"Daj Boże, abym mógł umierać z rękami zniszczonymi przez miłosierdzie"... "Daj Boże, abym mógł umierać z rękami zniszczonymi przez miłosierdzie" (św. Kamil de Lellis)... "sam nawet widok potrzebujących budził w jego [Kamila] sercu współczucie i powodował zapomnienie o wszystkim. Chętnie przyjąłby na siebie choroby i wszelkie inne zło, byleby tylko złagodzić cierpienia drugich i odsunąć od nich słabości. Żywo wyobrażał sobie w nich Chrystusa. Aby zaś zapalić swoich współbraci do praktykowania tej tak ważnej cnoty, zwykł im powtarzać pełne słodyczy słowa Jezusa: "Byłem chory, a odwiedziliście Mnie" (Mt 25,36) - tak pisał o Kamilu jeden z jego współtowarzyszy...14 lipca 1614 - W Rzymie zmarł Kamil de Lellis, żołnierz, pielęgniarz, kierownik szpitala, założyciel Kleryków Regularnych Posługujących Chorym (kamilianów), kapłan, święty, patron szpitali i chorych, pielęgniarzy i pielęgniarek, prekursor organizacji Czerwonego Krzyża. Kamil urodził się 25 maja 1550 w Bucchianico k. Chieti (Włochy), w szlacheckiej rodzinie. Jego ojciec był żołnierzem i służył w wysokiej randze w wojsku hiszpańskim. Matka miała prawie 60 lat, kiedy go urodziła: pierwsze jej dziecko umarło od razu po urodzeniu, a ona podwoiła modlitwy i jałmużnę, aby mieć jeszcze jedno. Narodziny zostały jej zapowiedziane we śnie, w którym widziała dziecko z krzyżem na piersiach, kroczące przed innymi, podobnymi do niego dziećmi. Pomyślała o najgorszym, wiedząc, że w ten sposób byli prowadzeni skazani na szubienicę. Kamil od dzieciństwa sprawiał kłopoty wychowawcze i był lekkomyślnym młodzieńcem. Kiedy umarła mu matka, ojciec zabrał go ze sobą do obozu. Przebywał wśród żołnierzy, od których przejął nałóg gry w kości. Po rychłej śmierci ojca, trzymając się ojcowskiej tradycji, zaciągnął się najpierw do wojska weneckiego, a następnie hiszpańskiego. Wraz z wojskiem pojechał do Dalmacji i Tunezji. Brał udział w wojnie z Turkami (1559-74). Ciężka choroba stopy sprawiła, że musiał pójść na urlop; wkrótce wszystko przegrał w kości. Przyrzekł wtedy Matce Boskiej, że się zmieni, ale nie dotrzymał obietnicy. Popadł w jeszcze gorsze tarapaty. 2 lutego 1575 doznał nawrócenia i odmienił swoje życie. Wstąpił do kapucynów, ale ze względu na chorą stopę musiał ich niebawem opuścić. Pojechał wtedy do Rzymu, gdzie zatrudnił się jako pielęgniarz w szpitalu św. Jakuba dla nieuleczalnie chorych. Tu spełniał najniższe posługi i przygotowywał chętnych do dobrej śmierci. Tam doznał wstrząsu, widząc na codzień, w jak opłakanym stanie znajdują się chorzy przez niedbałość i brak miłości ze strony opiekujących się nimi pracowników, wpadł na pomysł założenia zakonu pielęgniarzy, którzy posługiwaliby chorym nie za pieniądze, lecz wyłącznie z miłości do Pana. Umocniony tajemniczym poparciem krzyża realizował swój projekt mimo licznych przeszkód. Z czasem został kierownikiem szpitala. Pozyskawszy sobie współpracowników, w 1582 założył stowarzyszenie dla pielęgnowania chorych. Z niego to wyłoniło się nowe zgromadzenie, zwane u nas kamilianami. W 1586 pap. Sykstus V zatwierdził powstanie nowego zakonu Ministri degli Infermi (Kleryków Regularnych Posługujących Chorym - kamilianów) noszących na szatach czerwony krzyż. Dopiero w 1584 Kamil przyjął święcenia kapłańskie i pomimo rozdźwięków wewnątrz zgromadzenia, które zmusiły go do zrzeczenia się funkcji przełożonego generalnego (1607), w dalszym ciągu posługiwał z miłością chorym aż do ostatniego dnia swego życia. Zmarł 14 lipca 1614. Kanonizował go w 1746 pap. Benedykt XIV. Pap. Wkrótce po kanonizacji powstało arcybractwo kamilianów, któremu patronuje Maryja jako Uzdrowienie Chorych. Pojawił się też zakon żeński kamilianek. Leon XIII w 1886 ogłosił Kamila patronem szpitali i chorych, a Pius XI w 1930 patronem pielęgniarek i pielęgniarzy. W ikonografii św. Kamil przedstawiany jest w sutannie, na której widnieje czerwony krzyż. Jego atrybutami są: anioł, krzyż, księga, różaniec. Przyczynki do lektury: "Kiedy Kamil był jeszcze wolny od ślubów w szpitalu św. Jakuba, bolał bardzo, widząc, że w swoich ostatnich godzinach umierający byli opuszczeni przez kapłanów, którzy nie udzielali im właściwej pomocy, jaka należała im się w tych ostatnich męczarniach. Kiedy myślał, jak by zaradzić tym rozmaitym bolączkom, przyszła mu następująca myśl: nie można znaleźć lepszego sposobu na te niedomogi, jak tylko założyć kongregację ludzi pobożnych i uczciwych, którzy mieliby za zadanie pomagać i służyć tym biedaczynom nie za pieniądze, lecz dobrowolnie i z miłości do Boga" ("Żywot Kamila de Lellis"). Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |