Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jaki na co dzień był Prymas Wyszyński. Skąd czerpał swą moc i siłę?

Sąsiedzi z Zuzeli - rodzinnej miejscowości kard. Wyszyńskiego - wspominają, że kiedykolwiek przechodził koło ich domu, zawsze "zagadał, wypytał o znajomych, o zdrowie, o kłopoty. Zawsze był uśmiechnięty i zawsze dla dzieciaków miał cukierki".

Współczesny święty

Gdy jeszcze jako ksiądz przyjeżdżał na odpoczynek lub święta do domu rodzinnego, j ale wspomina jego siostra Julia, zawsze wprowadzał miłą, radosną atmosferę. Trafnie też potrafił określić niektóre sytuacje: gdy kiedyś ona była zmęczona i chciała na leżący się pomodlić wieczorem, skwitował: "Kto mówi pacierz na leżący, tego Pan Bóg słucha na śpiący".

W towarzystwie kard. Wojtyły

Gdy prymas Wyszyński wyjeżdżał na odpoczynek w góry, często przebywał z nim kard. Karol Wojtyła, wówczas arcybiskup Krakowa. Kiedyś Wojtyła sam poszedł na narty. Spotkał go jakiś turysta i krzyknął: "O, ksiądz kardynał na nartach!" Kard. Wojtyła natomiast odpaił: "Tak, w Polsce połowa kardynałów jeździ na nartach". A wtedy w Polsce było dwóch kardynałów: on i kard. Wyszyński.

Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem - Jan Paweł II

Obaj świetnie współpracowali, dobrze się rozumieli. Jak wspomina Barbara Dębińslea, pracująca wtedy w sekretariacie Prymasa, często razem się spotykali, zawsze, kiedy Wojtyła przyjeżdżał do Warszawy na posiedzenia Konferencji Episkopatu. Prymas Wyszyński zapraszał go na obiad do swej rezydencji w Warszawie przy ul. Miodowej. - Obaj mieli niesamowite poczucie humoru - mówi Dębińska. Pozwalał na to zwyczaj, jaki Prymas wprowadził w swojej siedzibie: że podczas posiłków nie załatwia się spraw służbowych. Dzięki temu wszyscy mogli czuć się swobodnie. Sam Prymas natomiast, z wielką troską i właściwą sobie gościnnością, dbał o to, by dla nikogo nie zabrakło jedzenia.

Moc modlitwy

Potwierdzają to zresztą inni uczestnicy prywatnych spotkań z kard. Wyszyńskim: - W czasie Bożego Narodzenia Ksiądz Prymas zapraszał do siebie studentów na pączki. Ku naszemu zdumieniu, nadziewał je na widelec i osobiście każdego częstował, mówiąc: nikt nie może wyjść głodny od Prymasa Polski - opowiada Krzysztof Gołębiowski, uczestnik słynnych "pączków".

Szacunek dla każdego

Lubił czytać. Wolny czas spędzał właściwie zawsze czytając. Codziennie po obiedzie kard. Wyszyński przeglądał gazety, interesował się tym, co się dzieje na świecie. Telewizji w zasadzie nie oglądał.

Kochał przyrodę. To ona, obok książki, była jego wielkim przyjacielem. Pomagała odpoczywać, nabrać sił. Dlatego regularnie, raz w tygodniu, zawsze w poniedziałek - był to dzień wolny Prymasa - przyjeżdżał do Choszczówki pod Warszawą, by tam właśnie, w pobliżu lasu, odrobić zaległości z całego tygodnia. Przywoził stosy papierów i pracował. W przerwie - spacerował po lesie. Także tam odpowiadał na listy. Wszystkie bez wyjątku. Odpisywał nawet dzieciom, wielkim szacunkiem darzył każdego. Szczególnie zaś - kobiety. Matka nauczyła go w domu rodzinnym, że gdy wchodzi kobieta, mężczyzna powinien wstać. Taki nawyk kard. Wyszyński miał przez całe życie. Gdy kobieta wchodziła do jego biura, zawsze wstawał. Czy lubił się zwierzać, rozmawiać na tematy osobiste? - Raczej nie - mówi Dębińska. - Bardzo rzadko, nawet w mniejszym gronie, wśród zaufanych osób. Wszystko, co się działo Ksiądz Prymas przyjmował jako wydarzenie, w którym jest obecny Bóg. To On był jego najlepszym Przyjacielem, tylko Jemu się zwierzał. Gdy coś się działo, zatapiał się w modlitwie.

Służba ludziom rodzajem modlitwy

Odtwarzając tę postać, zrozumiałem, jak silny może być człowiek dzięki swej wierze - powiedział w jednym z wywiadów Andrzej Seweryn, który grał tytułową rolę w filmie "Prymas". Kard. Wyszyński był bowiem człowiekiem wielkiej wiary, nieugiętym, bezkompromisowym. Wszystlde ważne decyzje podejmował na kolanach, przed Obrazem Matki Bożej, której całkowicie zawierzył. Modlitwa zajmowała wiele miejsca w życiu Prymasa, choć bardzo napięty program zajęć nie zawsze pozwalał mu na spędzanie zbyt wiele czasu w kaplicy.

Jak twierdzi Dębińska, uważał, że służba ludziom też jest rodzajem modlitwy. Właśnie służba ludziom, troska o człowieka, jego godność i dobro, była nadrzędnym motywem działania Prymasa. "Człowiek przerasta wszystko, co może istnieć na świecie - prócz Boga" - uważał kard. Wyszyński. Poszanowanie praw osoby ludzkiej ukazywał jako fundament sprawiedliwego ustroju. - Rozumiał to szczególnie, gdyż przed II wojną światową był duszpasterzem robotników we Włocławku i działaczem chrześcijańskich związków zawodowych - mówi Anna Rasta- wicka z Instytutu Prymasowskiego. Rozumiał to także później, już jako Prymas, gdy w czasie wypadków marcowych w roku 1968 mówił o prawie do prawdy, wolności osobistej i godności człowieka, jako dziecka Bożego. Podobnie w czasach Solidarności domagał się przestrzegania podstawowych praw osoby ludzkiej, w tym prawa do swobodnego zrzeszania się.

Moc modlitwy

Modlitwa zawsze pomagała Prymasowi przetrwać trudne chwile: gdy podpisywał porozumienie z rządem w 1950 roku, pierwsze tego typu w bloku komunistycznym, w którym Kościół otrzymywał zapewnienia m.in. utrzymania religii w szkołach, istnienia KUL-u, zakonów, prasy. Podobnie, gdy nadeszły wydarzenia 1953 roku: słynne "Non possumus: Rzeczy Bożych na ołtarzach cezara składać nie można" - jako odpowiedź Prymasa na próby podporządkowania Kościoła państwu, a potem jego aresztowanie - wszystkiemu towarzyszyła głęboka, żarliwa modlitwa i ufność. "Chryste, pomóż mi rozwiązywać Twoje dłonie w duszach ludzkich, byś swobodnie mógł działać. Ale miej litość nad tymi, którzy Twoje dłonie krępują" - pisał w "Zapiskach więziennych".

Podobnie po przełomie roku 1956, kiedy po krótkim okresie normalizacji w stosunkach państwo-Kościół, ekipa Gomułki zaczęła akcje zdejmowania krzyży, usuwania religii ze szkół, ograniczanie budowy nowych kościołów, Prymas znajdował oparcie w modlitwie. Po kraju wędrowała kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. "Jedyny program - to Ona" - mówił przed śmiercią.

Przesłanie Prymasa drogowskazem

Wydarzenia te na nowo uświadamiają, że wszedł on już w historię, ale też ją tworzył. Ze jego dziedzictwo nie jest zamkniętą przeszłością, ale pozostaje żywym elementem naszej tożsamości.

"Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego okresu zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem" - powiedział Jan Paweł II 22 października 1978 roku, na rozpoczęcie pontyfikatu.

- Obalenie komunizmu to jego zasługa, to kard. Wyszyński kształtował postawy społeczne, nie bał się podejmowania niepopularnych decyzji - dodaje Rastawicka. - Dziedzictwo Prymasa niesie przesłanie, którego nie można lekceważyć. Jest drogowskazem, wyrastającym z tradycji i wiary. "Współczesny wielki święty" - powiedział o nim ks. Stanisław Skorodecki, współwięzień kard. Wyszyńskiego w latach 1953-1956, zapytany jak najkrócej scharakteryzowałby Prymasa.

MILENA KINDZIUK



Wasze komentarze:
 marzena aneta: 25.06.2023, 23:20
 Jaki na co dzień był prymas Wyszyński.Skąd czerpał swoją moc i siłę?Błogosławiony prymasie Stefanie Wyszyński kocham Cię proszę o miłość uczciwość sprawiedliwość na świecie tym dziękuję Błogosławiony prymasie Stefanie Wyszyński módl się za nami dziękuję Błogosławiony prymasie Stefanie Wyszyński kocham Cię proszę dla mnie o domu kupno lub bezczynszowego mieszkania wszystkie mają być bezczynszowe lub z czynszem małym czynszem niskim dobrą mieszkania małego sprzedaż urode zdrowie pieniądze dobrą spowiedź świętą dobrego kawalera męża młodego niepalącego polaka pobożnego religijnego uczciwego z którym będę żyć w cielesnej czystości dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych modlitwa ma moc modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
(1)


Autor

Treść

Nowości

bł. Bolesława Lamentbł. Bolesława Lament

Modlitwa do bł. Bolesławy LamentModlitwa do bł. Bolesławy Lament

Litania do bł. Bolesławy LamentLitania do bł. Bolesławy Lament

Modlitwa do św. Józefa FreinademetzaModlitwa do św. Józefa Freinademetza

Modlitwa do bł. Archanieli GirlaniModlitwa do bł. Archanieli Girlani

Modlitwa do św. Sulpicjusza SeweraModlitwa do św. Sulpicjusza Sewera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej