Święty opat z Monte Cassino..."Był sobie człowiek o życiu czcigodnym, Benedykt [Błogosławiony] z łaski i z imienia" - tak zaczyna się druga księga "Dialogów", w których pap. Grzegorz Wielki opowiada o życiu tego najsłynniejszego mnicha łacińskiego, urodzonego w Nursji około 480...11 lipca - W kalendarzach zachodnich przypada dziś święto Benedykta z Nursji, pustelnika, opata Monte Cassino, ojca monastycyzmu na Zachodzie Europy, twórcy reguły i założyciela zakonu nazwanego benedyktynami, od 1964 głównego patrona Europy (zm. 21 marca 543). Wysłany do Rzymu w celu odbycia studiów, Benedykt opuścił miasto jako roztropny ignorant i mądry nieuk, pragnąc podobać się tylko Bogu. Poznał różne formy życia monastycznego swoich czasów: półanachoretyzm w Affile, eremityzm z grocie niedaleko Subiaco, wreszcie nieuporządkowany i upadający cenobityzm tamtej epoki. Po nieudanej próbie zreformowania istniejącego już klasztoru Benedykt wrócił do samotności. Bardzo szybko jednak przyłączyło się do niego wielu pragnących poddać się jego ojcostwu duchowemu. Dla swoich uczniów zorganizował więc małe wspólnoty, wyznaczając im opatów i pouczając ich w kwestiach znajomości Pisma, życia braterskiego oraz modlitwy. W 529 Benedykt przeniósł się wraz z kilkoma mnichami na Monte Cassino, aby założyć tam klasztor nowego typu. Dla tego cenobium, jednego i z jednym opatem, napisał "Regułę". Reguła ta stanie się istotnym punktem odniesienia dla całego monastycyzmu zachodniego. Benedykt organizował rozkład dnia wspólnoty, godząc czas na modlitwę i na pracę, które uważał za jednakowo konieczne dla życia mnicha. Według starożytnej tradycji ojciec mnichów zachodnich zmarł 21 marca 547. Benedykt przepowiedział zniszczenie Monte Cassino w 581 przez Longobardów pod wodzą Zotone, przy czym mnisi mieli zostać ocaleni (istotnie w momencie najazdu schronili się w Rzymie). Kolebka Europy jeszcze kilkakrotnie była niszczona: w 883 przez Saracenów, w 1349 przez trzęsienie ziemi, a w 1944 podczas działań wojennych. Dzisiejsza data upamiętnia przeniesienie w VII-VIII w. jego relikwii do Francji. Było to 11 lipca (prawdopodobnie 673 lub 703), kiedy szczątki Benedykta przeniesiono do Fleury-sur-Loire (od tej pory były w Saint-Benoît-sur-Loire) do tamtejszego klasztoru benedyktyńskiego. Inne badania wykazują, że relikwie św. Benedykta pozostały na Monte Cassino, ponieważ podczas odbudowy klasztoru po II wojnie światowej, odkryto w 1950 pod ołtarzem głównym miejsce pochówku z kośćmi, które prawdopodobnie należały do św. Benedykta. Relikwie Benedykta znajdują się też do dzisiaj w bawarskim klasztorze Benediktbeuern, który przez długi czas był centrum kultu Benedykta i ważnym miejscem pielgrzymkowym. Przyczynki do lektury Benedykt XVI: "W całej drugiej księdze 'Dialogów' Grzegorz opisuje nam, jak życie św. Benedykta zatopione było w atmosferze modlitwy, nośnym fundamencie jego istnienia. Bez modlitwy nie ma doświadczenia Boga. Jednakże duchowość Benedykta nie była życiem wewnętrznym oderwanym od rzeczywistości. Pośród niepokojów i zamętu swoich czasów żył on pod okiem Boga i właśnie dlatego nie utracił nigdy z pola widzenia obowiązków życia codziennego oraz człowieka z jego konkretnymi potrzebami. Widząc Boga, zrozumiał rzeczywistość człowieka i jego misję. W swej Regule nazywa on życie monastyczne "szkołą służby Pańskiej" (Prolog, 45) i żąda od swoich mnichów, aby "nic nie było ważniejsze od Służby Bożej [to jest od Oficjum Pańskiego, czyli Liturgii Godzin] (43,3). Podkreśla jednak, że modlitwa jest przede wszystkim aktem słuchania (Prolog 9-11), który ma się następnie przełożyć na konkretne działanie. "Pan oczekuje, że będziemy codziennie odpowiadać czynami na te Jego święte napomnienia" (Prolog 35). Tym samym życie mnicha staje się owocną symbiozą działania i kontemplacji, "aby we wszystkim Bóg był uwielbiony" (57,9). W przeciwieństwie do łatwej i egocentrycznej samorealizacji, która jest dziś często wysławiana, pierwszorzędnym i niezbywalnym zadaniem ucznia św. Benedykta jest szczere poszukiwanie Boga (58,7) na wytyczonej przez pokornego i posłusznego Chrystusa (5,13) drodze do miłości, nad którą nie może niczego przedkładać (4,21; 72,11) i właśnie tak, służąc drugiemu, staje się mężem służby i pokoju. Ćwicząc się w posłuszeństwie, podejmowanym z wiary ożywionej miłością (5,2), mnich osiąga pokorę (5,1), której Reguła poświęca cały rozdział (7). W ten sposób człowiek staje się coraz bardziej podobny do Chrystusa i osiąga prawdziwą samorealizację jako stworzenie na obraz i podobieństwo Boga. Posłuszeństwu ucznia powinna odpowiadać mądrość opata, który w klasztorze jest "zastępcą Chrystusa" (2,2; 63,13). Postać tę, zarysowaną przede wszystkim w drugim rozdziale Reguły, nacechowaną duchową urodą i wymagającym zaangażowaniem, można uważać za autoportret Benedykta, ponieważ - jak pisze Grzegorz Wielki - "święty nie mógł żadną miarą nauczać inaczej, jak żył" (Dialogi II, 36). Opat musi być zarazem czułym ojcem a także surowym nauczycielem (2,24), prawdziwym wychowawcą. Nieustępliwy wobec przywar, ma jednak przede wszystkim naśladować czułość Dobrego Pasterza (27,8), "ma raczej pomagać niż przewodzić" (64,8), "wszystko, co dobre i święte, okazywać raczej swoim postępowaniem niż słowami" i "własnym życiem uczyć Bożych przykazań" (2, 12). Aby być w stanie podejmować odpowiedzialne decyzje, opat musi także być tym, który "słucha rady braci" (3,2), "gdyż Pan często właśnie komuś młodszemu objawia to, co jest lepsze" (3,3). Polecenie to czyni zaskakująco nowoczesną Regułę spisaną niemal piętnaście wieków temu! Człowiek, na którym spoczywa odpowiedzialność publiczna, nawet w małym środowisku, musi być również zawsze człowiekiem umiejącym słuchać i wyciągającym naukę z tego, co usłyszy. Benedykt określa Regułę jako "maleńką, pisaną dla początkujących" (73,8); w rzeczywistości jednak przynosi ona wskazania przydatne nie tylko mnichom, ale także tym wszystkim, którzy szukają przewodnika w swej drodze do Boga. Ze względu na swój umiar, na swoje człowieczeństwo i swoje trzeźwe rozeznanie między tym, co istotne a tym, co drugorzędne, mogła ona zachować do dzisiaj swoją oświecającą moc. Paweł VI, ogłaszając 24 października 1964 św. Benedykta Patronem Europy, uznawał w ten sposób cudowny wkład dzieła tego Świętego przez Regułę w tworzenie cywilizacji i kultury europejskiej. Dziś Europa, która wyszła właśnie ze stulecia głęboko zranionego przez dwie wojny światowe i po upadku wielkich ideologii, które okazały się tragicznymi utopiami, poszukuje własnej tożsamości. Dla stworzenia nowej i trwałej jedności istotne są niewątpliwie narzędzia polityczne, gospodarcze i prawne, ale trzeba również wzbudzić odnowę etyczną i duchową, czerpiącą z chrześcijańskich korzeni kontynentu, w przeciwnym razie nie sposób odbudować Europy. Bez tych życiodajnych soków człowiek pozostanie wystawiony na niebezpieczeństwo, że ulegnie prastarej pokusie zbawienia się samemu - utopii, która na różne sposoby przyniosła Europie XX w., jak to podkreślił papież Jan Paweł II, "bezprecedensowy regres w burzliwej historii ludzkości" (Nauczanie, XIII/1, 1990, s. 58). Poszukując prawdziwego postępu wsłuchajmy się także dziś w Regułę św. Benedykta jako światło na naszej drodze. Wielki mnich pozostaje prawdziwym nauczycielem, w którego szkole możemy nauczyć się sztuki życia prawdziwym humanizmem. Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |