Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Co Karol Wielki doradzał ludziom Kościoła

Uważany jest za najwybitniejszego wodza i przywódcę średniowiecza. Królestwo Karola Wielkiego rozciągało się od północnej Hiszpanii z Pampeluną i Barceloną, poprzez całą dzisiejszą Francję, Szwajcarię, Belgię, Holandię i zachodnie Niemcy aż po kraj Awarów (dzisiejsze Węgry) z Rzymem włącznie. Tam właśnie w Boże Narodzenie roku 800 został przez papieża ukoronowany i ogłoszony kolejnym (po trzystuletniej przerwie) cesarzem rzymskim.

W pamięci potomnych Karol Wielki do dziś wzbudza uczucia i oceny ambiwalentne. Jedni wciąż widzą w nim ideał władcy, wielkiego promotora kultury i religii chrześcijańskiej, a nawet człowieka świętego. Inni wspominają go jako wodza bezwzględnego, który zdobywając (a przy okazji nawracając na chrześcijaństwo) pogańską Saksonię, przelał krew jednej czwartej jej mieszkańców. Jedno wszak jest pewne: ani Europa ani Kościół nigdy nie będą mogli o nim zapomnieć. Przypomina się ciągle w historii, legendzie, a nam także w anegdocie.

Gdy wybrano papieża Leona III, Karol Wielki wysłał do niego dłuższy list, zawierający nie tylko deklarację dalszego wspierania Kościoła w zakresie jego spraw "zewnętrznych", ale także udzielił nowemu papieżowi przy tej okazji kilka ważnych porad duchowych. W liście gratulacyjnym napisał między innymi: "Naszą rzeczą jest, z pomocą Bożej dobroci, wszędzie na zewnątrz orężem ochraniać Święty Kościół Chrystusowy od najazdu pogan i od spustoszenia przez niewiernych, a wewnątrz umacniać go uznaniem katolickiej wiary. Waszą, Ojcze Święty powinnością jest wspomagać nas w walce z rękami wzniesionymi do Boga podobnie jak Mojżesz tak, by poprowadzony i umocniony przez Wasze wstawiennictwo u Boga, lud chrześcijański wszędzie zwyciężył nad wrogami Jego Świętego Imienia, i by imię naszego Pana Jezusa Chrystusa było czczone na całym świecie.

Niech wasze rozstrzygnięcia w roztropności swojej zawsze odwołują się do prawa kanonicznego i zawsze postępujcie zgodnie z dogmatami Ojców Świętych: oby wzór wszelkiej świętości zabłysnął przed wszystkimi w Waszym działaniu i oby z ust Waszych rozbrzmiewały nakłaniające do świętości napomnienia; niech Wasze światło jaśnieje przed ludźmi, tak by widzieli Wasze dobre dzieła i by sławili Waszego Ojca, który jest w niebiesiech".

Przedziwna to sytuacja: cesarz, zatroskany o wierność dogmatom i przepisom prawa kanonicznego, udziela następcy św. Piotra porad duchowych. Trudno podważyć merytoryczną słuszność tego rodzaju rad i nie ma podstaw, by wątpić w szczerość tego rodzaju zatroskania. Nie była to bowiem jego troska jedyna. Z podziwu godną determinacją Karol Wielki zabiegał o porządne wykształcenie dla swoich poddanych. Nie mogąc w tym zakresie za bardzo liczyć na niedouczonych świeckich możnowładców, liczył przede wszystkim na Kościół, na kościelne szkoły i biblioteki.

Mobilizował podległych sobie biskupów do ustawicznej troski o młodzież chętną do nauki, niezależnie od stanu. Jednego z biskupów ostro upominał, że zbyt opieszale podchodzi do tych obowiązków, tłumacząc się, że jego młodzi diecezjanie nie bardzo chcą się uczyć. Karol w ostrych słowach przekonuje go, że choćby serca tej młodzieży były "zakamieniałe", to od odpowiedzialności biskupa zależy i do powinności biskupa należy zmobilizować młodych do nauki i im szansę zdobywania wiedzy zagwarantować: albo ich po ojcowsku napominając, albo "rózgą przyuczając do dyscypliny". Jeśli są niezamożni, należy ich mobilizować pomocą materialną. "A jeśli nie jesteś w stanie - pisze cesarz do biskupa - od razu innych przyciągnąć do nauki, to w każdym razie możesz kształcić te sługi Twojego Kościoła, których uznasz za zdolnych. Któż uwierzy, że pośród całej gromady, która Twojemu podlega kierownictwu, nie znajdzie się żaden nadający się do kształcenia".

Z wielu klasztorów Karol Wielki otrzymywał listy zapewniające o ustawicznych modlitwach w jego intencji. W niektórych z tych pism, choć zawierały prawidłowy sens, dostrzegł jednak ułomności stylu i rażące błędy językowe. Dziękując więc za modły - nie omieszkał również upomnieć zakonników. Na przykład w liście do Baugulfa, opata w Fuldzie, napisał wprost: "Dlatego upominamy Was, nie zaniedbujcie mowy i pisma, więcej nawet, w pokornej, Bogu miłej pilności współzawodniczcie, byście się jej nauczyli, byście tym łatwiej i z tym większym zrozumieniem mogli wniknąć w tajemniczy sens Boskich ksiąg". Zauważmy, że nawet z naszej dzisiejszej perspektywy aktualność tych porad narzuca się sama.

ks. Antoni Dunajski
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 21/99



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

św. Bernadetta Soubirousśw. Bernadetta Soubirous

Modlitwa św. Bernadetty SoubirousModlitwa św. Bernadetty Soubirous

Testament Bernadety SoubirouTestament Bernadety Soubirou

Ciało nie tknięte rozkładem śmierciCiało nie tknięte rozkładem śmierci

św. Benedykt Józef Labreśw. Benedykt Józef Labre

Bergen i StavangerBergen i Stavanger

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej