Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Zwykłym językiem o niezwykłym chrześcijaństwie

Ks. Marek Dziewiecki

Zwykłym językiem o niezwykłym chrześcijaństwie

Wydanie: Kraków 2007
ISBN: 978-83-60703-18-2 
Ilość stron:  236
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Salwator

Sugerowana cena wydawcy: 22.50 zł Nasza cena: 20.25 zł

     Opis:

     Jest to publikacja, która ukazuje istotę chrześcijaństwa w sposób syntetyczny i zrozumiały dla współczesnych ludzi. W pierwszej części Autor demaskuje typowe wypaczenia w spojrzeniu na chrześcijaństwo, na przykład przekonanie, że chrześcijaństwo ogranicza wolność lub że kryterium zbawienia jest cierpienie a nie miłość. Część druga to opis miłości Boga do człowieka, a część trzecia to prezentacja kryteriów dojrzałego chrześcijaństwa, czyli zasady uczenia się tej miłości, którą zobaczyliśmy w Chrystusie.

     Ks. M. Dziewiecki definiuje chrześcijaństwo jako historię miłości, czyli opowieść o odwiecznej miłości Boga do człowieka i o sposobach odpowiadania człowieka na tę miłość. Jest to opowieść o miłości, która nigdy nie stanie się przeszłością. Chrześcijaństwo głosi światu miłość, która jest Żywą Osobą! Bez tej podstawowej prawdy wszystko inne staje się w chrześcijaństwie niezrozumiałe. Prezentowana książka nie została napisana językiem teologicznym, lecz językiem wzorowanym na Ewangelii, czyli zwyczajnym i serdecznym. Takim właśnie językiem posługiwał się Jezus, który do końca opowiedział tę historię miłości Boga do człowieka, którą Stwórca zapoczątkował w raju. Autor wychodzi z założenia, że jeśli jakaś książka o chrześcijaństwie nie odwołuje się do prostego i serdecznego języka Ewangelii i jeśli nie fascynuje Czytelnika radosną miłością, to taka książka nie ukazuje chrześcijaństwa prawdziwego.

     Ks. M. Dziewiecki przypomina również o tym, że aby zrozumieć chrześcijaństwo, trzeba odróżnić chrześcijaństwo od chrześcijan. Chrześcijanie nie zawsze wyróżniają się mądrością i miłością, ale chrześcijaństwo zawsze zachwyca ludzi dobrej woli, gdyż prowadzi na spotkanie z tą Jedyną i Prawdziwą Miłością, bez której życie człowieka ani nie jest zrozumiałe, ani nie ma sensu. Chrześcijaństwo przyprowadza nas na spotkanie z Bogiem, który pragnie, byśmy byli czyści jak gołębie i jednocześnie sprytni jak węże. Oczywiście sprytni wyłącznie po to, by czynić dobro, czyli kochać. Na tym właśnie polega świętość, gdyż święty to ktoś, kto potrafi dojrzale kochać zawsze i za każdą cenę. A kochać dojrzale to odnosić się z miłością do wszystkich ludzi, łączyć się osobiście tylko z tymi, którzy też dojrzale kochają oraz stanowczo bronić się przed tymi, którzy krzywdzą. Niniejsza publikacja jest adresowana do tych Czytelników, których nie interesują martwe pojęcia, ale spotkanie żywego człowieka z żywym Bogiem, który kocha i uczy kochać.


Tolle.pl





   

Wasze komentarze:
 Karolina: 17.01.2008, 09:06
 Hm, a ja mimo swej teoretycznej wiedzy co do Miłości Boga, wszelkich modlitw to jestem prawie, że 'obkuta'. Ale nie potrafię tego jakoś odczuć swoim sercem,tak jakoś obojętna jestem. I przez to nie potrafię ostatnio się pomodlić normalnie... Jestem tak strasznie obojętna, sucha, że to mnie niszczy.
 ardawl: 14.01.2008, 11:49
 Bóg przychodzi zawsze, wystarczy tego chcieć. Przyjdzie gdy choroba grzechu już nawet serce całe zajęła i przyjdzie gdy dusza już na samo dno upadła. Przyjdzie gdyż Jego Miłosierdzie Trwa Na Wieki. Jedynie - my ludzie mamy ten czas ograniczony. Czas na to by zrozumieć iż grzeszni byliśmy, jesteśmy i będziemy. Zrozumieć swą słabość, siebie samego i zdać sobie w końcu tę jedyną prawdę iż bez Ciebie Boże jestem - niczym.
 ewa: 13.01.2008, 10:21
  " Drodzy młodzi przyjaciele ...( ... ) ze szczególną mocą docierają do nas słowa , które Pan Jezus skierował kiedyś do PIOTRA - WYPŁYŃ na Głębię (...) zrozumiał je Piotr i ZAWIERZYŁ - ... TO ZAWIERZENIE Stało się FUNDAMENTEM Apostolskiej MISJI ... (...) WYPŁYŃ na Głębię - Odkryj Głębię Własnego DUCHA , Wniknij w Głębię Świata , Przyjmij SŁOWO ..( J. Paweł II ) " Uczynił BÓG człowieka na Swój Obraz i Podobieństwo - Mężczyzną i Niewiastą Stworzył ICH - (...) byli oboje NADZY (..) PRAWDZIWI i PRZEJRZYŚCI (...) " OBRAZ i PODOBIEŃSTWO "wedle TEGO KLUCZA Niewidzialne WYraża się w Widzialnym , PRASAKRAMENT ( ...) . ( Tryptyk RZYMSKI ) . Pozdrawiam WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE ... na DZISIAJ tylko i AŻ TYLE . Muszę kończyć , ponieważ wyjeżdżam .. do Mojego "DOMU " w którym nie mam domu , ale to nie szkodzi...Może WSZYSTKO przede mną , zostańcie z BOGIEM i do ZOBACZENIA .
 Mia: 12.01.2008, 20:57
 Dziękuję.
 monika: 12.01.2008, 20:32
 tak bardzo chciałabym umieć wypowiedzieć wszystkie słowa, tak pięknie jak pani Renata, tak bardzo kocham, tak bardzo muszę wyleczyć niektóre miejsca
 Maria: 12.01.2008, 18:21
 czuję się prawie tak, jakbym czytała mój pamiętnik. Przez długi czas żyłam w grzechu cięzkim. Wiele razy próbowałam zagłuszyć sumienie, ale ono nie dawało za wygraną. I całe szczęście. Dzisiaj żyję już któryś z kolei miesiąc w łasce, jestem szczęśliwa, że mogę być tak blisko Boga:) Moje życie staje się każdego dnia lepsze i... czuję się wolna!
 Biedronka: 12.01.2008, 16:00
 Trzeba uwierzyć w miłość największą, nie być biedronką albo chcieć być na tyle by zobaczyć siebie stonką.Pokora jest większą miłością w nas bo jest miłością Boga.Otwiera oczy.Kto mnie przewiózł na drugi brzeg?Bóg , ten mnich co miał Boga w sercu.Ten mnich co nazwał mnie stonką, ten mnich co pozwalał ujrzeć miłość w słowie pokora. W pokorze i uniżeniu jest miłość Boga we mnie.To jak ojcowski uścisk miłości jeszcze raz wlany w moje serce.Nigdy nie zapomnę dwóch mnichów na drodze, mojej drodze do Boga.
 mszarotka: 12.01.2008, 11:28
  ... ja też Alicja
 Alicja: 12.01.2008, 01:16
 ..popłakałam się.. ...piękne... ...dziękuję.
 ewa: 11.01.2008, 13:48
  Być trędowatym To Doświadczyć Odrzucenia od Innych , którzy UWAŻAJĄ się za lepszych podobnie jak starszy brat z przypowieści o Synu Marnotrawnym ale TAK Naprawdę daleki był on OD PRAWDY czyli od Boga i dlatego nie doswiadczył NIGDY Wspaniałej Uczty ... której doświadczył mlodszy syn , a tylko szarości dnia codziennego i ZRODZIŁA się w nim ZAZDROŚĆ - ciężki grzech BO KAI ZABIJA ABLA z ZAZDROŚCI ... a Wyciągnięte Miłosierne Ręce Boga Przytulają , Ocierają łzy , dają pokój , radość i szczęście jakiego Świat Dac nie MOŻE , bo GO Nie Zna ...i dlatego czasami ludzie nie rozumiejąc taktyki działania Bożego zachowują się TAK Jakby z BOGA nie Byli i wołają ... Jesteś trędowata chociaż TY Już Jesteś WIELKA - Wielka MIłościa PANA , Jego Miłosierdziem i SŁYSZYSZ GŁOS PANA .... Choćby CAŁY Świat od CIebie się odwrócił JA BĘDĘ - JA JESTEM z TOBĄ i NIE LĘKAJ SIE = SURSUM CORDA . Amen .
 AN: 11.01.2008, 13:46
 JESTEśMY, SPOTYKAMY W BOGU DRUGIEGO CZłOWIEKA I SIEBIE. KOCHAMY PODWóJNIE, POTRóJNIE, WIELOKROTNIE... MIMO żE BóG MILCZY. TERAZ JESZCZE JESTEM Z MAłą SIOSTRZENICą, PROSZę O MODLITWę ZA NAS
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej