|
|
Myśli bł. Marty Wieckiej
Myśli bł. Marty Wieckiej
- "Ja nie jestem żadna kobieta, tylko osoba Bogu poświęcona". (gdy chory rabin wzbraniał się przed przyjęciem pomocy od siostry w szpitalu).
- "Niegodnam tak wielkiej łaski, jakiej mi Bóg udzielić raczył, czynić to samo, co niegdyś Pan Jezus czynił: służyć chorym, a w ich osobie samemu Panu Jezusowi opatrywać rany. A to jeszcze nie wszystko: tak często łączyć się z Nim Komunii świętej" (z listu do siostry).
- "Proszę się za mnie pomodlić, aby Pan Bóg mi dał siły i łaski, abym mogła być dobrą siostrą miłosierdzia" (z listu do matki).
- "W chwili, gdy usłyszałam te słowa, że mam przyoblec się w sukienkę Córek Miłosierdzia, pomyślałam sobie, że Bóg spełnił moje pragnienia, o których marzyłam od mojej młodości i uczułam w mym sercu radość wraz z wdzięcznością i miłością ku Bogu, który mnie niegodną raczył obdarzyć tak wielką łaską, iż przy Jego pomocy będę miała szczęście pracować w zgromadzeniu dla Jego chwały i pożytku bliźnich. Prosiłam Ducha Świętego, aby raczył mnie obdarzyć skupieniem, darem modlitwy i gorliwością w obowiązkach, które mi będą powierzone" (Bł. Marta Wiecka, misjonarze. pl.)
- "Wesoło i miło było mi przy moich ukochanych chorych w tym dniu przeżywanym z radością, z modlitwą i śpiewem przy żłóbku" (o dyżurze wśród chorych w Wigilię Bożego Narodzenia w szpitalu w Podhajcach).
Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
|