Jego życie zaczęło się zmieniać, kiedy spotkał się z pismami Starego Testamentu...Zginął w bliżej nieokreślonym miejscu, ponieważ odmówił złożenia ofiar bogom, osiągnąwszy ów pokój ducha, który był celem jego filozoficznego dociekania. I tak filozof został zadenuncjowany przez filozofa i skazany przez filozofa (cesarz)...1 czerwca Wspomnienie św. Justyna, filozofa, apologety i 6 towarzyszy-uczniów: Charyton, Charyta, Euelpistos (Ewelpist), Hieraks (Heraks), Pajon (Peon), Liberian (Walerian), męczenników (Rzym, zm. ok. 165). Justyn urodził się w pogańskiej rodzinie w Flavia Neapolis, antycznym Sychem (dziś Nablus), w Syrii Palestyńskiej, która wcześniej nazywała się Samaria. Miasto pobudowano po zniszczeniu Jerozolimy w 70 r. zmieniając nazwę na Flavia Neapolis i wprowadzając kulturę rzymską. Był synem Priska i pochodził z rodziny pogańskiej. Otrzymał znakomite wykształcenie w środowisku hellenistycznym i szukał odpowiedzi na swoje najgłębsze pytania egzystencjalne, przystając do różnych szkół filozoficznych. Pierwotnie filozofia nie była traktowana jako ćwiczenie umysłu, ale jako droga wewnętrznej wolności do poznania prawdy. Jeśli inteligencja jest zdolnością, która pozwala nam poznać rzeczywistość, to używanie jej musi nas doprowadzić do przynajmniej przeczuwania istnienia Stwórcy, który kryje się za stworzeniem. Justyn zajmował się filozofią historyczną, stoicką, perypatetycką i pitagorejską, wreszcie platońską. Zaszył się w samotności, prawdopodobnie w pobliżu Efezu, gdzie mógł w ciszy szukać prawdziwego szczęścia i wiedzy. Nigdzie jednak nie mógł znaleźć pokoju, którego pragnął. Tajemniczy starzec napotkany przypadkiem powiedział mu, że to czego szuka, znajduje się w Piśmie Świętym. Jego życie zaczęło się zmieniać, kiedy spotkał się z pismami Starego Testamentu, prawdopodobnie w interpretacji ówczesnych nauczycieli żydowskich. Poprzez Pisma hebrajskie Justyn dotarł do chrześcijaństwa. Decydujące dla jego przylgnięcia do wiary chrześcijańskiej okazało się świadectwo tych, którzy dla Chrystusa gotowi byli oddać nawet swoje życie, ponosząc śmierć męczeńską. Ta droga duchowa została opisana w jego "Dialogu z Żydem Tryfonem" rabinem, z którym przeprowadził długą dyskusję. Kontakt z wyznawcami Chrystusa sprawił, że wiele zrozumiał z wyznawanej przez nich wiary. Uznał, iż obiegowa opinia o "złych chrześcijanach" to kłamstwo, choć nie wypierał się swoich poprzednich fascynacji, a nawet stwierdził, że Sokrates i Heraklit byli nieświadomymi poprzednikami chrześcijaństwa. Wiemy, że poprosił o chrzest około 130. Miał wtedy 33 lata. W Efezie postanowił przywdziać pallium filozofa i rozpocząć posługę wędrownego kaznodziei, głoszącego to, co dla niego samego stanowiło teraz "prawdziwą filozofię". Od tego momentu poświęcił się głoszeniu Słowa Bożego wśród wykształconych klas, zdając sobie sprawę, ile fałszywych plotek krążyło o chrześcijaństwie. W tym celu założył szkołę filozoficzną, do której mógł wstąpić każdy i podróżował po różnych centrach cesarstwa. Otworzył szkołę także w Rzymie, dla szerzenia chrześcijaństwa (za cesarza Antonina 138-151). Tu filozof cynik Krescent oskarżał chrześcijan, a prefekt Urbik skazał na śmierć Tolomeusza, Lucjana i jeszcze jednego chrześcijanina. Justyn dał senatowi swoją "Drugą Apologię", w której zwalczał oskarżenia Krescenta. Ten jednak zadenuncjował go i doprowadził do uwięzienia. Justynowi i jego 6. uczniom ścięto głowę na rozkaz prefekta Rustika ok. 165, za czasów Marka Aureliusza. Zginął w bliżej nieokreślonym miejscu, ponieważ odmówił złożenia ofiar bogom, osiągnąwszy ów pokój ducha, który był celem jego filozoficznego dociekania. I tak filozof został zadenuncjowany przez filozofa i skazany przez filozofa (cesarz). Justyn przeszedł do historii za sprawą swojej męki oraz spójności, z jaką bronił wiary chrześcijańskiej przed oskarżeniami oszczerców. Nie przeszkodziło mu to jednak rozpoznawać ziarna Słowa obecnego poza granicami widzialnego Kościoła. W ten sposób zakorzenił orędzie nowości chrześcijańskiej w mądrości filozofii pogan i proroków Izraela. Przyczynki do lektury: "My twierdzimy, że Chrystus urodził się sto pięćdziesiąt lat temu za Cirinusa, a nauczył nas tego, co mówimy, jakiś czas później, za Poncjusza Piłata. Niech nikt nie zarzuca, że wszyscy ludzie, którzy żyli wcześniej, byli nieodpowiedzialni. Nauczono nas, że Chrystus jest pierworodnym Boga i dowiedliśmy, że On jest Słowem, w którym udział miał cały rodzaj ludzki. Ci, którzy żyli według Słowa są chrześcijanami, choć brano ich za ateistów, na przykład wśród Greków Sokrates i Heraklit, a wśród cudzoziemców Abraham, Ananiasz, Azariasz, Miszael i wielu innych. Ci, którzy żyli i żyją według Słowa, są chrześcijanami, i są nieustraszeni i niewzruszeni" (Justyn, "Apologie" 1, 46,1-4). Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |