Pius XII ogłosił go patronem strażników leśnych...promotor reformy monastycznej w Vallombrosa... Wybrawszy drogę monastyczną, Jan stał się bojownikiem w walce przeciwko jednej z największych chorób, jaka nękała Kościół jego czasów, a mianowicie symonii, czyli zwyczajowi nabywania za pieniądze najbardziej intratnych stanowisk w Kościele. Przeciwko temu złu nie przestał występować do końca swoich dni... patron leśników...12 lipca - Wspomnienie liturgiczne św. Jana Gwalberta, benedyktyna w San Miniato we Florencji, pustelnika, założyciela i opata walombrozjanów w Vallombrosa (12 lipca 1073 w klasztorze św. Michała w Passignano pod Florencją). Urodził się około 1000 (995?) pod Florencją. O jego życiu sprzed wstąpienia do klasztoru wiemy bardzo niewiele. Mimo sprzeciwów ojca jako młodzieniec wstąpił do benedyktyńskiego klasztoru San Miniato we Florencji, ale niebawem opuścił go na znak protestu przeciw symoniackiemu wyborowi opata Oberta, który kupił swój urząd od biskupa. Udał się wówczas do Camaldoli, stamtąd zaś ok. 1030 przybył do zalesionej doliny Vallombrosa, gdzie znalazł dwóch pustelników Pawła i Guntelma, którzy podobnie jak on, żyli w ascezie i dążyli do życia doskonalszego. Z czasem powoli przylgnęli doń inni i tak powstała w Vallombrosie wspólnota mnichów, którzy wiedli surowe życie, kierując się zresztą regułą benedyktyńską. W 1037 były notariusz z Florencji, Albert, dołączył do nich składając datek pozwalający na pobudowanie kościoła i klasztoru. Wkrótce placówka stała się słynna. Jan Gwalbert został jej opatem. Później założył lub zreformował kilka innych klasztorów, którymi kierował jako przełożony powstałej w ten sposób nowej monastycznej społeczności, zwanej walombrozjanami, w całej Toskanii. Zasłużył się też prowadząc dalej walkę z symonią, w czym popierali go papież i lud. Najsłynniejszą stała się jego akcja przeciw abpowi Florencji, Piotrowi Mezzabarbie. Sam z pokory nigdy nie przyjął święceń kapłańskich. Jan był zwolennikiem powrotu kleru do czystości i ubóstwa ewangelicznego; odczuwał również potrzebę życia w większym odosobnieniu i bardziej zgodnego z "Regułą" Benedykta niż to, jakie prowadzono w ówczesnych klasztorach. Jan uważał, że podstawą życia mnicha chrześcijańskiego powinno być nowe przykazanie miłości, jedyne, na którym może być budowana komunia w klasztorze. Jego ostatnie słowa przed śmiercią dotyczyć będą miłości oraz roli opata, który we wspólnocie braci przoduje w wypełnianiu przykazania pozostawionego przez Jezusa. Zmarł 12 lipca 1073 w klasztorze Św. Michała w Passignano pod Florencją. Jana kanonizował w 1193 pap. Celestyn III. Pius XII ogłosił go patronem strażników leśnych (1951) oraz miasta Sao Paulo w Brazylii (1958). Postać tego świętego niekiedy jest przedstawiana z sadzonką drzewa liściastego w dłoni. Jego zakonni współbracia postępując w myśl zawołania "Módl się i pracuj", poświęcali się nie tylko modlitwie, lecz także szukaniu metod cierpliwego i wytrwałego pomnażania leśnych zasobów Apeninów, dając potomnym przykład należytego obcowania z przyrodą, w tym przede wszystkim lasem. Przedstawia się go często księgą lub z krucyfiksem, który się skłania na znak zgody, kiedy Gwalbert wybacza zabójcy własnego brata. Krucyfiks ten znajduje się we Florencji w kościele Santa Trinita. Przyczynki do lektury: "Ponieważ od dłuższego już czasu jestem chory, codziennie czekam, aż Bóg przyjmie moją duszę, a proch mojego ciała powróci do prochu, z którego zostało wzięte. Rzeczywiście sądziłem, że przejdę przez to życie w milczeniu, niemal w ukryciu. Rozmyślając jednak nad imieniem i funkcją, jaką - choć niegodny - musiałem pełnić w tym przemijającym życiu, uznałem za słuszne powiedzieć wam coś na temat więzi miłości. Miłość jest niewątpliwie tą cnotą, która skłoniła Stwórcę wszystkiego, aby samemu stać się stworzeniem. Jest to cnota, którą On polecił apostołom jako syntezę wszystkich swoich przykazań, mówiąc: "To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali". Aby zachować nienaruszoną tę cnotę, bracia, niezwykle pożyteczna jest komunia braci zebranych razem pod kierunkiem jednej osoby. Jak bowiem rzeka wysycha w swoim łożysku, jeśli dzieli się na wiele strumyczków, tak jedność braterska jest mniej użyteczna dla poszczególnych osób, jeśli rozprasza się tu i ówdzie" (Andrzej z Strumi, "Żywot świętego Jana Gwalberta" 80). Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |