownikom pracę w niedzielę. wiem jak to jest :( i nie potępiam nikogo, wierzącego czy nie jeśli taką pracę podejmuje. to jest wina odbiorcy usługi - klienta - który skłania pracodawcę.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej