"Niechaj Bóg chroni nas przed głupimi zakonnicami!"..."Niech nic cię nie niepokoi, niech nic cię nie przeraża.Wszystko mija. Bóg się nie zmienia. Cierpliwość osiąga wszystko. Temu, kto ma Boga, nie brakuje niczego. Bóg sam wystarcza"... (św. Teresa z Ávila). 15 października - Wspomnienie liturgiczne św. Teresy od Jezusa (Teresy de Cepeda y Ahumada), karmelitanki, mistyczki, reformatorki zakonu, doktora Kościoła (zm. Alba de Tormes, 4 października 1582). Urodziła się 28 marca 1515 w Gotarrendura w prowincji Ávila, w możnej rodzinie hiszpańskiej. Była kobietą o gorącym temperamencie i wielką marzycielką. W wieku dwudziestu lat wstąpiła do miejscowego Karmelu, wbrew ostremu sprzeciwowi ze strony ojca. Teresa miała bogate życie wewnętrzne, zaznała głębokiej zażyłości z Panem, ale przeżywała także oschłości, "noc zmysłów". W wieku czterdziestu lat dzięki doświadczeniu mistycznemu, które opisze w swoich pismach, odnalazła pewną stałość duchową, pomimo słabowitego zdrowia, nadwyrężonego nieodwracalnie przez nędzne warunki życia panujące w ówczesnych klasztorach. Odtąd, pod kierunkiem duchowym Franciszka Borgii i Piotra z Alcántary, a później także Jana od Krzyża, Teresa zaczęła zakładać małe wspólnoty karmelitańskie w całej Hiszpanii, aby umożliwić mniszkom prowadzenie intensywnego życia modlitwy. Taki był początek reformy Karmelu, która w krótkim czasie obejmie także gałąź męską. Osiągnąwszy poznanie siebie samej i obecności Boga w swojej duszy, Teresa z polecenia ojca duchowego pozostawiła potomnym traktaty o modlitwie i życiu wewnętrznym, które wysłużyły jej tytuł doktora Kościoła, nadany jej przez Pawła VI w 1970. Była pierwszą kobietą, która otrzymała tytuł doktora Kościoła, szczególnie przez wzgląd na swe niezwykłe dzieło, jakim była "Twierdza wewnętrzna". Teresa zmarła w nocy 4 października 1582. Następny dzień, kiedy ją pochowano, w związku z poprawkami gregoriańskimi w kalendarzu, stał się 15 października. W tym też dniu obchodzi się jej pamiątkę. Teresa jest też patronką katolickich pisarzy hiszpańskich.
****** Przyczynki do lektury: "Możemy rozważać naszą duszę jako twierdzę, zbudowaną z samego diamentu i najczystszego szkła, w którym jest wiele mieszkań, tak jak wiele jest ich w niebie. Jedne są u góry, inne na dole, jeszcze inne po bokach. W środku, w sercu wszystkich, znajduje się sala najważniejsza, gdzie dokonują się bardzo sekretne rzeczy między Bogiem a duszą. Nie powinniście sobie wyobrażać tych mieszkań jako umieszczonych jedno za drugim, jakby ciąg pokoi, lecz utkwijcie wzrok w centrum, gdzie jest pokój czy też paląc Króla. Na ile dane mi jest to pojąć, bramą wejściową do tego zamku jest modlitwa i medytacja. Sprawy duszy powinny zawsze być rozważane szeroko, obszernie i całościowo, bez obawy o przesadność, ponieważ dusza jest dużo zdolniejsza niż możemy to sobie wyobrazić i we wszystkich jej częściach rozlewa się światło przebywającego w niej Słońca" (Teresa od Jezusa, "Twierdza wewnętrzna", Pierwsze zadania 1 i 2). Dios solo basta - "Niech nic cię nie rozproszy, nic nie przestraszy, wszystko mija, Bóg się nie zmienia. Cierpliwością osiągniesz wszystko. Kto posiadł Boga, temu niczego nie brakuje; Bóg sam wystarczy". Podczas przeprawy przez spienioną rzekę woda porywa wóz. Ranna Teresa mówi do Jezusa: - "O Panie, tego już zanadto!" - "Tak postępuję Tereso, z mymi przyjaciółmi!". - Och, mój Boże, to dlatego masz ich tak niewielu". - "Jaka to prawda, że kto Tobie odda jaką usługę, temu Ty odpłacasz dotkliwym strapieniem. I jakże droga byłaby taka zapłata dla duszy prawdziwie Ciebie kochającej, gdybyśmy umieli poznać się na jej cenie". - "Bóg postępuje strasznie ze swymi przyjaciółmi, ale tak samo postępował z własnym Synem". O pewnej zakonnicy, która nie miała zdrowego rozsądku - "Być może Pan obdarzył tę młodą dziewczynę pobożnością i nauczył ją kontemplacji, lecz jeśli nie ma zdrowego rozsądku, to nigdy nie będzie go miała i zamiast być pożyteczną dla wspólnoty, stanie się dla niej ciężarem". I jedno z cudownych zdań Teresy: "Niechaj Bóg chroni nas przed głupimi zakonnicami!". Teresa uważała, że radość jest również istotna dla uświęcenia, co wiara i dobre uczynki. W dni świąteczne namawiała swoje zakonnice do tańca z kastanietami, pobudzała do śmiechu, zachęcała do muzyki, tak gorąco, jak sprzeciwiała się grzechowi i ponurym twarzom. Kiedyś jadła z apetytem kuropatwę, którą ktoś jej podarował. Pewien człowiek powiedział: - Czy jest to zachowanie godne ascety? Co pomyślą ludzie? - "Niech sobie myślą, co chcą" - odparła oblizując palce. -"Jest czas na kuropatwę i czas na pokutę!". Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
Myśl Dnia (2024/290)
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |