Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Moc jeden łzy

Pisarz Pitigrilli. Dino Segre - takie jest jego właściwe imię - urodził się w rodzinie żydowskiej. "Mój ojciec - pisze w swej autobiografii - mówił mi, że Boga nie ma, że Jezus Chrystus to ktoś taki jak Garibaldi, że wszystkie religie, z wyjątkiem żydowskiej , to bazary, a ich ministrzy, z wyjątkiem rabinów, to błazny".

Jako pisarz wydał w latach '20 i '30 kilkanaście powieści, w których przedstawiał świat frywolny i płytki, zaludniony kobietami rozpustnymi. Była to raczej propaganda libertyńska i ateistyczna. Mimo niewielkiej wartości literackiej tych książek, wydawano je w wielkich nakładach, również poza Włochami, zwłaszcza w Rosji sowieckiej. Przed autorem stały otworem salony światowe. W 1942 r. Pitigrilli nawrócił się na katolicyzm, do czego przyczyniła się jego żona, Lina Furlan, gorliwa katoliczka. Było to nawrócenie szczere i całkowite. Przedstawił je w książce pt. Sadzawka Siloe. Odnalazłszy Boga, odnalazł jednocześnie siebie. Szybko jednak został zapomniany w kołach, w których przedtem cieszył się takim wzięciem. Poniżej podajemy jeden z jego artykułów, jakie w latach 1964-1968 publikował w "Messaggero di SantAntonio".

W nieokreślonym Gdzieś i Kiedyś pewien błędny rycerz, który się nazywał jak tylu mu podobnych Kto-wie - jak, poczuł, że ciało już nie poddaje się jego bezsensownym bodźcom i nieopanowanym popędom do rabunku i gwałtu. Pomyślał więc, że trzeba oczyścić duszę z czarnej przeszłości i postanowił wyspowiadać się w jednym klasztorze przed przeorem, którego wszyscy wysławiali za jego wyrozumiałość i pobłażliwość.

Trapiony myślą o śmierci oraz zagadkowym "a potem?" i pragnąc zapewnić sobie jeżeli już nie pokój wieczny, to przynajmniej łagodny czyściec, poszedł zobaczyć swoją bron, ostrogi, hełm, pancerz i konia, okrył się prostą opończą i z odkrytą głową, wspierając się na kiju, jakby przez całe życie pielgrzymował w pokorze od jednego do drugiego sanktuarium, zjawił się przy furcie klasztornej.


- Tak, jestem przeorem, którego szukasz. Wejdź, idź za mną, uklęknij - powiedział mnich prosto z mostu, wprowadzając go do celi. Nałożył na siebie stułę wyszywaną srebrem, odmówił po cichu krótką modlitwę i robiąc energiczny ruch podbródkiem, powiedział:

- Słucham.


Penitent nie wiedział, czy ma zacząć od ciężkich występków, czy od grzechów lekkich. Nawet te grzechy, które wydawały mu się lekkie, były bardzo wielkie.

- Możesze zacząć, jak chcesz.

Wykaz grzechów był długi. Nikt, nawet barbarzyńcy, nawet Saraceni i Hunnowie, nie zanurzali tak rąk w skarbonki na jałmużnę, nie znieważali jak on rzeczy świętych, nie bezcześcili ołtarzy, nie bluźnili Jezusowi i Jego Najświętszej Matce. Ale jeszcze bardziej obciążała go przy spowiedzi próżność, z jaką opisywał swoje złe czyny i ujawniał swe świętokradztwa. Przez jego opowiadanie przezierała pycha, a nawet przechwałki, źle ukrywane pod pokrywką wyrzutów sumienia. "To coś diabelskiego", pomyślał mnich. Potem rzekł:

- Synu mój, nie mogę dać ci rozgrzeszenia, bo jeszcze jesteś w szponach Szatana. On szedł za tobą aż dotąd, do tego domu modlitwy i pokuty. Szatan jest jeszcze w tobie, w twoim sercu, i dopóki będzie on w tobie, nikt, nawet biskup, nie będzie mógł dać ci to, o co mnie prosisz.

Błędny rycerz zastanowił się robiąc szybki przegląd sumienia i zapytał:

- Czy nie wystarcza, że wyznałem wszystkie swoje winy? Na co jeszcze czekasz?

Bez gniewu, owszem, spokojnym tonem lekarza, który przepisuje antidotum, lekarstwo, mnich odpowiedział:

- Trzeba żałować.

- Ależ jeżeli aż tu się znalazłem, to przecież z żalu - zaprotestował rycerz i odnajdując dawną energię mówił dalej:

- Ojcze, możesz poddać mnie próbie. Żądaj, czego chcesz, a zrobię. Czy mam iść na kolanach do Świętego Jakuba w Compostelli? Czy też do Ziemi Świętej, aby pochwycić Saladyna i przynieść ci go tutaj?

- Nie, synu mój, nie tych ofiar wymagam.


I przesuwając swe długie palce po bladym czole, jakby szukając pomysłu, powiedział:

- Idź i wróć tu jutro. Będę się modlił przez całą noc, a jeżeli Najświętsza Panna mnie oświeci, może będę mógł ci nałożyć pokutę.

Nazajutrz rano stary rycerz stawił się w klasztorze. Mnich, który modlił się całą noc, wprowadził go do celi i powiedział:

- Weź tę baryłkę i napełnij ją wodą. Gdy będzie pełna, twoje grzechy zostaną odpuszczone.

Stary rycerz odnalazł w sobie swą rześkość młodzieńczą, pobiegł z baryłką do fontanny, która dniem i nocą szemrała śpiewnie na placu klasztornym, ale woda, którą napełnił naczynie, wychodziła z niego przez niewidzialne otwory. Wiele razy zaczynał na nowo, również przy innych studniach, pochylił się nad rzeką, przepłynął wpław jezioro, zbierał wodę w czasie rzęsistej ulewy, gdy biły pioruny, zeszedł aż do oceanu, ale baryłki nie mógł napełnić. Z pustym naczyniem usiadł na górze przyklasztornej , a jakiś podstępny głos odezwał się w jego sercu: "Ten mnich kpi z ciebie. Wiesz, co trzeba ci zrobić? Weź znów pancerz, ostrogi, konia, bron i zacznij na nowo swoją karierę gwałtu, grabieży i świętokradztwa".

Mimo to pociągnął za sznur i zadzwonił do furty:

- Ojcze, ta baryłka nigdy się nie napełni. Zanurzyłem ją we wszystkie wody, również w kropielnicę, a zawsze okazywała się sucha jak drzewo na opał. Na pewno się potępię. Jest mi przeznaczony ogień piekielny. Ale to byłoby nic. Jestem skazany na to, że nigdy nie zobaczę Boga.


Kiedy wypowiedział te ostatnie słowa, łza ześlizgnęła mu się z rzęs. Łza szczerego żalu i bólu.

Łza spadła w baryłkę, a baryłka napełniła się aż po brzegi, choć spadła do niej tylko jedna łza.

Mnich rzekł mu:

- Wszystkie twoje winy zostały ci odpuszczone. Idź, synku, i już nie grzesz więcej.

Pitigrilli
Tłumaczono z "Messaggero di SantAntonio" (przedruk).



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

bł. Bolesława Lamentbł. Bolesława Lament

Modlitwa do bł. Bolesławy LamentModlitwa do bł. Bolesławy Lament

Litania do bł. Bolesławy LamentLitania do bł. Bolesławy Lament

Modlitwa do św. Józefa FreinademetzaModlitwa do św. Józefa Freinademetza

Modlitwa do bł. Archanieli GirlaniModlitwa do bł. Archanieli Girlani

Modlitwa do św. Sulpicjusza SeweraModlitwa do św. Sulpicjusza Sewera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej