Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Neopoganin ukradł święta

Jak kiedyś ukradliśmy poganom to święto, tak teraz neopoganie ukradli je nam - w ten sposób pewien internauta skomentował mój tekst na www.blogpowszechny.pl na temat Bożego Narodzenia. Rzeczywiście, święto Narodzenia Pańskiego zostało ustanowione w Rzymie z początkiem IV w. Data 25 grudnia nie jest historyczną datą narodzin Jezusa w Betlejem. Została ona wybrana przez Kościół po to, aby zastąpić ("ochrzcić") pogańskie święto narodzin niezwyciężonego słońca, które obchodzono w czasie zimowego przesilenia. Dziś mamy do czynienia z czymś odwrotnym. Pisałem tydzień temu o neopoganach, urzędnikach z Oksfordu, którzy nazwę "Boże Narodzenie" zastąpili "Zimowym festiwalem światła".

Spostrzeżenie internauty wpisuje się w pewną ogólną wizję 2 tysięcy lat chrześcijaństwa. Przez pierwsze trzy wieki chrześcijanie byli prześladowani. Mówiono o nich wszystkie zte rzeczy, oskarżano o wszelkie bezeceństwa, torturowano i zabijano przy wrzasku żądnej igrzysk gawiedzi. Bycie chrześcijaninem kosztowało. Wspólnoty chrześcijan, do których wchodziło się poprzez solidny katechumenat, stanowiły duchową i moralną elitę pośród zepsutego pogaństwa. W IV w. nastąpiły zmiany, w wyniku których chrześcijaństwo zostało oficjalnie uznane w Cesarstwie Rzymskim, a potem stało się religią dominującą. W tym właśnie czasie różne święta pogańskie zostały wymazane z kalendarza lub wypełnione nową, chrześcijańską treścią. Bycie ochrzczonym zaczęło się opłacać. Wielkie rzesze, tylko pobieżnie pouczone w sprawach Ewangelii, weszły do Kościoła, który tym samym stal się masową, silną instytucją. Dziś te niby chrześcijańskie masy odchodzą z Kościoła. Jeszcze kultywują jakieś chrześcijańskie tradycje, ale tak naprawdę stały się już neopoganami. Być może Kościół powróci do stanu z pierwszych wieków, czyli stanie się matą, prześladowaną, ale wyrazistą wspólnotą. Być może również w Polsce katolicy staną się mniejszością. O ile już nią nie są?

Jedną z twarzy współczesnego pogaństwa jest oszalała konsumpcja. Świątyniami tej "nowej religii" są supermarkety, różne galerie, arkadie, czy też tarasy... Trzeba zauważyć, że są to świątynie licznie nawiedzane.

Wyznawcy handlu i nabywania dóbr wszelakich już w okolicach listopadowego wspominania świętych i zmarłych zaczynają być wabieni bożonarodzeniowymi reklamami. Jeszcze świece na grobach się palą, a tu już z różnych witryn, spośród choinek, bombek i światełek spozierają na nas całkiem nieświęte Mikolaje. Wszyscy przygotowują jakieś świąteczne promocje i kuszą jak rajski wąż Ewę. Ten dłuższy niż liturgiczny adwent handlowy rejwach odziera czas świąteczny ze swoistego czaru. Choinka przy wigilijnym stole traci wiele ze swego blasku, skoro wcześniej opatrzyły nam się choinki w domach handlowych. Wszystko ma swój czas — mówił mądry Kohelet. Problem w tym, że dziś czas został skradziony przez nieustanną konsumpcję. Jest czas kupowania...

Ale nie jest tak źle. Przecież nikt nam nie każe ganiać po sklepach. Zamiast tego mogliśmy pójść na rekolekcje, przystąpić do adwentowej spowiedzi, wziąć do ręki Biblię i w modlitewnym nastroju przypomnieć sobie święte historie. Mogliśmy pójść na pasterkę, zaśpiewać kolędę. To, jak przeżyliśmy czas Adwentu i samo Boże Narodzenie, zależało w dużej mierze od nas. Jest w nas chrześcijanin i poganin. Prowadzą między sobą walkę. Kiedy narzekamy na laicyzację i dechrystianizację Świąt, to uderzmy się najpierw we własne piersi dostrzegając obecnego w nas poganina, który każe nam samych siebie okradać z chrześcijańskiej wiary i kultury.

Jak przeżyliśmy Święta? Po chrześcijańsku, czy jak poganie? Jeśli mamy poczucie, że zmarnowaliśmy ten czas, a betlejemscy aniołowie ominęli nasze domostwo, to pamiętajmy, że za rok też będą Święta Bożego Narodzenia. Chyba że dla kogoś były to Święta ostatnie.

Dariusz Kowalczyk SJ

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 28 grudnia 2008


   

Wasze komentarze:
 Ad: 08.01.2010, 17:12
 Bardzo mądrze napisane, odzwierciedlenie mojej własnej opinii. Ciszę zię, że ktoś mówi o tym głośno, pragnęłabym jednak aby to dotarło do wielkich rzeszy świątecznych zakupocholików, może co niektórym otworzy oczy. Dziękuję że mi przypomniano o tym jak święto Bożego Narodzenia zastąpiono świętem sklepów.
(1)


Autor

Treść

Nowości

Rzymskie bazyliki większeRzymskie bazyliki większe

Opoka naszego duchaOpoka naszego ducha

Na spotkanie Boga i człowiekaNa spotkanie Boga i człowieka

Papieskie pierwsze sobotyPapieskie pierwsze soboty

Czujemy, to co mówi Jej SerceCzujemy, to co mówi Jej Serce

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej