Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Siostra Sancja pokazuje, że miłość Boga powinna zajmować centralne miejsce w życiu człowieka

Zawsze ufna

Rodzice planowali dla niej inną drogę życia. Ona jednak, mimo trudności, wybrała zakonny habit.

Siostra Sancja Janina Szymkowiak przyszła na świat 10 lipca 1910 roku we wsi Możdżanów koło Ostrowa Wielkopolskiego. Jej rodzice byli pracowici i głęboko religijni, dając dobry przykład swoim dzieciom.

Szkoła średnia

Z domu rodzinnego Janina wyniosła silną wiarę, gorącą miłość Serca Jezusowego, mocne zasady moralne oraz zamiłowanie do sumiennej pracy i poważnego traktowania swoich obowiązków. Po trzech latach nauki w niemieckiej szkole elementarnej w Szklarce, w 1919 roku rozpoczęła naukę w Żeńskim Liceum i Gimnazjum Humanistycznym w Ostrowie Wielkopolskim.

Jak czyniła w domu rodzinnym, tak też postępowała w nowym środowisku: codziennie modliła się w skupieniu i często chodziła do kościoła.

Na studiach

W maju 1928 roku zdała egzamin dojrzałości i wtedy po raz pierwszy jej osobiste plany okazały się niezgodne z planami rodziców, którzy pragnęli wydać ją za mąż i pozostać przy niej na stare lata. Udało się jej jednak ich przekonać i rozpoczęła studia z filologii romańskiej na Uniwersytecie Poznańskim. Jako studentka brała czynny udział w pracach Sodalicji Mariańskiej. W studenckim środowisku Janina była znana jako "zawsze wesoła, pogodna, zrównoważona i pobożna". Jedna z jej koleżanek wspomina: "Nigdy nie krytykowała, ani źle o nikim nie mówiła. Także nie odważyłabym się w jej obecności o kimś źle mówić". Jej własne słowa, wypowiedziane do koleżanki na temat św. Teresy z Lisieux, świadczą, że cel jej dążeń był jasno określony: "Powiedziała do mnie - wspomina Janina Gołębiowska - że jej [św. Teresy] imię było wypisane na niebie i że ona też chce zostać świętą".

U obfatek

W 1934 roku, korzystając z zaproszenia sióstr oblatek Serca Jezusowego, wyjechała do Francji, do Montlucon, celem nabycia większej wprawy w języku francuskim. Przebywając we Francji, wzięła udział w pielgrzymce do Lourdes, która zadecydowała o jej przyszłości. Nie wracając już do domu rodzinnego rozpoczęła u ob- latek postulanturę. Opatrzność jednak miała względem niej inne zamiary. Po siedmiu miesiącach, na usilną interwencję rodziny, zmuszona była opuścić postulat i wrócić do kraju. Było to dla niej silne przeżycie wewnętrzne. Nie zniechęciła się jednak.

Serafitka

Po powrocie do domu nadal myślała o wstąpieniu do klasztoru. Matka wysłała ją więc do brata Eryka, proboszcza w Drobninie, w nadziei, że on odwiedzie ją od tego zamiaru. On jednak rozumiał swoją siostrę jak nikt inny. Skontaktował ją z siostrami serafitkami. W czerwcu 1936 roku Janina poprosiła o przyjęcie do ich zgromadzenia w domu prowincjalnym w Poznaniu.

Przy obłóczynach, które odbyły się 29 lipca 1937 roku, otrzymała nowe imię: Maria Sancja. Postanowiła wtedy mocno: "Ja świętą muszę zostać za wszelką cenę" i bez zastrzeżeń oddała się Bogu. Chciała być i była jedną z szarych i zapomnianych sióstr.

Anioł dobroci

W zgromadzeniu była wychowawczynią, nauczycielką, tłumaczką, furtianką i refektarką. Liczne i uciążliwe prace jednak nie przesłaniały jej Boga. Z tej wielkiej miłości do Boga wypływała miłość do człowieka. Dla każdego miała dobre słowo i uśmiech, toteż w czasie okupacji jeńcy francuscy i angielscy, którym służyła jako tłumacz, nazywali ją "aniołem dobroci", a po śmierci całowali jej martwą rękę i mówili: "Święta Sancja".

Gruźlica

Ciężkie przeżycia, zimno, głód, podcięły jej wątłe siły. Zapadła na gruźlicę gardła. Z całym poddaniem się Bogu przyjęła chorobę, związane z nią cierpienie i wreszcie śmierć, ofiarując je za grzeszników i wolność Polski. Z wielką radością składała śluby wieczyste 6 lipca 1942 roku. Były one dla niej przygotowaniem do zbliżającej się śmierci.

29 sierpnia 1942 roku wcześnie rano wezwała przełożoną do siebie i prosząc o Komunię Św., powiedziała jej, że tego dnia umrze, i rzeczywiście umarła. "Umieram z miłości, a Miłość miłości niczego odmówić nie może" - takie były jej ostatnie słowa.

Wieczna troska

Poza grób zabrała troskę o dobro innych. Za jej wstawiennictwem wiele osób Bóg obdarzył i nadal obdarza różnymi łaskami. To sprawiło, że Zgromadzenie Sióstr Serafitek podjęło starania o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego. Skutkiem tego w grudniu 2000 r. w Watykanie ogłoszony został dekret Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o heroiczności jej cnót. 28 lutego 2001 roku w Poznaniu zakończył się na szczeblu diecezjalnym proces o domniemanym cudownym uzdrowieniu dziecka za przyczyną siostry Sancji. Akta zostały przekazane Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, która zadecyduje o tym, czy cud zostanie zatwierdzony, a tym samym, czy odbędzie się jej beatyfikacja.

M. NELLA STASIOWSKA



Wasze komentarze:
 marzena aneta : 18.08.2024, 00:10
 Siostra Sancja pokazuje że miłość Boga powinna być w centralnym miejscu dziękuję Bóg musi być pierwszy dziękuję Bóg chce nam dać dużo kocha nas wszystkich dziękuję my musimy dobrze robić wszystko dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o miłość prawdę sprawiedliwość szczerość szacunek szczęście uczciwość ufność wiare zdrowie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę dla mnie o dobrego domu kupno małego dobrą małego mieszkania sprzedaż urodę zdrowie pieniądze żebym miała zawsze dziękuję żeby mieli wszyscy i je szanowali dziękuję żeby pracowali uczciwie zarabiali dziękuję żeby mądrze pieniądze wydawali dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o odzyskanie syna którego wychowam na kapłana dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę dla mnie o dobrego kawalera męża w moim wieku niepalącego pobożnego Polaka religijnego uczciwego z którym będę żyć w cielesnej czystości w zgodzie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę dla mnie o prawo jazdy samochód dziękuję modlitwa ma moc dziękuję modlitwa cuda czyni dziękuję miłość cuda czyni dziękuję nadzieja cuda czyni dziękuję pokora cuda czyni dziękuję sprawiedliwość cuda czyni dziękuję szczerość cuda czyni dziękuję szacunek cuda czyni dziękuję szczęście cuda czyni dziękuję uczciwość cuda czyni dziękuję ufność cuda czyni dziękuję wiara cuda czyni dziękuję wiara to pewność bez dowodu dziękuję wiara to droga którą docieramy do marzeń dziękuję marzenia się spełniają dziękuję spełniają się marzenia dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
(1)


Autor

Treść

Nowości

bł. Bolesława Lamentbł. Bolesława Lament

Modlitwa do bł. Bolesławy LamentModlitwa do bł. Bolesławy Lament

Litania do bł. Bolesławy LamentLitania do bł. Bolesławy Lament

Modlitwa do św. Józefa FreinademetzaModlitwa do św. Józefa Freinademetza

Modlitwa do bł. Archanieli GirlaniModlitwa do bł. Archanieli Girlani

Modlitwa do św. Sulpicjusza SeweraModlitwa do św. Sulpicjusza Sewera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej