Słowa życia wiecznego (J 6,54.60-69)Słowa Ewangelii według świętego JanaUcząc w synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać? Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są , co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca. Odtąd wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: Czyż i wy chcecie odejść? Odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga. Panie, do kogóż pójdziemy?Przychodzą niekiedy chwile, kiedy człowiek jest stawiany przed radykalnym "albo - albo". Nie może wtedy uciec przed koniecznością wyboru. Musi się po prostu opowiedzieć za jedną z przedstawianych mu lub rysujących się wobec niego możliwości. Takim radykalnym, ale w stopniu najwyższym, "albo - albo", przed którym nie można się schronić, jest konieczność opowiedzenia się człowieka za Bogiem albo przeciw Niemu. W tym momencie Człowiek w najbardziej istotny sposób decyduje o sobie, swoim losie, o przyszłości. W tej chwili wybiera on kształt swego człowieczeństwa - i to na wieczność całą.Przed taką właśnie sytuacją konieczności wyboru postawił przed wiekami Jozue przedstawicieli wszystkich pokoleń Izraela, które zgromadził w Sychem: "Rozstrzygnijcie dziś, komu chcecie służyć, czy [pogańskim] bóstwom", czy też Panu, Bogu waszemu? (Joz 24, 15). Izraelici wybrali wówczas służbę Bogu, wspominając z wdzięcznością wszystkie cuda, jakich wobec nich dokonał. Podobna sytuacja zaistniała, gdy "nadeszła pełnia czasu" (Ga 4, 4), w której Chrystus głosił słowa życia wiecznego - a zwłaszcza, gdy zapowiadał swoją zbawczą obecność w Eucharystii. Jednak dla wielu Jego słuchaczy "trudna była ta mowa" (J 6, 60). Dlatego też wycofali się "i już z Nim nie chodzili" (J 6, 66). Wtedy Jezus zwrócił się z radykalnym "albo - albo" do Dwunastu, pytając ich: "Czyż i wy chcecie odejść?" (J 6, 67). Apostołowie nie mogli uchylić się od dania Mu wyraźnej, jednoznacznej odpowiedzi. W ich imieniu Piotr, świadom powagi chwili, zdając sobie doskonale sprawę z tego, że w tym momencie waży się los jego i pozostałych Dwunastu - i to na wieczność całą - odpowiedział czysto retorycznym pytaniem, za którym następowało żarliwe wyznanie wiary: "Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga" (J 6, 68-69). Od tamtych czasów na tym wyznaniu Piotra Opoki buduje się Kościół. Od tamtych też czasów kolejne pokolenia synów i córek Kościoła uczą się za Piotrem odpowiadać: "Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz [przecież] słowa życia wiecznego!" Bp MAREK JĘDRASZEWSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |