Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

W cierpieniu rozpoznała i przyjęła wezwanie Pana Boga

Rozważając tajemnice życia Jezusa Chrystusa często przeraża nas ogrom krzyża, cierpienia i śmierci Zbawiciela. Przeraża nas złość i okrucieństwo ludzi skazujących na śmierć i wykonujących wyrok. Patrzymy na cierpiącego Pana Jezusa z ludzkim współczuciem, wdzięcznością, adoracją - i to jest piękne.

Krzyż i nadmiar miłości?

Rodzi się też drugi nurt refleksji: Pan Jezus przyjął drogę cierpienia, krzyża z miłości do nas. Całym Sobą zaakceptował wolę Ojca, odwieczny zamysł zbawienia każdego z nas. Tak bardzo nas ukochał, że oddał życie Swoje, abyśmy mogli żyć...

Spróbujmy przez chwilę spojrzeć na siebie. W życiu każdego z nas bywają trudne momenty - utrata zdrowia, wypadek, smutna niespodzianka. Wtedy możemy być przerażeni ogromem krzyża, możemy odrzucić go i w konsekwencji pozostaniemy w samotności. Jest też inna droga - akceptacji cierpienia jako zamysłu miłującego Pana Boga, która staje się drogą - PRZEZ KRZYŻ - DO NIEBA. Jest to szlak możliwy do wykonania dzięki łasce Bożej oraz otwartości na jej działanie. Jedną z wielu osób, które w cierpieniu rozpoznały i przyjęły wezwanie Pana Boga była Elżbieta Róża Czacka (1886-1961), wnuczka Tadeusza Czackiego, twórcy Liceum Krzemienieckiego.

Róża od urodzenia miała słaby wzrok, który utraciła całkowicie mając 22 lata, wskutek upadku z konia. Rodzicom i Róży trudno było przyjąć fakt słabnącego wzroku, toteż udawano się do wielu okulistów w Polsce i za granicą szukając szansy polepszenia. Nikt nie miał odwagi wypowiedzieć trudnej prawdy, że nie można pomóc. Dopiero dr Bolesław Gepner w Warszawie powiedział prawdę, która mogła stać się niejako wyrokiem dla młodej, pełnej energii hrabianki. W tym momencie mogło się zdawać, że wszystko skończone, że nic nie ma sensu. Róża zamknęła się w pokoju na trzy dni. Wyszła z niego przemieniona łaską Pana Jezusa.

To, co mogło być końcem - stało się początkiem wielkiej przyjaźni z Panem Bogiem, z której powstało Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża i całe Dzieło Lasek.

Oddajmy głos M. Elżbiecie Róży Czackiej, która poprzez tekst z 24.01.1936 r. niejako sama opowie o powstawaniu Dzieła Lasek:

"Chcąc dać innym niewidomym to szczęście, które posiadałam sama - wiarę, której zawdzięczam przyjęcie ślepoty z poddaniem się woli Bożej, myślałam o stworzeniu instytucji umożliwiającej osiągnięcie tego celu. W ciągu dziesięciu lat przygotowałam się do tej pracy, czekając chwili odpowiedniej do realizacji planu, który powoli dojrzewał. Jako wzór najracjonalniej rozwiązujący sprawę niewidomych i najodpowiedniejszy dla naszych stosunków wybrałam Association Valentin Hatiy, którego twórcą był wybitny niewidomy Maurice de la Sizeranne... W 1908 roku przystąpiłam do pierwszych, przygotowawczych realizacji. Z chwilą, gdy stałam się niezależną materialnie, w roku 1910, otworzyłam pierwszy Zakład dla Niewidomych, w którym otrzymywały opiekę dziewczęta niewidome w liczbie sześciu. Tegoż roku przeprowadzono pracę przygotowania Statutu Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi, zatwierdzonego przez władze rosyjskie w maju 1911 roku. Między rokiem 1911 a 1914, do wybuchu wojny, powstawały oprócz istniejącego home dla dziewcząt, kolejno następujące zakłady i działy: warsztat z internatem dla mężczyzn, patronat dla niewidomych na mieście, przytułek dla staruszek z warsztatem torebkar- skim, biuro przepisywania książek metodą Bra- ille'a i biblioteką brajlowską,wreszcie szkoła dla chłopców i ochronka dla małych dzieci. Największą trudnością od początku było nie tyle zdobywanie środków materialnych, ile znalezienie odpowiednich współpracowników, którzy by mieli gotowość stosować konsekwentnie w życiu zasady katolickie, stanowiące podstawę instytucji. Dla zapewnienia tych współpracowników od 1910 roku myślałam o sprowadzeniu [...] Sióstr Niewidomych św. Pawła z Paryża. Gdy jednak zetknęłam się z nimi w roku 1911 w ich zakładzie w Paryżu, zdałam sobie sprawę, że nie odpowiadałyby naszym warunkom i potrzebom. Rozumiejąc [...], że opieka nad niewidomymi wymaga fachowego przygotowania i reguły życia zakonnego dostosowanej do potrzeb tej pracy, zaczęłam myśleć o powołaniu specjalnego zgromadzenia. W roku 1915 wyjechałam na kilka tygodni na Wołyń, do mojej rodziny i tam zostałam odcięta od Warszawy przez działania wojenne. Zatrzymałam się w Żytomierzu, gdzie spędziłam trzy lata, prowadząc życie, które było przygotowaniem do życia zakonnego. W roku 1917 za pozwoleniem biskupa łucko- żytomierskiego przywdziałam habit III Zakonu św. Franciszka i odbyłam nowicjat pod kierunkiem ks. Władysława Krawieckiego, profesora seminarium duchownego w Żytomierzu, z myślą o stworzeniu zgromadzenia. W maju 1918 r. wróciłam do Warszawy [...]. Kiedy powróciłam z Żytomierza w habicie, niektórzy członkowie Zarządu Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi okazywali mniej lub więcej jawne swoje niezadowolenie, obawę prześladowań ze strony władz i obcięcie subwencji, co okazało się nieuzasadnione, gdyż subsydia rządowe otrzymywaliśmy w dalszym ciągu, a nawet zwiększały się one z każdym rokiem. W tym czasie katolicy amerykańscy zaczęli nadsyłać niespodziewanie - motywując swoje dary katolickim charakterem naszej instytucji - drobne ofiary, które umożliwiły jednak rozpoczęcie zagospodarowywania nowo powstającego osiedla w LASKACH. Pierwszy domek drewniany dla niewidomych dzieci i staruszek stanął we wrześniu 1922 roku! W tym czasie Jego Eminencja Kardynał Kakowski zatwierdził pierwsze konstytucje naszego Zgromadzenia. Natomiast w lipcu 1923 roku odbyły się pierwsze obłóczyny sióstr rozpoczynających nowicjat. Od samego początku oprócz opieki nad niewidomymi, Dzieło Lasek miało również jako cel zadośćuczynienie za duchową ślepotę świata. To założenie harmonizowało w pełni z działalnością ks. Władysława Korniłowicza (kierownik duchowy Dzieła od 1920r.), który miał za sobą długoletnią pracę apostolską, zwłaszcza w sferach inteligencji. Jednym z głównych ośrodków tej pracy było tzw. Kółko, składające się przeważnie z młodzieży akademickiej bezwyznaniowej lub obojętnej, częstokroć należącej do innych wyznań, która pod kierunkiem ks. Korniłowicza odnajdywała drogę do Kościoła!" Obecnie Dzieło Lasek rozwija się, próbując odnajdywać codziennie wolę Bożą względem charyzmatu, próbując kroczyć szlakiem wytyczonym przez bł. Matkę Elżbietę Czacką i Sługę Bożego ks. Władysława Korniłowicza. W Pieśni Zgromadzenia siostry śpiewają: O Jezu króluj i panuj w Dziele, co się z nadmiaru Twojej miłości poczęło w Krzyżu - ku Bożej chwałę! Po przeczytaniu tych faktów, może podanych w sposób za bardzo ogólny, będziemy mogli dojrzeć oczyma serca wnętrze Matki Elżbiety, która w krzyżu, oczyma duszy ujrzała drogę do nieba, zrozumiała i uwierzyła miłości Pana Boga i zapragnęła dzielić się jej bogactwem. Swoim siostrom i wszystkim Przyjaciołom Dzieła pozostawiła pozdrowienie: Przez Krzyż - do Nieba.

Jeśli i nam jest czasem trudno, spróbujmy przypomnieć sobie Matkę Elżbietę i poprośmy, by dodała nam odwagi w spojrzeniu na krzyż z miłością jako drogę z Panem Jezusem - do Nieba.

S. Radosława FSK


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nawrócony zbrodniarz - świętym?Nawrócony zbrodniarz - świętym?

Problematyka masonerii współczesnejProblematyka masonerii współczesnej

Jaka była rodzina św. Maksymiliana KolbeJaka była rodzina św. Maksymiliana Kolbe

Sprawdzian z uczciwościSprawdzian z uczciwości

Życzenia dla kapłanaŻyczenia dla kapłana

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej