Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Duchowy testament Napoleona

Urodził się w 1769 roku na Korsyce, która zaledwie od piętnastu miesięcy należała do Francji. Francuzów więc, jako ciemiężycieli, ze zrozumiałych względów nie lubił. A jednak już po trzydziestu latach sam stał się ich idolem i niekwestionowanym władcą Francji. Drogę do korony cesarskiej utorowała mu błyskotliwa kariera wojskowa.

Miał zaledwie szesnaście lat, gdy - po ukończeniu szkoły wojskowej - został podporucznikiem. Jako wybitny dowódca dał się poznać w czasie oblężenia Tulonu, kiedy to Francuzi odbili miasto Brytyjczykom. Napoleon dowodził wówczas artylerią i to głównie jemu przypisano powodzenie tej operacji. W uznaniu zasług awansował do stopnia generała brygady. Miał wtedy dwadzieścia piąć lat. Wkrótce potem, w latach 1796- 1797, dowodził już armią francuską we Włoszech, odnosząc tam szereg błyskotliwych zwycięstw. Uwierzył w swoją osobistą nieomylność, a Francuzi w jego boskie zdolności przywódcze. I to był początek wielkiego dramatu Napoleona i - w konsekwencji - także dramatu Francuzów.

Przez kilka następnych lat z niezwykłą skutecznością piął się ku władzy absolutnej, w czym wybitnie pomagała mu głupota i naiwność podwładnych. Przeprowadził zamach stanu, wprowadził konsulat (siebie oczywiście mianując pierwszym konsulem), by wreszcie sięgnąć po koronę cesarską. Występując w imię obrony ideałów rewolucji doprowadził do jej skutecznego wygaszenia. Doprowadził do tego, że zatwierdzona przez plebiscyt konstytucja stała się doskonałym szyldem zasłaniającym jego dyktatorskie aspiracje. Udało mu się wprowadzić - pod wieloma względami wzorcowy - kodeks cywilny, który został zaakceptowany zarówno przez prawników jak i przez zdezintegrowane rewolucją społeczeństwo. Wiele zwycięstw odnosił w sposób niekonwencjonalny. Zamieszki w Seurre uciszył bez jednego strzału: "- Niech porządni ludzie wracają do domów, strzelam tylko do hołoty" - zawołał dwudziestoletni Bonaparte, i ludzie rozeszli się sami. Podczas okrążenia w Egipcie - chcąc ocalić zespół naukowców doradzających wojsku co warto ukraść wydał sławną komendę: "- Uczeni i osły do środka!" I uratował także wierzchowce.

Mówi się o nim, że był znakomitym taktykiem, a zarazem fatalnym strategiem. W imponującym stylu wygrywał bitwy, ale też w dziecinnie głupi sposób przegrywał wojny, czego najbardziej wymownym przykładem pozostanie, rozpoczęta zupełnie niepotrzebnie w 1812 r. wojna z Rosją. Chociaż nie stoczył podczas niej ani jednej wielkiej bitwy, stracił 90 proc. żołnierzy. Potem przyszła klęska pod Lipskiem, abdykacja i wygnanie na wyspę Elbę. Uciekł z niej, by jeszcze raz pokazać, "jak zwyciężać mamy". Kolejny raz wsparła go naiwność Francuzów. Dobrą tego ilustracją są ówczesne relacje prasowe, których tonacja zmieniała się co kilka dni. Najpierw: "Potwór z Elby uciekł z wyspy". Potem: "Uzurpator jest o sześćdziesiąt mil od stolicy". Po kilku dniach: "Napoleon będzie jutro w Paryżu".

I wreszcie: "Wczoraj wieczorem ukochany nasz cesarz wjechał do stolicy wśród nieopisanego entuzjazmu tłumów". Tego entuzjazmu tłumów wystarczyło jednak zaledwie na sto dni. Miał zbyt wielu zagranicznych wrogów, by utrzymać się u władzy. Przyszła ostateczna klęska pod Waterloo i - tym razem już zupełnie skuteczna - zsyłka na Wyspę Św. Heleny.

Zostało mu sześć lat na rachunek sumienia. I pewnie wiele rzeczy przemyślał. Pod koniec życia podyktował swojemu adiutantowi słowa, które dziś - za F.W. Foersterem - odczytujemy jako swoisty duchowy testament człowieka, który z całą pewnością w życiu prywatnym zbytnią pobożnością nie grzeszył: "Oto, co najbardziej podziwiam w Chrystusie i co mi ponad wszelką wątpliwość dowodzi Jego boskości: i ja umiałem porywać masy tak, że szły za mną na śmierć. Zawsze jednak była tam konieczna moja obecność, elektryczna iskra mojego wzroku. Posiadam niewątpliwie tajemnicę owej magnetycznej siły, porywającej ludzi za mną, (...) nie posiadam jednak tajemnicy, by imię swe i miłość ku sobie uwiecznić w sercach ludzkich... Oto jest los wszystkich wielkich ludzi. Popadamy w zapomnienie... Jakaż przepaść leży pomiędzy mną, a wiekuistym królestwem Chrystusa, którego cały świat uwielbia i uznaje! Czy Chrystus umarł? Czy nie znaczy to raczej, że żyje wiecznie? Oto jest śmierć Chrystusa - śmierć zaiste nie człowieka, ale Boga!".

Ks. ANTONI DUNAJSKI



Wasze komentarze:
 marzena aneta: 17.04.2023, 23:32
 Duchowy testament Napoleona prosze o miłość uczciwość sprawiedliwość na świecie dziękuję prosze dla mnie o dobrą spowiedź świętą domu kupno bezczynszowego mieszkania wszystkie mają być bezczynszowe urode ubezpieczenie zdrowotne z urzędu pracy zdrowie pieniądze dobrego kawalera męża młodego niepalącego pobożnego polaka religijnego uczciwego z którym będę żyć w cielesnej czystości dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych modlitwa ma moc modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Anastazjaśw. Anastazja

Modlitwa św. AnastazjiModlitwa św. Anastazji

Modlitwa do św. Cezarego de BusModlitwa do św. Cezarego de Bus

Bajka o uwięzionym zajączkuBajka o uwięzionym zajączku

Wiosna w Tatrach co roku zachwyca swym niepowtarzalnym urokiemWiosna w Tatrach co roku zachwyca swym niepowtarzalnym urokiem

Wiersze dzieci o wiośnieWiersze dzieci o wiośnie

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej