Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Boże Narodzenie opowiada nam historię Boga, który stał się Dzieckiem

Boże Narodzenie. Z brzmieniem tego słowa jest związany cały świat symboli: dzieciątko, żłóbek, biały opłatek, choinka, kolorowe bombki, lampki, gwiazdki i podarki pod choinkę. Symbole, które są jak echo największego wydarzenia w historii ludzkości: Wcielenia się Boga. Narodziły się z wiary i przemawiają do serca. Jednak dzisiaj symbole te, skomercjalizowane odwołują się przede wszystkim do naszego portfela. Pomimo inwazji świeckości, Boże Narodzenie zachowuje jednak swoją świętość.

SERCE PRZY SERCU

Słowo stało się Ciałem. W tym stwierdzeniu jest zawarte to, co największego możemy powiedzieć o Bogu, i to co najwspanialszego możemy oznajmić człowiekowi. W Bożym Dzieciątku człowiek spotkał się z Bogiem z dotąd niespotykaną bliskością: serce przy sercu, twarzą w twarz. Boże Narodzenie odkrywa przed nami plan Boga, jaki przedsięwziął On przed wiekami dla zbawienia człowieka. Bóg zapragnął spotkać się z bytem całkowicie od niego różnym; stać się darem dla człowieka. Bóg nie chciał pozostać jedynie Bogiem. Stworzyciel zechciał stać się także stworzeniem. Kiedy to nastąpiło? Pewnego dnia, kiedy nadeszła pełnia czasu i zakończył się czas oczekiwania na Zbawiciela, zbliżył się Bóg do czystej Dziewicy. Delikatnie zapukał do drzwi Jej serca i zapytał, czy za Jej pośrednictwem może zamieszkać między ludźmi. Maryja odpowiedziała - tak. Od tego momentu, Boże życie zaczęło pulsować pod Jej sercem. I oto jednej nocy, wypełnił się czas. W ciszy bydlęcej groty, gdyż nie było miejsca w ludzkich domach, narodził się Bóg. Narodził się Ten, którego nikt nigdy nie widział, a do którego ludzie zanosili od wieków błagania: Panie, okaż nam Swoje oblicze. I ukazał się. Zostając Bogiem, którym był od zawsze, stał się człowiekiem, którym nigdy nie był. Oto w żłóbku ukazała się dobroć naszego Zbawiciela i Jego miłość do ludzi. Bóg uniża się, staje się człowiekiem, i ogarnia nas swoją miłością. Nie bał się materii, ani też przyjęcia ludzkiej natury. Ktoż mógł sobie wyobrazić, że Bóg uczyni coś podobnego?

Każdy z nas wie, co znaczy być człowiekiem. Mimo swojego podstawowego dobra, które człowiek nosi w sobie, potrafi jednocześnie być wilkiem dla drugiego człowieka, katem dla brata a dla siebie samego maszyną samozagłady. Każdy z własnego doświadczenia wie, jak często jest trudno z godnością znieść samego siebie, a jak jeszcze trudniej jest otworzyć się na drugiego człowieka, wysłuchać go z cierpliwością i kochać go takim jakim jest wraz z jego ograniczeniami i słabościami. Mimo to Bóg zechciał stać się człowiekiem. Tak jesteśmy przyzwyczajeni do stwierdzenia, że Bóg stał się człowiekiem, że bardzo często nie dochodzimy do głębokiego zastanowienia się, co to dla nas oznacza. On zechciał stać się naprawdę jednym z nas; takim jak ty, jak ja, z wyjątkiem grzechu. Bóg nie przyjął pozornego ciała, jakiegoś człowieczeństwa nierealnego. On stał się Jezusem z Nazaretu, który jak każdy człowiek wzrastał pod matczynym sercem; żył na ograniczonej przestrzeni swojej ziemskiej ojczyzny: odczuwał głód, pragnienie, znał, czym są łzy po śmierci przyjaciela, odczuwał smutek, ale i radość, pokusy i strach przed zbliżającą się śmiercią. To wszystko Bóg wziął na siebie w Jezusie Chrystusie. Nic nie zostało Mu oszczędzone. Przyjął na siebie to, co jest autentycznie ludzkie i przynależy do naszej natury.

Boże Narodzenie ukazuje nam, co Bóg jest zdolny uczynić z miłości do człowieka.

Syn Boży, wchodząc w historię i przyjmując konkretne człowieczeństwo Jezusa z Nazaretu, stał się tym samym jednym z nas. W ten sposób staliśmy się braćmi Chrystusa i synami Bożymi. Dlatego też człowiek jest rzeczywistością świętą. Kto stosuje przemoc wobec człowieka, stosuje ją tym samym wobec Syna Bożego, a kto służy człowiekowi, wyświadcza przysługę samemu Bogu.

Kiedy podczas świąt Bożego Narodzenia wyznajemy z niesłychaną radością, że Słowo stało się Ciałem, to mówimy, że wierzymy w Boga, który zamieszkuje razem z nami ziemię i jest wśród nas. On przyszedł do nas na zawsze. Nazywa się Jezus. Poprzez to Dziecko Bóg powiedział w sposób definitywny światu i człowiekowi: Ja ciebie kocham. Nie ma nic takiego, co byłoby całkowicie bezsensowne, ponieważ Bóg powiedział: Ja ciebie kocham. W naszej nocy zapłonęło światło, które już nigdy nie zgaśnie. Bóg powiedział naszej samotności, naszym łzom, naszym cierpieniom i naszym słabościom: Ja ciebie kocham.

Boże Narodzenie objawia nam nowe oblicze Boga i pozwala nam poznać Jego miłość względem nas. Boże Narodzenie daje nam klucz do odczytania niektórych głębokich tajemnic naszej egzystencji. Od początku świata, ludzie pytali z goryczą: dlaczego cierpienie?, dlaczego poniżenie?, dlaczego samotność?, dlaczego niesprawiedliwość? Ludzie zwracali swe pytania w kierunku nieba, ale stamtąd nie nadchodziła żadna odpowiedź. Bóg pozostawał milczący, gdyż nie nadeszła jeszcze pełnia czasu. Ludzie na własną rękę podejmowali się usprawiedliwienia Boga, jak im się wydawało, z niedoskonałości stworzenia. Ale ciągle żadna odpowiedź nie nadchodziła, na pytania pochodzące z głębi serca.

Teraz jest Boże Narodzenie i Bóg przemówił. Człowiek nic teraz nie mówi, słucha opowiadania, jakie niesie ze sobą wydarzenie Narodzenia Pańskiego. Bóg nie odpowiada, dlaczego cierpienie. On cierpi razem z nami, stał się cierpiącym Sługą. Bóg nie odpowiada, dlaczego poniżenie. On pozwala, aby Go poniżano. Bóg nie odpowiada, dlaczego śmierć. On umiera na krzyżu. Nie jesteśmy sami, w bezkresnej samotności. On jest z nami.

Boże Narodzenie opowiada nam historię Boga, który stał się Dzieckiem, który zamiast odpowiadać, działa. Nasza noc stała się jasna. Dziecko, które rodzi się w Betlejem objawia nam, że życie ludzkie posiada swój głęboki sens, gdyż Bóg zechciał stać się człowiekiem. Ten ograniczony świat, do którego wszedł Bóg będzie miał szczęśliwe zakończenie swojej historii, gdyż Bóg jest w nim obecny. Warto zatem być człowiekiem, gdyż Bóg zechciał być jednym z nas. Nie jesteśmy anonimowym tłumem, który nie wie, jaki jest sens życia, ani w jakim kierunku powinien podążać. Bóg nie przypatruje się obojętnie ludzkiemu życiu, które nieraz naznaczone jest tragicznymi wydarzeniami. On w nie wchodzi i mówi, że warto przeżywać nasze życie takie jakie ono jest, często anonimowe, połączone z trudem, cierpieniem, walcząc każdego dnia o to, by być człowiekiem lepszym, szlachetniejszym i bardziej kochającym. Przyjmujmy zatem nasze życie z radością, tak jak je przyjął Chrystus.

Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli.

0. Mirosław Jaremczuk OFMConv


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nawrócony zbrodniarz - świętym?Nawrócony zbrodniarz - świętym?

Problematyka masonerii współczesnejProblematyka masonerii współczesnej

Jaka była rodzina św. Maksymiliana KolbeJaka była rodzina św. Maksymiliana Kolbe

Sprawdzian z uczciwościSprawdzian z uczciwości

Życzenia dla kapłanaŻyczenia dla kapłana

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej