"Raczej umrzeć niż zgrzeszyć". Historia życia św. Dominika SavioŚwięty Dominik Savio należy do tych postaci, które pokazują, że świętość nie jest zarezerwowana dla dorosłych, duchownych czy ludzi o niezwykłych możliwościach. Jego krótkie, czternastoletnie życie stało się świadectwem, że droga do Boga może być prosta, radosna i dostępna dla każdego, kto kocha Go szczerze i pragnie żyć dobrze.![]() "Serce oddane Bogu i Maryi" - młodość Dominika SavioDominik urodził się w 1842 roku w ubogiej, ale głęboko religijnej rodzinie. Już jako pięciolatek został ministrantem, co świadczyło o jego niezwykłej dojrzałości duchowej. Od najmłodszych lat wyróżniał się dobrocią, posłuszeństwem i wielką wrażliwością sumienia. Jego życiowym mottem stały się słowa: "Raczej umrzeć niż zgrzeszyć." Nie była to przesada, lecz wyraz dziecięcej, a zarazem bardzo świadomej miłości do Boga.Przełomowym momentem w jego życiu było spotkanie ze św. Janem Bosko. Dominik szybko poddał się kierownictwu duchowemu tego niezwykłego wychowawcy i z zadziwiającą łatwością odtwarzał w sobie jego duchowe rysy. Pewnego dnia, poruszony kazaniem ks. Bosko o powszechnym powołaniu do świętości, powiedział: "Nigdy nie myślałem, że to takie łatwe." Z głębi serca wypłynęła wtedy jego decyzja: "Czuję potrzebę i pragnienie, aby zostać świętym. Muszę zostać świętym." Ks. Bosko odpowiedział mu słowami, które stały się programem jego życia: "Bądź zawsze wesoły, spełniaj dobrze swoje obowiązki i pomagaj kolegom." W tych trzech prostych zasadach zawiera się cała duchowość salezjańska radość, obowiązkowość i miłość bliźniego. Szczególnym rysem pobożności Dominika był kult Matki Bożej. Gdy papież Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny (8 grudnia 1854 r.), Dominik przeżył ten dzień z wielkim wzruszeniem. Po przyjęciu Komunii świętej napisał akt oddania się Maryi, który złożył na Jej ołtarzu:
Maryjo, ofiaruję Ci swoje serce. Spraw, aby zawsze było Twoim. W oratorium założył także Towarzystwo Niepokalanego Poczęcia, grupę chłopców, którzy wspierali dzieła salezjańskie i pomagali rówieśnikom. Po jego śmierci odnotowano liczne cuda, zwłaszcza uzdrowienia z chorób uznawanych za beznadziejne. To one przyczyniły się do jego beatyfikacji i kanonizacji. Śmierć Dominika Savio była tak samo pokorna i czysta, jak całe jego życie. W wieku zaledwie czternastu lat zaczął poważnie chorować. Ks. Bosko, widząc jego słabnące siły, odesłał go do rodzinnego domu, aby mógł być pod opieką rodziców. Dominik przyjął tę decyzję z posłuszeństwem i spokojem, choć bardzo tęsknił za oratorium. W ostatnich dniach życia zachował niezwykłą pogodę ducha. Mówił, że widzi przed sobą "coś pięknego", jakby przeczuwał bliskość nieba. Zmarł 9 marca 1857 roku, otoczony miłością rodziny, z ufnością oddając swoje młode życie Bogu. Dziś św. Dominik Savio jest patronem dzieci, młodzieży, ministrantów, matek w stanie błogosławionym oraz małżeństw pragnących potomstwa. Jego życie przypomina, że świętość nie polega na wielkich czynach, lecz na codziennych wyborach, na radości, dobroci i czystym sercu. Jest dowodem, że nawet młody człowiek może stać się wielki jeśli tylko pozwoli Bogu działać w swoim życiu. PD
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |