Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Boże wezwanie. Rozeznawanie powołania

Philippe Madre

Boże wezwanie. Rozeznawanie powołania

Wydanie: Kraków 2006
ISBN: 978-83-7482-076-9  
Ilość stron:  160
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: eSPe

Sugerowana cena wydawcy: 22.90 zł Nasza cena: 21.75 zł

     Opis:

     "Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim" (Mt 4, 20)

     Pierwsi Apostołowie Chrystusa, podobnie jak najwięksi święci naszych czasów, musieli pewnego dnia dokonać wyboru, aby odrzuciwszy starego człowieka odnaleźć szczęście, podążając za najpiękniejszym z synów ludzkich.

     Autor, bogaty wieloletnim doświadczeniem głoszenia rekolekcji o rozeznawaniu powołania, proponuje czytelnikowi tę samą drogę, wraz z konkretnymi tematami medytacji, pozwalającą odkryć Boże wezwanie we własnym życiu.

     Naszymi przewodnikami podczas tych "rekolekcji" będą Abraham, Szymon Piotr, Mateusz, Maria Magdalena, bogaty młodzieniec... Poprzez różne doświadczenia, każdy z nich pragnie być robotnikiem w winnicy Pańskiej.


Tolle.pl





   

Wasze komentarze:
 krystyna: 06.02.2012, 23:15
 Panie pomóz mi uporac się z moim zlym charakterem
 roksana: 28.10.2010, 18:42
 dziekuje czuje ze wierze bardziej niz kiedykolwiek panie pomónam
 ardawl: 19.01.2009, 04:34
 Prawda - pojawia się refleksja nad Twym tekstem... Prawda, będzie prawdą piękną mimo że trudną, wspaniałą mimo że gorzką...Prawda ma sens - tylko najpierw trzeba się przyznać samemu sobie... Jestem Panie Wiem Iż Marnością istnienia swego....lecz Panie Oto Ja Tu Stoję i Jestem - Wybacz....Być może Ktoś pamięta ten fragment - Panie czymże jestem przed Twoim Obliczem...prochem i niczem. Alem gdy Tobie moję nicość wyspowiadał, Ja proch, będę z Panem gadał...( Wszystkim tego z całego serca Wam życzę. )
 Ewka: 14.01.2009, 20:27
 Piękna modlitwa....bardzo piękna...aż łzy lecą,bo jak to czytalam ,to widziałam swoje życie i widzę je obecnie...
 krysztalowa: 13.01.2009, 16:29
 jak mi te slowa byly potrzebne..... jak mi to potrzebne dzis...dziekuje...
 Renata: 13.01.2009, 13:34
 Dziękuję Ewo :). I nie jestem Wielka, no chyba, że jak się weźmie pod uwagę moją tuszę...to owszem i nawet bardzo wielka hhehehehe. Ewo, dziękuje jeszcze raz za cieple słowa. Pozdrawiam serdecznie. Trzymaj się. Z Bogiem
 ewa, wiatr: 13.01.2009, 10:57
  Reniu ... JESTEŚ WIELKA ... w Prawdzie Stawania ... przed Sobą i ludźmi . Chociaż to znów ... " dawne" Słowa ...ale One są chyba ciągle aktualne . A to , co napisałam ...na wstępie .."chodziło za mną już od jakiegoś czasu " ...i " prosiło Się" , abym to Ci napisała . ODWAGI ...i Męstwa ! Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i życzę wszystkiego , co Najpiękniejsze ! Z Bogiem !
 Renata: 13.01.2009, 09:40
 I być może znów ktoś powie, że to już było. Owszem, to było rok temu, ale czyż można coś nowego napisać do tych samych Słów? Ja na przykład tak nie potrafię, już raz napisane ma ten sam sens, i nie ważne kiedy to się czyta. Ale może być tak, że czytane znów po jakimś czasie ma dla nas inny sens, inny wymiar, coś nowego w tym odnajdujemy. Takie jest moje zdanie. :) Pozdrawiam serdecznie. Ps. Tylko proszę nie odbierać tego jako lenistwo w pisaniu ;)
 K: 18.01.2008, 12:00
 Dzięki Renato :-)
 Ania: 17.01.2008, 20:06
 ARDWAL najpiękniejsze słowa jakie przeczytałm na necie!
 Renata: 17.01.2008, 20:00
  ...K... ten wierszyk to nie wierszyk...tylko modlitwa, napisał mi ją kapłan w czasie mej rozmowy z nim o mych upadkach, zranieniach....skrzywdzeniach nie tylko siebie ale i innych. Tylko słuchał...i pisał. A ja szukałam wtedy pomocy... bo moja przeszłość nie dawała mi spokoju... potrzebowałam uzdrowienia. Nie wiedziałam, że w trakcie tej rozmowy z kapłanem... zostanę uzdrowiona... On tylko słuchał i pisał... i prosił mnie abym zawsze tę modlitwę mówiła w czasie Eucharystii, ....wiesz K....to naprawdę pomaga. Modląc się tymi słowami ...odczuwam taką ciszę, spokój.... przeszłość nie wraca do mnie....a teraźniejszość staje się piękna.... i z nadzieją patrzę na jutro. K.... spróbuj pomodlić się tą modlitwą... a zniknie Twa niepewność, obawa, lęk.... może właśnie ta modlitwa zdziała cud u Ciebie. Życzę Ci tego z całego mego serca K :)). Bóg z Tobą K :)
 K: 17.01.2008, 09:45
 Bardzo ładny tekst, Renato.. Szczególnie podobał mi się ten wierszyk na wstepie. Bóg uzdrawia tyle ludzi, robi tyle cudów, tylko dlaczego ja tego nie potrafię dostrzec?.. Wierzę w cuda innych osób,ale za bardzo nie wierzę w to,że Bóg może pomóc mi. Jest jakiś daleki... mimo nawet mojej szczerej spowiedzi niekiedy... Jest tylko Sędzią,ostatnio bardzo duze zniechęcenie mnie do Niego ogarnia, A dzisiaj musiałam się do Niego zwrócić,gdyż napotkałam trudności w życiu i potknęłam się, jestem w sytuacji,która napawa mnie strachem.. i niepewnością
 AN: 16.01.2008, 17:06
 Uzdrowienia można doświaczyć, niewątpliwie jest ono łaską Pana. Ale czy wstyd nie przeszkadza w tym, czym można pozbyć się, wywinąć ze wstydu? On odgradza nas od Boga, od czlowieka, od siebie. Sprawia, że trudno stanąć przed Bogiem w prawdzie i że trudno otworzyć się na miłość Boga.
 ewa: 16.01.2008, 16:21
  Reniu , przepraszam - nie chciałam Cię urazić czy też Zranić ... wiem że piszesz SWOJE Życie ... ale to co napisałam ... to było TEŻ Życie - moje odczucia ... takie jakie były .... ale już nie czas na nasze dyskusje , poniewaz nasi PANOWIE znów bęą mieli PROBLEM że my z tymi babskimi pogadóżkami . Dzięki za pozdrowienia no i OCZYWIŚCIE - SURSUM CORDA .
 ardawl: 16.01.2008, 11:37
 Najtrudniej jest - Być Dla Samego Siebie. Być bez kłamstwa, bez zła w samym sobie. Być bez zazdrości iż inni są tacy a ja nie. Być bez żalu do siebie iż można było wszak kiedyś inaczej. Tak - Być i istnieć sensownie, bez zakłamania dla samego siebie, jak szybko wtedy zdamy sobie sprawę z tego iż jesteśmy i żyjemy dla innych i dla Jezusa.
 Ela: 16.01.2008, 09:57
 Renato bardzo lubię czytać Twoje teksty. Ale także świadectwa, wpisy i modlitwy innych Źródełkowiczów. Dzięki nim wiem, że nie jestem sama z moimi smuteczkami, zranieniami i problemami. Tutaj czuję się tak dobrze pośród osób które kochają Boga i mimo wszystko chcą być zawsze blisko Niego. Tutaj pośród tych slów i zapisków myśli można odnaleźć Boga i doświadczyć Jego miłości... Pozdrawiam i dziękuje :)
 Alicja: 16.01.2008, 00:15
 tym razem i ja sie uśmiechnęłam..pragnę całym sercem..aby bliska mi osoba rownież dostąpiła tej łaski co Ty Renatko...bo wielka to łaska którą otrzymałaś :)) i ciesze sie ogromnie i wspieram w modlitwie ... Chwała Panu :))
 Maria: 15.01.2008, 22:27
 Renato - aż nazbyt dobrze czuję przez co przeszłaś i jaka droga przed Tobą. Kiedy czytam Twoje teksty, to tak, jakbym czytała o sobie, o moich doświadczeniach. Wierzę, że i Tobie i mnie uda się z każdym dniem być coraz bliżej Pana. Wiadomo - jeszcze długa droga przed nami, być może potkniemy się jeszcze nie raz, ale każdy upadek będzie nas przybliżał do Niego - do Boga:) Trzymaj się!
 Renata: 15.01.2008, 22:08
 "Naucza się dusze słowem, ale zbawia cierpieniem." Ewo... to co było i jest i będzie w mych rozważaniach to nie jest i nie było lamentem. Widzisz... mało o sobie wiemy...Ty, tylko to co wyczytasz z mych słów, a ja tylko to, co piszesz w komentarzach. Nikt z nas nie uczestniczy w naszym życiu codziennym ...ja nie wiem z czym Ty się zmagasz... jaka jesteś, co robisz....ba, nawet jak wyglądasz....jesteśmy dla siebie anonimowi... I co najważniejsze - nie nam siebie nawzajem oceniać. To, co tu piszę... to nie żaden lament, nie żaden literacki język.... to moje życie Ewo, życie, które łączę z Ewangelią, z Ewangelią tak czasami trudną dla mnie, wręcz czasami niemożliwą do przyjęcia...a jednak...tak bardzo kochaną przeze mnie... bo to w Niej odnajduję codziennie siebie, swą rodzinę... odnajduję wskazówki do wyjścia z problemu... do pokonania swej drogi. To moje życie w Niej. O nadziei pisałam w swej książce... o wielkim cudzie życia... i tylko Bóg mi świadkiem jak to życie było cenne i piękne. Ktoś napisał o tym, że książka jest rodzeniem i życiem, jest śmiercią i wiarą, jest bólem i radością, jest smutkiem i nadzieją. Ewo....a to tylko moje życie i mej rodziny...a może aż nadto... Pozdrawiam Ciebie serdecznie Ewo :)
 barbara 15.01: 15.01.2008, 21:51
 Droga Renato ,zycze Ci z calego serca zwyciestwa!!!Nie przejmoj sie trudnosciami bo warto je ponosic,bo to wlasnie w slabosci naszej moc boza sie objawia ,a przeciez wszystko moge w Jezusie Panu moim
(1) [2]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej