Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Młodzi pytają o miłość, rodzinę i wychowanie

Ks. Marek Dziewiecki

Młodzi pytają o miłość, rodzinę i wychowanie

Wydanie: Kraków 2008
ISBN: 978-83-7580-026-5
Ilość stron:  312
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Salwator

Sugerowana cena wydawcy: 29.00 zł Nasza cena: 26.10 zł

     Opis:

     Jest to publikacja ze wszech miar godna polecenia tym wszystkim, którzy pragną zgłębiać tajniki ludzkiej natury i odkrywać jej nieskończone bogactwo. To pozycja, która mówi czytelnikowi, pochłoniętemu przez wir codziennych obowiązków - stop! - zastanów się, przemyśl pewne rzeczy, albowiem życie ludzkie jest zbyt cenne, aby zapisywać je na "brudno".

     Godność (łac. dignitas) osoby ludzkiej nie zezwala na to. Człowiek jest "kimś" - warto zauważyć nie "czymś" - wyjątkowym. Bóg, stwarzając go na własne podobieństwo, obdarzył go nieodwołalną miłością, a nawet oddał za niego życie na drzewie krzyża. Człowiek panuje w świecie przyrody, gdyż został wywyższony przez swego Stwórcę ponad wszystkie inne istoty. Tylko grzech jest w stanie go poniżyć i zniewolić.

     Pamiętajmy jednak o tym, że wielkość człowieka mierzy się przede wszystkim miłością przez duże "M". Dlatego ks. Marek Dziewiecki rozmowy, które odbył z młodzieżą katolicką, opatrzył tak znamiennym tytułem "Osoba i miłość", zaznaczając jednocześnie, że miłość zrozumiemy tylko wtedy, gdy dowiemy się, czym ona nie jest. Na pewno nie powinniśmy utożsamiać jej ani z chwilowym zauroczeniem, fascynacją seksualną, ani ze źle pojętą tolerancją czy też akceptacją, albowiem najpełniej wyraża się ona w nieodwołalnej trosce o rozwój drugiej osoby. A zatem miłość jest wymagająca!

     Istnieje wiele dróg, ale tylko jedna jest "zarezerwowana" przez pana Boga specjalnie dla nas. Piękno tych obu dróg może poznać tylko ten, który zdecyduje się pójść za Jezusem Chrystusem. A On jedynie proponuje, nigdy niczego nie narzuca, szanując wolność człowieka. Kto porzuca wszystko dla miłości Boga, wie, że pozostawił niewiele w porównaniu z tym, co znalazł - powiedział św. Brat Albert. Autor niniejszej książki też odkrył tę radosną prawdę, z którą pragnie podzielić się z czytelnikiem, jednocześnie zapraszając go do dalszej rozmowy...


Tolle.pl





   

Wasze komentarze:
 ela: 23.11.2007, 22:17
 to piekne co piszecie ja tez Go kocham
 ewa: 19.11.2007, 15:11
 Być a więc bez tożsamości,a w dodatku niewidomym i żebrakiem.Jakież wielkie upokorzenie,nędza,wydawaloby się :SYTUACJA BEZNADZIEJNA...aż tu nagle iskierka nadziei z której rodzi się wiara:może ON pomoże,przecież nic się nie traci,można jedynie zyskać...I nie zawiódł się.CUD...,ale warunkiem była WIARA ! I my też jesteśmy często niewidomi.Był czas w moim życiu ,że głosiłam Boże MIŁOSiERDZIE,nie było to takie trudne ...mówić,że najwięksi grzesznicy mają prawo do Boga,że nie ma grzechu ,któregoON nie odpuści.a po jakimś czasie stałam się tą, która ŻEBRAŁA ...Boże POTRZEBUJĘ TWOJEGO MIŁOSIERDZIA ,zanurz mnie w swojej Miłości...Byłam NIEWIDOMĄ..nie widzialam ZŁA albo nie chciałam go widzieć,zła,które mnie niszczyło gdy dokonywałam SAMOWOLNYCH wyborów.TRZEBA doznać CUDU przejścia z SAMOWOLI do WOLNOŚCI a z wolności do wybrania WOLI BOŻEJ a następnie do MIŁOSCI KRZYŻA,pozdrawiam.
 Katy: 19.11.2007, 09:35
 Mimo zwątpienia,mimo upadków i oskarżania go o nie, klęczałam przed ołtarzem i jedyne słowa jakie mogłam wymówić, było blaganie o wiarę, o to żebym przejrzała, otworzyła oczy i serce na Niego. Wysłuchał...nie odrazu, droga była ciężka,ale wysłuchał...ufam mu, bo dał mi wiarę...Warto jest krzyczeć przez tłum..uwierzcie!
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej