Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Tajemnica białego opłatka

     Opłatek to coś więcej niż mieszanina mąki i wody. Może być biały, żółty lub różowy, ale zawsze będzie nieodłącznym symbolem świąt Bożego Narodzenia.

     Trudno sobie wyobrazić święta bez opłatka lub - jak mówią na Śląsku - radośnika, tam z odrobiną miodu. Sam zwyczaj dzielenia się chlebem w postaci opłatka był znany od początków Kościoła. Nie miał on jednak początkowo żadnego związku z Bożym Narodzeniem. Gdy ktoś nie mógł być na Mszy św., posyłano mu kawałki opłatka. Biskupi przesyłali go kapłanom, a oni z kolei podawali je wiernym.

     Jako cienki prostokąt chleba przaśnego, czyli bez zakwasu, był znany w Polsce już w XV wieku, ale obyczaj dzielenia się nim w Wigilię, przyjął się prawdopodobnie dopiero w XVIII wieku.

     POLSKA TRADYCJA

     Dzielenie się opłatkiem należy do tradycji polskiej i nie jest powszechnie znanym zwyczajem na świecie. - Wysyłamy nasze opłatki do wielu krajów; Kanady, USA, Niemiec czy Irlandii, ale naszymi odbiorcami wciąż pozostają Polacy, bo niewielu ludzi oprócz Polonii zna ten zwyczaj - mówi Włodzimierz Rogal z Wytwórni Opłatków Wigilijnych "Oblatum" w Wolbromie niedaleko Krakowa. - Nasza firma to kontynuacja rodzinnej tradycji. Założył ją jeszcze mój ojciec w 1946 r. teraz ja przekazuje ją synowi.

     Ten ponad półwieczny zwyczaj to już pokolenia, które dzieliły się naszymi opłatkami. Ja jestem w "branży" już 35 lat i najwspanialszą rzeczą jest tu spotykanie tych samych uśmiechniętych twarzy, które z czasem stały się twarzami przyjaciół. Co roku czekamy już na nich z tymi samymi opłatkami. Przychodzą do mnie klienci mojego ojca, staruszkowie, którzy wspominają nasze początki i ubolewają nad komercjalizacją naszego fachu.

     Dawniej tradycja wypieku opłatków była zastrzeżona wyłącznie dla klasztorów i zakonów. Dopiero w XVII wieku, każda parafia miała prawo do własnego wypieku i tak opłatki "trafiły pod strzechy". Później wypiekiem opłatków zajęli się organiści, a obecnie istnieje kilkadziesiąt świeckich piekarni.

     W tej branży nie da się nic zmienić, bo najistotniejsza jest tu właśnie tradycja. Kiedyś, aby produkować opłatki, trzeba było iść do kurii i złożyć przysięgę, że będzie się je wytwarzać tylko z czystej wody i najwyższej jakości mąki. - Kiedy miało się taki glejt to żaden ksiądz, organista czy kościelny nie miał zastrzeżeń i w ten sposób rodziła się wieloletnia współpraca - opowiada Włodzimierz Rogal. - Kiedy do jakiejś parafii przychodził nowy ksiądz, to wiedział już od poprzedniego, skąd najlepiej jest brać opłatki.

     Kiedyś było nie do pomyślenia, żeby mogły one leżeć koło świec w sklepie z dewocjonaliami, a co dopiero w supermarkecie! Opłatek był przypisany do organistów. Rozprowadzenie tego specyficznego towaru nie miało wymiaru handlowego, a bardziej symboliczny. Teraz nikt już nie musi składać przysięgi, ani kupować najwyższej jakości mąki. Produkcja opłatków stała się rzemiosłem niczym wyrób cegieł.

     Drobni producenci opłatków często nie chcą rozmawiać o swoich wyrobach. Nie dlatego, że zasłanialiby się tajemnicą produkcji, chodzi raczej o brak zarejestrowanej działalności gospodarczej. Kilka dni w roku przeznaczone na wyrób opłatków jest dla nich raczej pracą chałupniczą niż wytwórstwem na masową skalę. Inaczej jest w wytwórni Oblatum, gdzie praca trwa niemal cały rok: trzeba zdążyć zrealizować zamówienia, które są składane pod koniec października.

     TYLKO CZYSTA MĄKA

     Receptura jest banalna. Do mieszalnicy wsypuje się mąkę pszenną, dodaje wodę i miesza ciasto. - My stosujemy się jednak do złożonej przed laty przysięgi i korzystamy tylko z najlepszej mąki na zamówienie, prosto od młynarza, która posiada odpowiednią ilość glutenu i jest robiona z odpowiedniej pszenicy - mówi Włodzimierz Rogal. Często się zdarza, że inne firmy, stawiając na ilość, całkiem zapominają o jakości i tradycji wypieku.

     W niektórych wytwórniach opłatki produkuje się nawet z paczkowanej mąki szymanowskiej i dodaje oleju, aby lepiej połączyć składniki - ale to już nie jest wtedy opłatek, tylko jakieś ciastko - śmieje się Włodzimierz Rogal.

     Kiedy składniki się połączą, powstaje ciasto o konsystencji rzadkiego ciasta do naleśników, które następnie wlewa się w specjalne matryce z artystycznie wygrawerowanymi wzorami. - Dawniej były to duże szczypce, zakończone dwoma żelaznymi prostokątami rozgrzewanymi w piecu, pomiędzy które wlewano ciasto. Wzór wyryty w metalu odbijał się na opłatku.

     Dziś formy to dwie ciężkie płyty, z których jedna jest płaska, a w drugiej jest wytoczony niepowtarzalny bożonarodzeniowy motyw: Świętej Rodziny, szopki wigilijnej, postaci trzech Króli i wiele innych. - Jakiś czas temu mieliśmy nawet "modę na papieża". Wszyscy pytali o opłatki z wizerunkiem Jana Pawła II, teraz składa się po prostu zamówienie u grawera i można mieć wszystko, żeby klient był zadowolony - mówi Włodzimierz Rogal.

     Po kilkudziesięciu sekundach wypieku, wyciąga się upieczone arkusze i rozcina. Potem obcina się tylko brzegi, aby opłatki nie były poszarpane i miały regularne kształty. Posortowane wysychają. Na koniec są pakowane w ozdobne woreczki lub spinane kolorowymi paskami. W piekarni Oblatum pracy wystarczy dla trzech osób. - Dwie zajmują się obsługą maszyn i odpowiednią konsystencją ciasta, trzecia wylewa formy, obcina brzegi i segreguje. Na koniec procesu produkcji opłatki pakuje się w paczki, w których od setek lat ilość towaru mierzy się w kopach: paczka opłatków to 60 sztuk.

     ŚWIAT Z OPŁATKA

     W polskiej tradycji przyjęło się podawanie opłatków także zwierzętom domowym, szczególnie tym które były obecne w stajence podczas narodzin Jezusa. Każdy dobry gospodarz miał więc przygotowane dwa rodzaje opłatków: białe dla ludzi i kolorowe dla zwierząt. - Do tej pory taka tradycja utrzymuje się na południu Polski. Tam proporcja sprzedawanych wynosi nawet 50/50 opłatków białych i kolorowych. Kiedy górale hodowali owce, to czasami nawet więcej - śmieje się Włodzimierz Rogal. Po wieczerzy wigilijnej gospodyni zbierała resztki potraw, dodawała do nich opłatek i zanosiła do stajni. Wierzono, że wtedy krowy będą zdrowsze i dadzą więcej mleka. Znaczyło to też, że ludzie pragną pokoju z całym stworzeniem.

     Kolorowe opłatki otrzymuje się po dodaniu barwników spożywczych, które pozwalają na wytworzenie niemal wszystkich kolorów. U nas przyjęły się trzy podstawowe: żółty, zielony i różowy.

     Kiedyś bywały także opłatki ręcznie malowane i złocone, nie przeznaczone do spożycia. Układano je na wierzchu paczuszki owiniętej ozdobną papierową opaską.

     Z opłatków wykonywano także dawniej świąteczne ozdoby. Praca nad ozdobami z opłatków wymagała ogromnej cierpliwości i delikatności, ponieważ materiał jest wyjątkowo kruchy. Za to ze sklejaniem poszczególnych elementów nie ma kłopotu. Wystarczy zwilżyć brzegi opłatka, dołożyć kolejną część i chwilkę przytrzymać.

     Wierzono, iż opłatek mają moc odpędzania zła. Wykonywano z nich misterne wycinanki, gwiazdki, kolebeczki dla Bożego Dzieciątka, a także kule, zwane światami, gdyż miały właśnie kształt globu. Opłatkowe wycinanki i światy zawieszano u powały. Były też ozdobą podłaźniczek, czyli małych choinek zawieszanych u sufitu.


Marta Troszczyńska


Tekst pochodzi z Tygodnika
Warszawsko-Praskiego "Idziemy"

30 listopada 2008



   


Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort
Lektura traktatu jest cennym duchowym doświadczeniem. Im częściej po niego sięgamy, tym bardziej przemienia on nasze serca. Osnowę dzieła stanowi dewiza św. Ludwika Marii de Montfort: "Wszystko dla Jezusa przez Maryję"... » zobacz więcej


Wasze komentarze:
 fer: 14.06.2015, 08:24
 a czy jest kontrola sanepidu, a co będzie jak dosypią trucizne
 piotr: 30.11.2011, 21:31
 kiedy kupuje sie oplatek świateczny prosze o odpowiedz z gory dziekuje prosze mi odpisać na meila piotrus-78@02.pl
 wiatr: 04.12.2008, 11:27
  Święty Biały Opłatek ... Symbol Miłości i Pokoju ... przez Tradycję Podtrzymywany ... JEST przez Nas ... KOCHANY ! Wszyscy DOBRZE Czujemy ... że Wieczór Wigilijny TYLKO Wówczas Swój SENS i CZAR ... Posiada ... gdy w Dłonie GO Bierzemy ... i Bliźniemu OFIARUJEMY !!! TA Biel .... TA Kruszyna ... WINNA Być ... z NAMASZCZENIEM Wypiekana ... Wodą Święconą ... POKROPIONA ... Modlitwami UŚWIĘCONA ... i Tylko Wówczas ... STAJE SIĘ ... Tęczą Barwną ... z Rodziną Świętą ... z Pastuszkami .... Zwierzętami ....Królami i TYLKO Wówczas ... MA MOC od PANA ... BYĆ ZNAKIEM PRZYMIERZA ... BOGA MALEŃKIEGO ... CZŁOWIEKIEM Będącego ... z Ziemskim ... Synem i Córką ... Którzy SĄ TEŻ ...>>> UMIŁOWANI na ... UCZĘ ... NIEUSTANNĄ ... Zawsze ... Zapraszani ! O OPŁATKU BIAŁY ... SPRAW CUD ... POJEDNANIA .... Walczących ze sobą ... zbratania .... abyśmy Wszyscy z Ulgą ODDYCHALI ... i z Nadzieją w Przyszłość PATRZALI !!! Amen !
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej