Śladami św. Rafała KalinowskiegoW Usolu Sybirskim nad Angarą powstaje pierwsze w Rosji sanktuarium polskiego świętego. W tym mieście nadal mieszkają Polacy.Pierwsi polscy zesłańcy trafili do Usola w latach trzydziestych XIX wieku, kolejni po upadku powstania styczniowego. Działająca w nim Irkucka Warzelnia Soli potrzebowała wielu rąk do pracy. Katorgę odbywał tu m.in. jeden z przywódców powstania na Litwie Józef Kalinowski, przyszły św. Rafał. W Usolu nadal eksploatuje się słone źródła, choć od tamtego czasu miejscowość bardzo się zmieniła. Z niewielkiej osady przerodziła się w ponadstutysięczne miasto. Ślady św. Rafała przetrwały jednak i są bardzo czytelne. Nad Angarą zachowało się bowiem stare, drewniane Usole, w którym żył i pracował przez kilka lat. W dawnej warzelni mieści się uzdrowisko balneologiczne o specyficznym klimacie stworzonym przez znajdującą się na przeciwległym brzegu rzeki modrzewiową tajgę, w którym leczy się solankami i kąpielami błotnymi. Część obiektów, w których mieszkali skazańcy po dziś dzień służy kuracjuszom. Obok bramy kurortu stoją np. dawne koszary Kozaków pilnujących zesłańców. Przy ulicy prowadzącej do uzdrowiska mieści się również drewniany budynek dawnego kościoła, w którym modlił się przyszły święty. W czasach bolszewickich został przekształcony w mieszkanie i jego odzyskanie dla celów sakralnych okazało się niemożliwe. Karmelici w UsoluStarania o jego zwrot podjął już irkucki proboszcz ks. Ignacy Pawlus, posługujący niegdyś w całym irkuckim obwodzie i organizujący w skupiskach katolików samodzielne parafie.- Nie mając wyjścia kupiliśmy zrujnowany sklep, który zaadaptowaliśmy na świątynię - mówi ks. Ignacy. - Wcześniej bowiem modliliśmy się w biurze Walerego Kustosa, starosty parafii. Usolska wspólnota pw. św. Rafała Kalinowskiego, rzecz jasna, jeszcze krzepnie. Dopiero w końcu ub.r. stała się w pełni samodzielna zyskując, własnego proboszcza o. Macieja Sydowa karmelitę bosego, a także wikarego o. Kasjana, oddelegowanych przez warszawską prowincję zakonu. - Przyjazd karmelitów do Usola był przez Zarząd Prowincji rozważany już wcześniej, ale z braku sił i doświadczeń duszpasterskich odkładano go na późniejsze czasy - wspomina o. Maciej. - Dopiero gdy powstała Administratura Wschodniej Syberii z siedzibą w pobliskim Irkucku, prowincjał uznał to za celowe. Bardzo zabiegał o to kierujący nią biskup Jerzy Mazur, który chciał, by w Usolu powstało sanktuarium św. Rafała i ośrodek kontemplacyjny modlitwy. Mężczyźni są rzadkościąParafia usolska, tak jak wszystkie na Syberii, nie jest na razie liczna - tworzy ją około 50 osób. Większość z nich to kobiety i dzieci. Mężczyźni są rzadkością. Przeważająca część wiernych to Polacy, będący weteranami sowieckich łagrów, znający jeszcze polski język.- Gdy zamieszkaliśmy na stałe w Usolu, na Mszach św. zaczęły się pojawiać nowe twarze - mówi o. Maciej. - Sądzimy więc, że wspólnota będzie się rozrastać. Zaplecze ku temu jest przecież ogromne. Polaków w mieście - tylko według oficjalnych statystyk - żyje około tysiąca. Gdyby parafia powstała wcześniej, na pewno byłaby o wiele silniejsza. Obecnie zaś ma potężną konkurencję w postaci znajdującego się w mieście Syberyjskiego Centrum Jehowitów, wspólnot Zielonoświątkowców i Baptystów. Zdołała przyciągnąć do siebie część młodych ludzi poszukujących Boga. Ojcowie karmelici oprócz Usola dojeżdżają też do innych punktów, w których żyją katolicy. Są to miasta Zima i Czeremchowo oraz wioska Pichtińsk zaludniona po wojnie przez polskich luteran, deportowanych przez władze sowieckie ze Śląska, którzy przeszli na katolicyzm. Pracy zakonnikom nie brakuje, tym bardziej że już niedługo podejmą budowę sanktuarium św. Rafała Kalinowskiego.
Czy Polonia pomoże?- Będzie to wielofunkcyjny kompleks składający się m.in. z klasztorów Karmelitów Bosych, Karmelitanek Bosych i kościoła - mówi o. Maciej. - Zgodnie z założeniami bp. Jerzego Mazura w "Karmelu" sióstr ma trwać modlitwa za wszystkie ofiary Syberii w czasach carskich i komunistycznych. Biskup chciałby także, by sanktuarium stało się miejscem spotkań Polonii z całego świata. Kult św. Rafała, którego los stał się udziałem milionów naszych rodaków miałby ją jednoczyć. Z tego co wiem, władze Kongresu Polonii Amerykańskiej są zainteresowane tym projektem i obiecały finansowe wsparcie. Na razie trudno przewidzieć, kiedy powstanie usolskie sanktuarium. Będzie to w dużej mierze zależało od napływu finansowych środków. Ważne jest, że miejscowe władze nie są przeciwne tej instytucji i zaproponowały już dla niej dobrą lokalizację. Inaczej być zresztą nie mogło. Mer miasta Eugeniusz Kustos jest Polakiem.MAREK A. KOPROWSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |