Z jego inicjatywy powstały zgromadzenia zakonne Braci Albertynów i Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim...Z jego inicjatywy powstały zgromadzenia zakonne Braci Albertynów i Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim. Misją tych zakonów była pomoc zapomnianym i wyrzuconym poza nawias społeczeństwa osobom w myśl idei powtarzanej przez brata Alberta: "Być dobrym jak chleb". Albertynki i albertyni do dzisiaj pracują w noclegowniach, przytułkach, szpitalach, hospicjach, realizując misję Adama Chmielowskiego...17 czerwca - Liturgiczne wspomnienie św. Brata Alberta Chmielowskiego (Adam Hilary Bernard Ch., ur. 20 sierpnia 1845 w Igołomii), malarza, społecznika, tercjarza franciszkańskiego, założyciela Braci Posługujących Ubogim Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka (albertynów), współzałożyciela Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim - albertynek, patrona artystów plastyków (zm. Kraków, 25 grudnia 1916). Początkowo kształcił się w petersburskiej szkole kadetów, następnie w Warszawie ukończył sześć klas, a ostatecznie trafił do Instytutu Rolniczego w Puławach, gdzie zastało go powstanie styczniowe. W wyniku walk powstańczych dostał się do austriackiego więzienia w Ołomuńcu, skąd zbiegł. W trakcie przewożenia rozkazu w bitwie pod Trojczyną został ugodzony w nogę odłamkiem granatu, co skończyło się amputacją powyżej kolana. W 1865 rozpoczął naukę w warszawskiej Szkole rysunków. Wkrótce jednak wyjechał do Gandawy i Paryża. W 1869 dzięki poparciu Lucjana Siemieńskiego otrzymał stypendium Dzieduszyckich i zyskał możliwość wyjazdu do Monachium. W latach, gdy uprawiał malarstwo, przyjaźnił się m.in. ze Stanisławem Witkiewiczem (mieli w Warszawie wspólną pracownię), Heleną Modrzejewską, Henrykiem Sienkiewiczem, Józefem Chełmońskim, Maksymilianem Gierymskim. Gdy Modrzejewska i Sienkiewicz wyjechali do Stanów Zjednoczonych, on udał się na swą ostatnią wyprawę artystyczną. Celem podróży była Wenecja. W 1879 przeniósł się z Warszawy do Lwowa (gdzie zaprzyjaźnił się z Leonem Wyczółkowskim). To właśnie tam powstał słynny obraz "Ecce Homo". W 1880 rozeszła się w krakowskim środowisku artystycznym wieść o wstąpieniu Adama Chmielowskiego do jezuitów. Leon Wyczółkowski, przyjaciel Adama, określił jego wyczyn jako salto mortale. Przyjaciele nie wiedzieli, co działo się w duszy Adama. Był jak okręt bez steru. Szukał ciągle swojego miejsca pod słońcem, przemyśliwał i coraz bardziej lgnął do absolutnego Dobra, Piękna i Prawdy. Jezuici przyjęli Adama, ale nie rokowali mu przyszłości w zakonie. Popadał często w depresje psychiczne, ogólny stan zdrowia był tak niepokojący, że musiał zakon opuścić. Leczył się dosyć długo we Lwowie. Jego nienasycone serce przylgnęło w tym czasie mocno do św. Franciszka z Asyżu. Adam podziwiał Franciszka, kochał i postanowił pójść w jego ślady. Rozpoczął intensywną działalność tercjarską i charytatywną. Przez pewien czas pracował na Podolu. W 1884 zjawił się znowu w Krakowie, gdzie spotkał się z o. Rafałem Kalinowskim, superiorem karmelitów bosych, którego przeszłość mocno przypominała jego własną. Rozmawiali długo i często. Owocem tego spotkania była decyzja Adama o całkowitym poświęceniu się ubogim na wzór świętego Franciszka. Adam zaczął używać wyłącznie imienia tercjarskiego. Był dla wszystkich, zwłaszcza dla biednych, opuszczonych, ludzi z marginesu społecznego, bratem Albertem. Żył z nimi, cierpiał z nimi, żebrał dla nich, pomagał im i nie sądził. Gromadził swoich "przyjaciół" najpierw w miejskiej ogrzewalni, gdzie urządził dla nich coś w rodzaju przytułku. Dla szerszej możliwości działania, założył Zgromadzenie Braci Posługujących Ubogim Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka. W 1888 złożył w obecności kardynała Albina Dunajewskiego śluby ubóstwa i czystości. Krakowska Ulica nazwała nowych braciszków po prostu albertynami. W 1891 powstało analogiczne zgromadzenie żeńskie, tak zwane albertynki. Albertyni i albertynki obsługiwali w okresie międzywojennym dwadzieścia cztery hospicja męskie i pięćdziesiąt sześć żeńskich. Formację nowych kandydatów organizował brat Albert w domach pustelniczych. Najbardziej znana stanie się pustelnia na Kalatówkach. Brat Albert cierpiał od dłuższego czasu na ostre bóle żołądka. Lekarze przypuszczali, że jest to nowotwór. Przeczuwając zbliżającą się śmierć, udał się ostatkiem sił do Krakowa, gdzie chciał umrzeć, żeby "braciom w Zakopanem oszczędzić kłopotu". Był spokojny, a nawet pogodny do końca. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Teraz już mi nic nie potrzeba". Zmarł 25 grudnia 1916. Pierwotnie pochowano go na Cmentarzu Rakowickim, ale w 1949 przeniesiono jego prochy do krypty kościoła Karmelitów Bosych przy ul. Rakowickiej. Karol Wojtyła poświęcił bratu Albertowi jeden ze swoich utworów dramatycznych pt. "Brat naszego Boga". Nie przypuszczał wtedy, że zostanie papieżem i zaliczy brata naszego Boga w poczet świętych. Brat Albert został beatyfikowany 22 czerwca 1983 na Błoniach krakowskich (razem ze swym rodakiem i przyjacielem o. Rafałem Kalinowskim) i kanonizowany 12 listopada 1989. Relikwie Świętego znajdują się w Sanktuarium Ecce Homo Świętego Brata Alberta w Krakowie. Podczas beatyfikacji Jan Paweł II powiedział: "Brat Albert osiągnął w swoim życiu szczyt świętości na drodze miłości. Adam Chmielowski, późniejszy brat Albert, studiował malarstwo i kilka lat - po pełnym cierpienia udziale w powstaniu narodowym z 1863 roku - poświęcił na działalność artystyczną, zanim wybrał drogę powołania, która go - po pierwszej próbie w Zakonie Jezuitów - zaprowadziła w szeregi Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka, skąd wzięło początek powołanie albertyńskie. Brat Albert oddał swoje życie na służbę najbiedniejszym i społecznie najbardziej poszkodowanym. Powiedział: "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czyż wymyśliła Jego miłość coś wspanialszego? Tutaj stał się dla nas chlebem". Brat Albert czynił podobnie, do końca, aż do śmierci na Boże Narodzenie 1916 roku w swoim krakowskim azylu". Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |