Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nr 16670 bliski Więźnia nr 1

Jest wiele dróg, by zostać inteligentnym człowiekiem; ale są tylko dwie drogi, by stać się mądrym: jedna prowadzi przez świętość i oświecenie Ducha Świętego; druga - przez cierpienie. Św. Maksymilian Maria Kolbe wybrał tę drugą drogę. W obozie hitlerowskim wytatuowano mu tuszem na przedramieniu numer więzienny 16670. Ale w społeczności niebiańskiej jego numer nie jest zbyt odległy od Numeru 1 Boskiego Więźnia, który powiedział: "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" (J 15,13).

Baranek Paschalny w Starym Testamencie zastępował pierworodne dziecko w izraelskiej rodzinie. Chrystus, prawdziwy Baranek Boży, przyjął na siebie naszą śmierć, na którą skazaliśmy się swoimi grzechami. Maksymilian Maria Kolbe umarł jako zastępcza ofiara za ojca rodziny w wigilię święta Wniebowzięcia Matki Bożej.

Tym jednym czynem wniósł on w dwudziesty wiek niezwykły dar. Przede wszystkim przypomniał Kościołowi, by nie rozdzielać Wielkiego Przykazania - miłości Boga i miłości bliźniego.

Przez wiele dziesiątków minionych lat kładziono nacisk na osobiste uświęcenie się, a za mało podkreślano sprawiedliwość społeczną. Rzadko w ostatnich stu latach spowiednik mógł usłyszeć wyznanie penitenta: "Nie wynagradzam sprawiedliwie tych, których zatrudniam". Ale ci sami penitenci zazwyczaj spowiadali się z roz- targnień na modlitwie. Obecnie, niestety, wpada się w drugą krańcowość. Jeśli ktoś niesie transparent wołając o równość rasową lub bierze udział w marszu protestacyjnym przeciwko budowie reaktora atomowego, to znajdzie on tak zwanych teologów, którzy nie będą widzieć żadnej winy w jego cudzołóstwie czy zboczeniach. Stąd wydaje się, że są dwa rodzaje ate- izmu: ateizm prawicy, który odrzuca Boga, i ateizm lewicy, który nie uznaje bliźniego. By przezwyciężyć to zjawisko, Duch Święty uzupełnia głoszenie miłości Boga i miłości bliźniego, reklamując przed oczyma dwudziestego wieku życie świętego człowieka, który praktykował jedną i drugą - nie tylko drobnymi czynami, jakie wykonywał na kanwie życia zakonnego, ale również jednym wstrząsającym gestem, którym złożył w ofierze swe poświęcone Bogu życie dla ratowania bliźniego. Miłość skierowana ku górze - ku Bogu - teraz przyjęła wymiar horyzontalny - w oddaniu w Jasnego życia za nieznanego rodaka.

Chesterton pisał w Heretykach: "Mamy kochać swego bliźniego dlatego, że on po prostu jest. On jest reprezentantem człowieczeństwa, któreśmy faktycznie otrzymali. Właśnie ponieważ naszym bliźnim może być ktokolwiek, wobec tego każdy człowiek jest bliźnim". O. Kolbe umarł za każdego, bo każdy to inna nazwa bliźniego. Okazał miłość, gdy sam umierał z głodu, i tak zadał kłam tym, którzy twierdzą: "Nie da się kochać bliźniego, mając pusty żołądek". Jego żołądek był pusty, ale serce było pełne.

Podobnie jak "zachłanne" dziecko, stojące wobec propozycji: "Czy chcesz mieć czekoladę z mojej prawej czy lewej ręki?", Maksymilian Maria, gdy Najświętsza Dziewica zapytała go, czy chce białej korony świętości czy czerwonej korony męczeństwa - w swej rozbrajająco "zachłannej" miłości odpowiedział: "Wezmę obie".

Gdy sam nie był w stanie podjąć decyzji, czy ma umrzeć z rozpalonej do białego miłości Boga, czy dając świadectwo czerwono-krwawym męczeństwem. Boski Zbawiciel dał mu i jedno, i drugie... i to w wigilię dnia, gdy Kościół obchodzi święto Tej, która bezzwłocznie została wzięta do Nieba.

O. Kolbe zostawił nam zapiski. Same w sobie są one bardzo proste, ale są przesycone prawdami, które pisał ten święty zakonnik. Należy tylko wciąż pamiętać, że każda prawda o Maryi, o modlitwie, nauce Kościoła i zbawieniu duszy wyszła z umysłu i z ręki tego, który umarł za drugiego człowieka w wigilię dnia, kiedy wierzący świat uroczyście obchodzi święto wyniesienia do chwały umiłowanej przezeń Niewiasty.

Męczennicy naprawdę wiedzą, jak mówić o Prawdzie.

Ojcze Maksymilianie

Każdy z nas snuje przędzę zła...
wszyscy jesteśmy nią oplątani...
jak ją rozplątać?
jak z niej wyzwolić
siebie,
nas wszystkich?

Ojcze Maksymilianie,
tyś odpowiedział na to pytanie
życiem i śmiercią:

Matce Bożej trzeba dać rękę,
trzeba po prostu stać się JEJ dzieckiem
kochającym, posłusznym,
ufnym bez granic!
Trzeba być także JEJ rycerzem,
trzeba być także JEJ szermierzem
jako orędowniczki naszej nędzy
przed Majestatem BOŻYM
Amen.

Sergiusz Riabinin
Ze zbiorku Ekumeniczne strofki wierzącego
przyrodnika, KUL, Lublin 1995.

Mons. Fulton J. Sheen, D.D., Ph.D. arcybiskup tytularny Newport Tłum. o. Kamil Oszkiel OFMConv
Przedmowa do książki Co dzień ze św. Maksymilianem. Wybór tekstów i przemówień o. Maksymiliana M. Kolbego, Niepokalanów - 1994, cena 3,50 zł. Książka ta w tłumaczeniu angielskim ukazała się w 1977 r. w USA.


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do św. Urszuli LedóchowskiejModlitwa do św. Urszuli Ledóchowskiej

Litania do św. Urszuli LedóchowskiejLitania do św. Urszuli Ledóchowskiej

Modlitwa o wstawiennictwo bł. Kardynała Stefana WyszyńskiegoModlitwa o wstawiennictwo bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Dlaczego zdrada kobiety czyni z niej rozpustne stworzenie, a zdrada mężczyzny to jedynie skok w bok?Dlaczego zdrada kobiety czyni z niej rozpustne stworzenie, a zdrada mężczyzny to jedynie skok w bok?

Dla męża samochody są wszystkim. Spędza z nimi większość swojego czasuDla męża samochody są wszystkim. Spędza z nimi większość swojego czasu

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej