Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Grzech najbardziej obraża nas

     MÓJ ZBAWICIEL

     Pismo Święte mnie uczy, wiem to z własnego doświadczenia oraz doświadczenia innych ludzi, że "zapłatą za grzech jest śmierć". To ja umarłabym z powodu popełnionych przeze mnie grzechów, gdyby nie Chrystus. On wziął na krzyż moje nieposłuszeństwo wobec Boga i umarł za mnie. Jestem uratowany. Jestem zbawionym grzesznikiem. Jezus jest moim Zbawicielem. Ilekroć wyznaję Chrystusowi swoje grzechy w sakramencie nawrócenia, tylekroć objawia się i we mnie zwycięstwo Ukrzyżowanego nad śmiercią.

     OBLICZE BOGA

     Bóg jest rozpoznawalny. Ma ludzkie oblicze. Najłatwiej Go rozpoznać w dzieciach i w odrzuconych, w poranionych i wycieńczonych. Błogosławieni prostego serca - w nich Boga możemy oglądać. W nich przychodzi do nas Królestwo Jego. Bóg jest ludzki. Ludzkie oblicze jest na wieki ikoną Wszechmocnego, od chwili wcielenia. To On zdecydował stać się jednym z nas. Nie zaparł się człowieka. Przyznał się do człowieka nawet wtedy, gdy człowiek wyparł się Boga i gdy wypiera się człowiek samego siebie.

     O KRZYŻU

     Jezus wchodzi na krzyż. My z Nim wchodzimy na nasze krzyże. Wiara w Niego rzuca swe światło na ludzkie krzyże. Oświeca krzyż naszej historii i pozwala ją odczytać jako naszą historię zbawienia. Chrystus pomaga człowiekowi pojednać się ze swoim krzyżem. Zdejmuje z nas ciężar przekleństwa krzyża. W Chrystusie nasz krzyż staje się naszym błogosławieństwem. Chrystus przemienia nasze haniebne krzyże w krzyże chwalebne.

     "NAWET I W GRZECHU..."

     Nawet i w grzechu człowiek pragnie na swój sposób afirmować siebie, usiłuje znaleźć szczęście, potwierdzić swoją egzystencję. Czyż nie jest i to przejmującym dowodem na to, że jesteśmy stworzeni do pełni życia i radości?!

     Wszyscy, bez wyjątku, jesteśmy spragnieni nieskończonej, absolutnej miłości. Składamy o tym świadectwo nawet wtedy, gdy padamy ofiarą iluzji i schodzimy na bezdroża, zwiedzeni przebiegłośęią szatana. Nawet wtedy, gdy pijemy z zatrutych źródeł i gdy karmimy się namiastkami. Udajemy wtedy szczęśliwych, choć jesteśmy rozgoryczeni. Czyż to wszystko nie świadczy rozpaczliwie o tym, że za wszelką cenę nie chcemy umierać, przegrywać ani zrywać więzów komunii.

     Nawet grzesząc, człowiek składa rozpaczliwe świadectwo o tym, że jest stworzony dla nieśmiertelności, dla pełni życia. Sami nie wiemy co czynimy, zadowalając się namiastkami miłości i życia.

     Akt grzechu czy nie jest ostatecznie pełnym bólu krzykiem grzesznika o zbawienie?

     Wołamy o ratunek, nawet nie zawsze wiedząc do kogo wołamy. Wołamy o zbawienie nawet wtedy, gdy nasze ręce wyciągają się w stronę pustki, a nasze nogi wchodzą na drogi donikąd.

     Nawet wtedy, gdy w nieuporządkowany sposób przywiązujemy się do dóbr ziemskich, nawet wtedy składamy swoiste świadectwo o niezrealizowanej tęsknocie za Bogiem żywym.

     CENA GRZECHU

     Gdy ktoś mnie nie zauważy, zepchnie z drogi, obrazi - wtedy mi przykro, buntuję się, przeklinam. A gdy ja sam wybieram drogę grzechu? Czy wtedy nie godzę się z poniżeniem samego siebie? Grzech wystawia zawsze największe rachunki i upokarza do granic ludzką godność. Sami wybieramy niewolnictwo. Sami siebie spychamy wtedy na margines człowieczeństwa.

     Grzech najbardziej obraża nas, a my sami się na to godzimy. Choć to nieprawda, udajemy tylko, że się godzimy, udajemy szczęśliwych i wolnych, ale wiemy jaką cenę nam przychodzi za to płacić. Wewnętrzny nasz człowiek płacze, jest zawstydzony, jest zhańbiony...aż po granice myśli samobójczych, aż po granice mąk piekielnych już tu na ziemi.

o. Andrzej Madej
Autor niniejszego tekstu, ojciec Andrzej Madej ze Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej, jest od 10 lat superiorem Misji Sui Juris w stolicy Turkmenistanu Aszchabadzie. Jest też znany jako autor kilku tomików poezji oraz książek poświeconych duszpasterstwu młodzieży. Publikowany tekst, to fragmenty jego książki pod takim właśnie tytułem.

W Rodzinie, nr 239


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej