Biskupi przewic kłamstwom 24 IX 1953Dwa dni po wyroku na bp. Czesława Kaczmarka Episkopat Polski w liście do rządu wskazał na wiele kłamstw, które padły na sali sądowej.Przede wszystkim biskupi zaprzeczyli, jakoby Stolica Apostolska i Ojciec Święty Pius XII udzielali "dyrektyw politycznych" Episkopatowi Polski. Wskazali, że zarówno nieżyjący już wówczas kardynałowie August Hlond i Stefan Sapieha, jak i Prymas Stefan Wyszyński nigdy nie otrzymywali jakichkolwiek instrukcji z Watykanu dotyczących polskiej polityki wewnętrznej i zagranicznej. Mało tego, podczas audiencji u Ojca Świętego "nie usiłowano nawet schodzić na tematy polityczne" i nie było "najdrobniejszych aluzji pod adresem rządu polskiego ani nawet nie padło żadne słowo krytyczne" o osobach sprawujących w Polsce władzę. Biskupi podkreślili, że przedmiotem obrad Konferencji Episkopatu nigdy nie są sprawy wewnętrzno-polityczne Polski, a jedynym tematem obrad natury kościelno-politycznej są stosunki Kościół-państwo. Przede wszystkim jednak - zgodnie ze swoją naturą - Konferencja Episkopatu zajmuje się sprawami duszpasterskimi i religijnymi. Zarzuty prokuratora wojskowego Stanisława Zarako-Zarakowskiego o rzekomo politycznym charakterze Konferencji Episkopatu nazwano w liście "tendencyjną złośliwością i nieprawdą". W liście do władz odparto także zarzut, jakoby wydziały duszpasterstwa przy kuriach biskupich były "dalszym ciągiem zamaskowanej Akcji Katolickiej". Akcja Katolicka była organizacją świeckich katolików, współpracujących z hierarchią kościelną, natomiast wydziały duszpasterstwa składają się wyłącznie z księży, specjalizujących się w zagadnieniach religijno-duszpasterskich i przygotowujących pomoce duszpasterskie dla duchowieństwa zajętego pracą w parafiach - wyjaśniał Episkopat. Ponieważ na procesie bp. Kaczmarka Episkopat Polski został postawiony po stronie "wrogów Polski", biskupi stwierdzili, że określenie takie jest "godną największego ubolewania krzywdą". Dodali też, że obrona praw Kościoła nie jest - jak to usiłowano przedstawić w przewodzie sądowym - "zaślepieniem, pychą, butą czy awanturnictwem i knowaniem przeciwko Państwu i Narodowi". W związku z oskarżeniami, jakoby Episkopat działał na szkodę Ziem Zachodnich, biskupi po raz kolejny przypomnieli władzom wysiłki podejmowane na rzecz stałej organizacji i stabilizacji Kościoła na Ziemiach Zachodnich. "Nie znajduje się żaden biskup polski, który byłby przeciwny polskiej racji stanu na Ziemiach Zachodnich" - stwierdzono w liście. Episkopat stanowczo zaprotestował też przeciwko oskarżeniom rzucanym wobec nieżyjących kardynałów Hlonda i Sapiehy, a nawet podważaniu polskości i patriotyzmu Prymasa Hlonda, który, jak napisali, "całym życiem swoim stał się symbolem Polski i dawał wzór miłości do Ojczyzny przez wytrwałą pracę na Śląsku, na Stolicy Prymasowskiej i na obczyźnie". Trzy dni po napisaniu listu Prymas Wyszyński, który w imieniu Episkopatu go podpisał, został aresztowany. Wojciech Świątkiewicz
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |