Ciekawy czas ten AdwentCiekawy czas ten Adwent. W kościele dekoracje na fioletowym tle. Obowiązuje piąte przykazanie kościelne, aby nie urządzać hucznych zabaw i właśnie wtedy powstrzymać się choćby od pląsów na dyskotece. Może po to, aby jeszcze radośniej przywitać Boże Narodzenie i głośniej zaśpiewać pierwszą kolędę. Niby cicho i poważnie - a jednak radośnie. Takie radosne są choćby Roraty. Wczesnym rankiem, gdy noc wcale nie ma jeszcze ochoty do opuszczania miasta, ciągną ulicami całe kolejki młodych mieszkańców parafii. W określone dni na czuwanie przy ołtarzu przychodzi młodzież. Nie brakuje dorosłych. Niektórzy przypominają sobie wtedy swoje dzieciństwo, uśmiechają się i przez chwilę zapominają o codziennych troskach. Babcia powiedziała kiedyś, że podczas Rorat zatrzymuje się dla niej czas. Chętnie wzięłaby w ręce kolorowy, ozdobiony bibułkami lampion i wraz z maluchami popędziła ciemną ulicą prowadzącą do świątyni.
![]() Tymczasem jednak lampiony zabierają ze sobą maluchy, rozświetlając migotającym światłem zimową drogę. Oświetlają kościół, w którym do hymnu "Chwała na wysokości Bogu, nie pali się prócz świec żadne inne światło. Obok ołtarza uroczysta dekoracja. Złoty napis: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam Syn powie. Chyba wszyscy przypominają sobie, skąd pochodzą te słowa. Mówią nam o Matce Bożej, która zaprasza nas do Jezusa. Matkę Bożą, szczególnie czczoną w Adwencie, przypomina dodatkowa świeca, ozdobiona niebieską wstęgą. Jak ogromny paschał wyobraża Zmartwychwstałego Pana, tak właśnie owa świeca zapalana tylko podczas Mszy roratniej zwiastuje jeszcze jednego Gościa podczas, Eucharystii: Maryję. W Adwencie poznajemy różne maryjne sanktuaria. Ksiądz wyświetla codziennie kilka przezroczy i opowiada krótko o miejscach szczególnie poświęconych Matce Bożej. Po Mszy świętej wybrane dziecko przykleja na ogromnej mapie Polski rozwieszonej w bocznej części kościoła kolorową widokówkę z poznanym miejscem czci Maryi. Każdy otrzymuje też część małej mapki z narysowanym konturem sanktuarium. Ci, którzy uczestniczą we wszystkich Mszach roratnich mogą ułożyć i skleić z otrzymanych fragmentów całą mapę Ojczyzny z zaznaczonymi miejscami pielgrzymek czcicieli Matki Bożej. Kiedy Msza roratnia dobiega końca jest też miejsce na konkurs. Najczęściej rozwiązujemy zagadki biblijne. Trzeba poszperać w Piśmie świętym, by na drugi dzień przynieść do kościoła gotową odpowiedź. Dobra okazja do trochę lepszego poznania Słowa Bożego. Ostatnio ogłoszono również konkurs literacki: Napiszemy list do naszych bliskich, znajomych i zaprosimy ich na spotkanie ze Zbawicielem. Oto zaproszenie Krzysia z V klasy: Drogi Panie Sąsiedzie! Wiem, jak bardzo jest Pan zajęty pracą przez cały rok i że nie ma Pan czasu dla Pana Boga, bo wszystko inne robi się jakieś ważniejsze. Pana Boga nie można chyba odkładać na potem, bo można nie zdążyć. Dzisiaj wszyscy dorośli się spieszą, narzekają, że czasu nie ma nawet na receptę. Moja mama też narzeka. Tylko babcia ma czas. Nie można nie mieć czasu dla Pana Boga. Teraz jest Adwent. Siostra na religii mówiła, że jest to czas oczekiwania na Pana Jezusa. On też czeka na nas. Czy Pan o tym wie? On umarł na krzyżu za nas wszystkich i kocha ludzi. Czeka na nas w sakramencie pokuty. Wieczorem zawsze modlę się do Ducha Świętego, abym nie chwycił w szkole "łabędzia", aby mi się nic złego nie stało, ani tatusiowi w pracy. Rano jest gorzej z modlitwą, bo lubię spać, ale teraz to mi się chce wstawać, bo idę na Roraty. Ani ,razu nie zaspałem. Czy Pan był na Roratach? Jeśli Pan nie ma czasu rano, to niech Pan przyjdzie wieczorem w środę i sobotę, tak jak mój tatuś, bo on wychodzi do pracy już o piątej rano. Modlę się często za niego, a za Pana też się pomodlę, żeby Pan miał więcej czasu i spotkał się z nami też na Mszy w niedzielę. Bardzo lubię chodzić na Roraty, bo ta Msza jest inna. Najpierw w kościele strasznie ciemno. Dzieci idą od drzwi z lampionami do samego ołtarza. Dzieci modlą się przez mikrofon, kazanie jest ciekawe, takie dla dzieci. Zapraszam też Pana do naszego kościoła w Boże Narodzenie. U nas jest najładniejsza stajenka. Kiedyś z rodzicami odwiedziłem różne kościoły, ale takiej stajenki nie ma chyba nigdzie. Niech Pan przyjdzie na nabożeństwo kolędowe, pośpiewać kolędy. Albo niech Pan złoży wizytę w naszym mieszkaniu. Już trzeci rok chodzę na lekcje gry. Możemy wspólnie zaśpiewać kolędy. Na takie wieczory przychodzą do nas czasami ciocie i wujkowie. Ładnie śpiewają, chyba nawet ładniej niż ja. Może Pan przyjść na zakończenie roku do kościoła. Wieczorem jest specjalna Msza święta. Wszyscy wtedy przepraszają za grzechy i dziękują Panu Bogu za przeżyty rok. Ksiądz Proboszcz czyta, ile było ślubów, pogrzebów i Komunii świętych. Ten Nowy Rok warto rozpocząć z Bogiem, bo mój dziadek czasem nam śpiewał:
"Z Bogiem, z bogiem każda sprawa, Dlatego niech Pan się postara znaleźć czas dla Pana Boga, bo wtedy życie jest jaśniejsze. Serdecznie Pana pozdrawiam. Młodszy sąsiad Oprócz Rorat sporo też w naszym kościele przygotowań do Bożego Narodzenia. Starsi ministranci myślą już o budowie stajenki, oaza przygotowuje nabożeństwo przed Pasterką. Myślę jednak, że o tych przedświątecznych przygotowaniach nie trzeba pisać. Znamy je z naszych parafii. Powodzenia w przygotowaniach! Jacek
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |