Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Grecja w dawnej Palestynie

     Na terenach zwanych dzisiaj Ziemią Świętą hellenizacja rozpoczęła się dość wcześnie, bo w IV wieku przed Chr. Wtedy to bowiem przeszedł tamtędy Aleksander Macedoński (336 - 323), zdobywając znaczniejsze ośrodki i osadzając wszędzie swoich namiestników. Przez okres rządów Ptolemeuszów i Seleucydów zmieniło się więc oblicze Zajordania i pobrzeża Morza Śródziemnego.

     Wojny Machabejskie (w II wieku przed Chr.) wprawdzie zahamowały nieco proces hellenizacji, ale nie przekreśliły istniejącej już sytuacji religijnej i kulturalnej na tym obszarze. Oto bowiem na terenach zamieszkałych przez Żydów, Arabów, Nabatejczyków i ludność napływową różnego pochodzenia powstały nowe miasta o kulturze greckiej, które będą później łączyły się ze sobą w mocne, niezależne od miejscowej władzy związki polityczne, jak np. Dekapol, o którym będzie mowa w kolejnych odcinkach naszego cyklu. Aby lepiej zrozumieć ten proces, cofnijmy się nieco do dynastii Hasmonejczyków (czyli dynastii panującej od czasów Wojen Machabejskich - II i I wiek przed Chr.), a dokładnie do panowania Aleksandra Janne- usza (103 - 76 przed Chr.).

     Działo się to po śmierci Arystobula I, który zmarł na jakiś gwałtowny krwotok. Żona króla, Aleksandra-Salome, wypuściła na wolność trzech synów Hirkana, trzymanych dotychczas w więzieniu. Najstarszego z nich Aleksandra Janneusza obrała sobie za męża i osadziła na tronie. Syn okazał się godny ojca, a jego 27-letnie panowanie wypełnione było staraniem o powiększenie granic państwa i przywrócenie jahwizmu. Wojny prowadzone przez młodego władcę nie zawsze kończyły się szczęśliwie, co wywoływało opozycję w kraju zręcznie podsycaną przez faryzeuszów. Toteż król nie szczędził ich krwi i niszczył to stronnictwo tak bezlitośnie, że Józef Flawiusz przypisuje mu zgładzenie około 50 tysięcy zwolenników faryzeizmu ("O Wojnie Żydowskiej" 1,4,4).

     Pierwszą wojnę stoczył Aleksander z Ptolemaidą (dzisiejsza Akka). Miasto to, dla którego zapleczem była cala Galilea, zarówno pod względem politycznym, jak i religijnym strzegło zazdrośnie swojej niepodległości, odnosząc się z jawną pogardą do wszystkiego, co żydowskie. Utrudniało to Galilejczykom łączność z morzem, dlatego król postanowił w pierwszym rzędzie zdobyć ten ważny dla niego port. Do bitwy doszło pod Asofon (biblijne Safon), ale wojska Aleksandra zostały rozbite, a on sam ratował się ucieczką. Kiedy jednak dowiedział się, że wśród przeciwników znajduje się syn Kleopatry - Latyros, poprosił o interwencję Egipcjan. Wojska znad Nilu przybyły do Palestyny i królowa poparła Aleksandra przeciwko niechętnemu synowi. Zawarto traktat pokojowy w Scytopolis.

     Widząc się znowu wolnym od bezpośrednich zagrożeń, Janneusz udał się do Zajordania, gdzie zdobył kilka miast, m.in. Gada- rę. Potem skierował się na południowy zachód zdobywając Rafię, Anthedon, a nawet Gazę. Powiększając granice państwa i zmuszając zdobyte miasta do przyjęcia jahwizmu, król działał jako pomazaniec Boży. A jednak faryzeusze, zyskujący coraz większe oparcie w masach ludności, odnosili się do niego z nienawiścią. Ten arcykapłan bowiem, zawsze uzbrojony i niemal zawsze w boju, był jaskrawym zaprzeczeniem ich religijnego programu. Toteż walka wewnętrzna zaostrzała się nieustannie i kraj stanął na krawędzi wojny domowej. Król byl cały czas poza stolicą, ponieważ postanowił podporządkować sobie Zajordanię. Pobił już Moabitów i zdobył kilka miast w Gileadzie, gdy zagrozili mu Nabatejczycy, pilnie strzegący swych posiadłości i dążący do zawładnięcia Damaszkiem. Ostatecznie przez nich zwyciężony, wraca do Jerozolimy, by przeżyć tu kolejną tragedię.

     Oto dochodzi do wybuchu powstania i wojny domowej, która będzie trwała aż 6 lat. Na domiar złego w Damaszku przebywa Demetriusz III Eukarios wyczekujący tylko okazji, by ingerować w sprawy judejskie. Aleksander postanawia się bronić. Zbiera swoich zwolenników i rusza na północ. Wojska przeciwników spotykają się pod Sychem, w Samarii. Dochodzi do kolejnej bitwy, która kończy się klęską Janneusza. Pokonany król ucieka w góry. Jest jednak nadal niezmordowany, przedziera się do stolicy, porządkuje sprawy państwowe, opanowuje sytuację w kraju i znowu porywa się na wyprawę wojenną. I tym razem chodzi o greckie miasta w Zajordanii, których zdobycie może utorować mu drogę do Damaszku. Jego wojska dokonują cudów i w latach 83-80 Aleksander Janneusz zdobywa Pellę i Gerazę, potem Dium i Gamallę, kolejne miasta późniejszego Dekapolu. Wreszcie oblega fortecę Ragaba, leżącą między Gerazą a Jordanem (w odległości 12 km od rzeki). Tu też cierpiący od trzech lat na febrę król umiera. Wraz z końcem jego panowania ustaje zawierucha wojenna w Judei i automatycznie dobiega kresu niewola miast greckich, które otrzymują status "sui iuris". Oznacza to, że nie będą podlegały władzy żydowskiej, a tylko w określonych wypadkach byłyby uzależnione od namiestników rzymskich. Hellenizm więc może poczynić tu dalsze postępy. Stąd paradoksalna nieco sytuacja istnienia miast typu greckiego nawet w politycznych granicach Palestyny, takich jak: Samaria (Sebaste), Gaba, Antipatris (Ras el-Ain), Fasaelis (Chirbet Fasail), Seforis (Saffurije), Livias, Tyberiada i późniejsze miasta Dekapolu. Dekapolem nazywano początkowo dziesięć miast, z których dziewięć leżało w Zajordanii, a dziesiąte - Scytopolis (dzisiejsze Bet Szean) w zachodniej części Palestyny. Rzymski historyk Pliniusz Starszy (I wiek po Chr.) wyliczył je następująco: Damaszek, Filadelfia (w czasach ST - Rabbat ammon, dzisiaj - Amman), Rafana, Scytopolis, Gadara, Hippos, Dium, Pella, Geraza i Kanata. Oprócz Pliniusza Starszego wiele danych o Dekapolu przechował Ptolemeusz (ok. 100 - 178 po Chr.) w swojej "Geografii" oraz Stefan z Bizancjum z V wieku po Chr. Liczba cytowanych przez nich miast Dekapolu waha się od 14 do 18. Nie znamy jednak ani ich położenia, ani historii. Pozostały jedynie nazwy: Abila, Capitolias, Adra, Samulis...

     Status Dekapolu

     Jaki byl status Dekapolu?

     Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba wiedzieć, jaka była polityka ludnościowa potężnych sąsiadów oraz to, że Dekapol nie byl jedynym związkiem polityczno-ekonomicznym wolnych miast, jakie wówczas istniały. Dotyczy to przede wszystkim relacji z Rzymem. Jego działania były bowiem ukierunkowane na tworzenie nowych struktur państwowych, luźno związanych z cesarstwem i uzależnionych tylko w sprawach najważniejszych, np. wojen, sojuszów, finansów itd. Rzym wielokrotnie przekonywał się, że dużo drożej kosztuje okupacja danego terenu niż sojusz. Wiązał się więc sojuszem z nowymi prowincjami, obdarowując je przywilejami, za które poszczególne miasta lub cale prowincje musiały po prostu płacić. W prawie rzymskim najważniejszą kategorię miast tworzyły tzw. civitates foederatae. Były to miasta, które związały się z Rzymem dobrowolnym sojuszem. Cieszyły się one szczególnymi przywilejami, nie podlegały namiestnikom prowincji i nie płaciły podatków. W zarządzie przysługiwała im całkowita autonomia. Nie mogły tylko zawierać sojuszów z innymi miastami oraz wszczynać wojen. Natomiast w wypadku wojny obowiązane były spieszyć Rzymowi z pomocą wystawiając określony kontyngent żołnierzy. Do drugiej kategorii należały cmtates sine foedere immunes et liberae. Nie były one związane z Rzymem żadnym sojuszem, ale otrzymywały wszystkie przywileje tego sojuszu z tą różnicą, że przywileje te mogły być w każdej chwili odwołane. Trzecią kategorię stanowiły miasta nazywane vectigales albo stipendiariae, gdyż uiszczały daninę Rzymowi otrzymując w zamian większą lub mniejszą autonomię. Mogły zatem wybierać sobie zarząd i kierować się własnymi prawami, ale podlegały namiestnikom prowincji i płaciły podatki.

     Wszystkie miasta Dekapolu należały do tej właśnie kategorii, a statut "Związku" określał ich obowiązki i przywileje. Do miast kategorii pierwszej należały np. Ateny, Tyr, niektóre miasta na wyspie Rodos. Przykładem miast kategorii drugiej była Troja, Efez czy Seleucja. Zaś miasta kategorii trzeciej (np. Dekapol) miały podobne statuty, jak miasta Szefeli i Saronu. Wybierały sobie własny zarząd na okres jednego roku. W przypadku Dekapolu legat Syrii mógł ingerować w pewne sprawy, zwłaszcza dotyczące podatków i wojska. W miastach Dekapolu mieszkali ludzie różnego pochodzenia, ale łączyło ich wspólne obywatelstwo, język i kultura. Mieszkali tam także i Żydzi, lecz tworzyli oni mniejszość, która rządziła się własnymi prawami. Nadal najwyższą władzą religijną był dla nich Sanhedryn, a jego rozkazy obowiązywały wyznawcę judaizmu bez względu na miejsce zamieszkania. Warto dodać, że miasta Dekapolu były całkowicie niezależne od władzy Hasmonejczyków, a potem Heroda Wielkiego i jego następców.

Tadeusz Kornat

Miejsca Święte 7/97



   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej