Pokażcie mi drogę do Polski5 marca 1999 r. minęła 59. rocznica podpisania przez Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana rozkazu, o rozstrzelaniu jeńców znajdujących się w obozach na terenie Ukrainy i Białorusi. Do tych obozów między innymi należały: Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk, Charków, Miednoje.Kapelan Golgoty Wschodu - ks. Zdzisław J. Peszkowski, były jeniec Kozielska, oficer II Pułku Ułanów Krechowieckich, żywy znak historii martyrologii Kresów, spotkał się z grupą ludzi przy znajdującej się w pobliżu Placu Zamkowego w Warszawie tablicy poświęconej oficerom zamordowanym w Katyniu. Skupienie rozpoczął modlitwą Ojcze Nasz. Następnie, łącząc się ducriowo z nabożeństwami Drogi krzyżowej w warszawskich kościołach, Ksiądz Kapelan odmówił z wiernymi cząstkę Różańca, rozważając skazanie Jezusa na śmierć krzyżową. Potem, trzymając w dłoniach obrazki Matki Bożej Kozielskiej, odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski.
Ksiądz Kapelan mówił dużo o Katyniu. Nazwał Katyń synonimem martyrologii sowieckiej, jak Oświęcim jest synonimem ludobójstwa hitlerowskiego. Wyjaśnił wiele nieznanych faktów i wydarzeń związanych z Katyniem i Golgotą Wschodu. Słuchaliśmy z zainteresowaniem i przejęciem. Tak się słucha naocznego świadka, którym jest ks. Peszkowski. Nadal nie wszczęto procesu sądowego zbrodniarzy stalinowskich. Hitlerowców sądzono w Norymberdze. Kto i kiedy rozpocznie proces przeciw katom sowieckim...? Kiedy świat pozna w pełni prawdę o Katyniu? Kiedy zobaczy jej okrutną twarz? - pytał Ksiądz Kapelan Golgoty. A my, Polacy, czy chcemy ją poznać? Pewna osobistość każe wyrzucić Polakom "truchła". Kogoś męczy oglądanie "potworności" - Tyle smutku! - nam trzeba entuzjazmu! A naród żydowski wie, co należy czynić, by zachować swoją tożsamość. - Przywozi młodzież na miejsca kaźni. Gdzie spotkali się z marcową rocznicą nasi uczniowie, studenci, harcerze, żołnierze, nauczyciele, policjanci, przedstawiciele rządu, parlamentarzyści, samorządowcy, uczeni, twórcy kultury? - Wśród nas ich nie było. Nasze serca biły gorąco, gdy patrzyliśmy w twarz Kapłana - kolegi i przyjaciela tamtych, których niszczejące ciała nadal leżą w dołach. I moje serce biło, kiedy wołałam:
Czy ich szukasz Matko Kozielska,
Przyspiesz kroku, Jakże staną przed Obliczem Boga...?
Jak się Chrystus namęczy,
Jakże sznury rozpłacze
Krew Wasza z ziemią zmieszana, Przytuliła do piersi ich głowy Maryja Katyńska. Na pewno pochyliło się gorące Serce Jezusa nad ich zmasakrowanymi ciałami. Ale czy otworzyły się dla nich wszystkie serca Polaków? A może niektórzy z polskimi komunistami z Przedwiośnia Stefana Żeromskiego wołają: "bliżsi mi są rosyjscy robotnicy niż polscy oficerowie". Dyrektor carskich władz oświatowych w Syzyfowych pracach Żeromskiego, dążąc do zrusyfikowania polskich dzieci i młodzieży, stwierdził: .Trzeba by zburzyć tę odwieczną, swoistą kulturę niby stare domostwo, spalić na stosie wierzenia, obyczaje i zbudować nowe, nasze". - Polacy, jakiż to wspaniały, logiczny splot dwu totalitaryzmów: carskiego i bolszewickiego. - Obudźmy się! Przewietrzmy mózgi i serca! Zanim poszłam uczcić pamięć Katynia, postanowiłam skserować kilka swoich wierszy, by rozdać je ludziom (zwyczaj nabyty w okresie stanu wojennego). Ktoś mi poradził pójść do pobliskiego Urzędu Gminy. Robił sprawnie i tanio. - Poszłam. Wyjaśniłam, o co mi chodzi, wspominając rocznicę wydania wyroku na polskich oficerów przez NKWD. O, naiwności! Pani, która innym interesantom kserowała papiery, spojrzała na "mnie z góry, jak na intruza i krótko odprawiła: "Kserokopiarka jest do wewnętrznego użytku urzędu!". Nie czekałam na rozkaz: "odrnaszerować" albo "uchadi!". - Wyszłam bez słowa. Idąc ulicą, zauważyłam napis "Ksero". Skserował. Zapłaciłam i chciałam mu zostawić jedną stronę wierszy. Usłyszałam: "Pani, ja muszę myśleć o chlebie, a nie o wierszach i jakimś tam Katyniu!". Wlokąc się ulicami stolicy, miasta cmentarza uświęconego krwią wielu powstań, chciałam wołać: "Pokażcie mi drogę do Polski! - Duszę się!". Nie zawołałam. Dźwigałam na barkach krzyż Męczenników Wschodu, recytując za Wieszczem z Nowogródka: "W krajach ludzkości jeszcze noc głucha żywioły chęci jeszcze są w wojnie... ". Wieczorem w Panoramie TV pokazali może dwuminutową migawkę z uroczystości. Dwa zdania ks. Peszkowskiego, doły w Katyniu, 3 osoby przy tablicy, tablica. Ale ile minut mówiono o romansie prezydenta Clintona! To dopiero temat godny "polskiej" telewizji! - Ale dobre i to. Inne programy radiowe i telewizyjne solidarnie milczały. Co to za atrakcja mówić o rozkazie skazującym 22 tys. Polaków na mord, na rzeź?! Matko Katyńska, przytul! Męczennicy Bożej i Narodowej sprawy, zbudźcie się! Brak Was. Czy wiecie, jak trudno żyć wśród drewnianych ludzi...?! Joanna Śledziewska
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |