Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

IX wiek. Czas kontynuacji i wzrostu

     Idea, aby państwo i Kościóf wspólnie tworzyły chrześcijańską cywilizację, znajduje w IX wieku pełne urzeczywistnienie. Ważnym wydarzeniem, w ręcz kamieniem milowym w tym wspólnym budowaniu było powstanie Państwa Kościelnego. Związanie zaś Stolicy Apostolskiej z Karolingami stanowiło, przynajmniej w I połowie IX wieku, gwarancję, że dzieło to przyniesie owoce. I co było niezmiernie ważne, znalazł się "mąż opatrznościowy" w osobie Karola Wielkiego, który tę ideę wspólnego budowania podjął. Jego panowanie (768-814) i jego dzieło, owiane później legendą, dało początek wznowionemu Cesarstwu Zachodniemu, które w swoich granicach realizowało jednoczenie wspólnoty chrześcijańskiej na Zachodzie. Zapoczątkowało też jedność polityczną plemion niemieckich i zabezpieczanie odrębności etnicznej Francji. Karol Wielki, lepiej niż ktokolwiek dotychczas, zrozumiał, że jedność państwową powinno się budować na związku z Kościołem oraz że największą siłą samodzielnego narodu jest religia. Dlatego podbijając kolejne kraje, natychmiast je chrystianizował. Owocem tej działalności stało się zjednoczenie prawie całej zachodniej Europy - oprócz Anglii i Hiszpanii - pod jednymi rządami i utworzenie Cesarstwa (Sacrum Imperium Romanum) ściśle związanego z papieskim Rzymem. Uwieńczeniem tego dzieła był akt koronacji Karola dokonany w Boże Narodzenie 800 roku przez Leona III. Szybko okrzyknięto Karola jedynym obrońcą chrześcijaństwa i spadkobiercą chrześcijańskich cesarzy starożytnego Rzymu.

     Uroczyste namaszczenie Karola i jego koronacja nawiązywały do starotestamen- towych tradycji narodu wybranego, a sam Karol Wielki był postrzegany jako następca Dawida i Salomona. Nie ulega wątpliwości, że ta idea imperialnego posłannictwa Franków była podyktowana myślą budowania nowej jedności i triumfu Kościoła. "Respublica Christiana" stała się nowym, właściwym Zachodowi i średniowieczu pojęciem imperium chrześcijańskiego, w którym cesarz jako pomazaniec Boży ma obowiązek przewodniczyć całej jego społeczności, czyli ma faktyczną władzę, w tym władzę nad królami. Tak pojmowane posłannictwo cesarza niosło niebezpieczeństwo napięć i nieporozumień. Trzeba bowiem pamiętać, że był jeszcze jeden pomazaniec - papież - któremu Bóg dał władzę powszechną. Pytanie, któremu z tych ludzi należy się pierwszeństwo, jakkolwiek nie zostało postawione w czasie koronacji Karola, stanie się już w XI wieku początkiem sporu między władzą świecką a duchowną. Właściwie jest to pytanie o panowanie nad średniowiecznym światem. W wieku IX jednak tego problemu jeszcze nie było i stosunki między cesarzem oraz jego następcami a Stolicą Apostolską układały się poprawnie. Cesarz, jako "koronowany z Bożej łaski", otrzymał w roku 824 prawo zatwierdzania wybieranych papieży, zaś papież miał prawo koronowania cesarzy. Karol Wielki podjął jeszcze starania, aby jego tytuł cesarski został uznany w Bizancjum, lecz tam uważano, że Karol dopuścił się uzurpacji i nie chciano go uznać. W końcu, w roku 813, po zajęciu bizantyńskich posiadłości nad Adriatkiem i obietnicy ich zwrotu, Bizancjum uznało tytuł Karola Wielkiego wspólnie z cesarzem wschodnim Michałem. Nadal jednak uważano, że prawdziwe Cesarstwo Rzymskie jest w Bizancjum, a Karol Wielki ma tylko tytuł cesarza.

     Z realizacją planów politycznych i organizacją życia kościelnego szedł w parze rozwój życia kulturalnego i naukowego. Głównym ośrodkiem renesansu, zwanego później karolińskim, był dwór cesarski w Akwizgranie, z którego jeszcze ojciec Karola uczynił centrum kulturalne i intelektualne. Szczególny rozkwit renesansu zawdzięcza się następnie Karolowi Ludwikowi Pobożnemu i jego synom. Ich dwory stały się także ośrodkami kultury i religii. Dużą rolę odegrały zakony mnisze. Ich klasztory były ośrodkami nauki i studiów. Klasztory czasów karolińskich to duże kompleksy z kościołem, zabudowaniami klasztornymi, krużgankami, dziedzińcami, kaplicami. W ośrodkach takich mieściły się też bogate w zbiory biblioteki, przy których znajdowały się pracownie kopistów przepisujących księgi. W skryptoriach wykształcił się nowy rodzaj pisma: piękna kaligraficzna minuskuła karolińska. Często w takiej pracy nawiązywano do czasów rzymskich, do tradycji Ojców Kościoła.

     Zasługą Karola było sprowadzenie na dwór cesarski uczonych z różnych stron ówczesnej Europy Zachodniej. Najbardziej znamienitym tego przykładem jest przybyły na dwór cesarski z Anglii Alkuin, który przez wiele lat pelnil obowiązki kierownika szkoły dworskiej. Wraz z Alkuinem przybyli z Anglii jego uczniowie. Powierzono im ważne funkcje państwowe i kościelne. Sam Alkuin został później opatem w Tours, gdzie doprowadził do rozkwitu szkolę klasztorną.

     Zgodnie z zarządzeniem cesarza, przy każdej katedrze i opactwie musiała być szkolą. Cesarz polecił, by nowe szkoły tworzyć z wykorzystaniem wszystkiego, co w przeszłości było dobre i sprawdzone. Sięgano więc do rzymskiego i greckiego antyku. Niektóre szkoły stawiały sobie za zadanie nie tylko nauczanie podstaw, ale tworzyły pewien rodzaj akademii czy seminariów duchownych, w których kształcono przyszłych duchownych. W szkołach parafialnych uczono przede wszystkim czytania, pisania i rachunków. Tak zwane "Upomnienie powszechne" wydane przez Karola w 789 roku nakazywało duchownym nauczać wiernych i wyjaśniać im modlitwę Ojcze nasz i Wierzę w Boga.

     Renesans karoliński to również rozwój sztuki, która nawiązywała do tradycji rzymskich czy bizantyjskich. Przygotowała grunt pod rozwój sztuki romańskiej.

     Niestety za czasów Ludwika Pobożnego renesans karoliński zaczął gasnąć. Ludwik okazał się człowiekiem zbyt słabym, by kontynuować wielkie dzieło ojca. Co prawda próbował to czynić jego wzorem, ale efekty były znikome. Jednym z ważniejszych wydarzeń było zwołanie synodu do Akwizgranu. Przeprowadzono tam reformę życia zakonnego oraz podjęto misje skandynawskie. Również one nie okazały się zbyt głębokie i trwałe: pod koniec IX wieku Skandynawowie zwrócili się przeciwko cesarstwu i zajęli Akwizgran.

     Nieszczęściem dla Ludwika Pobożnego okazało się dopuszczenie w 817 roku do współrządzenia synów. Konflikty między nimi doprowadziły do upadku niedawną jeszcze świetności cesarstwa. Po śmierci Ludwika Pobożnego kryzys polityczny w cesarstwie jeszcze bardziej się pogłębił.

     Na tle tego konfliktu i przy braku silnego władcy na stolicy cesarskiej wzrastał autorytet papiestwa. Papieże zyskali też dużą samodzielność polityczną. Szczególnie wybitną postacią tych czasów był papież Mikołaj Wielki (858-867), nazwany przez współczesnych Drugim Eliaszem. Bezkompromisowy, wymagał od wszystkich, w tym także od panujących, przestrzegania praw Bożych i kościelnych.

     Wiek IX to czas dalszej chrystianizacji Europy. Charakterystyczne, że w tym okresie władcy bardziej niż poprzednio popierali misje. Dla Karola Wielkiego, oprócz wymiaru religijnego, miały one również znaczenie polityczne. Stąd częste stosowanie przemocy wobec tych. którzy nie chcieli przyjąć chrześcijaństwa. Najwymowniejszym przykładem takiego myślenia i postępowania była misja Karola wśród Sasów, która nie miała nic wspólnego z moralnością chrześcijańską. Stawiających opór cesarz kazał po prostu zabić. Zginęło wówczas 4500 Sasów. Nie przyniosło to jednak spodziewanego rezultatu.

     Wiek IX jest również czasem rekonkwisty hiszpańskiej, czyli walki zbrojnej o wyzwolenie spod panowania islamu. Rozpoczął ją władca Asturii Alfons II. który odmówił Arabom płacenia haraczu i po krwawych walkach kazał namaścić się na króla. W tym jednoczeniu i wewnętrznym wzmacnianiu pomógł kult św. Jakuba z Composteli. Św. Jakub został ogłoszony patronem wojsk chrześcijańskich walczących z muzułmanami. Walkę kontynuował z powodzeniem Alfons III. W jej wyniku powstały dwa pograniczne królestwa: León i Kastylia. W podobny sposób wyłoniło się w latach dwudziestych IX wieku królestwo Nawarry, drugie po Asturii wolne, choć małe królestwo chrześcijańskie, bowiem León i Kastylia powstały pod koniec IX wieku. Odzyskanie tych terenów miało duże znaczenie dla utrwalenia i dalszego rozwoju chrześcijaństwa na Półwyspie Iberyjskim.

     Wreszcie, gdy mowa o chrystianizacji Europy, trzeba wiedzieć, że właśnie w wieku IX chrześcijaństwo zaczęło docierać do obszarów zamieszkanych przez Słowian, chociaż przedziwne niekiedy były przyczyny i metody tej chrystianizacji. W przypadku Bułgarów na przykład taką przyczyną były niepowodzenia polityczne i militarne, których doznali w walce z Bizancjum. Jednym z warunków pokoju, jakie postawił ówczesny cesarz Michał III pokonanemu chanowi Borysowi w latach 865 i 866, było przyjęcie chrztu przez Bułgarów. Tak też się stało. Borys przyjął chrzest i nakazał możnym przyjęcie chrześcijaństwa. Gdy ci sprzeciwili się i doszło do otwartej walki, Borys wytracił opornych. Potem jednak zmienił taktykę i zwrócił się z prośbą o pomoc do papieża Mikołaja I i cesarza Ludwika Niemieckiego. Stolica Apostolska wysłała nawet misjonarzy, jednak ociąganie się ze stworzeniem organizacji kościelnej i brak aprobaty dla królewskich kandydatów sprawiły, że Borys ponownie zwrócił się do Bizancjum i na IV Soborze Konstantynopolitańskim uzyskał włączenie swojego Kościoła do patriarchatu konstantynopolitańskiego. Patriarcha udzielił wtedy sakry arcybiskupowi i kilku biskupom zaproponowanym przez władcę Bułgarów, a także stworzył samodzielną metropolię. Wszystko to działo się pod koniec lat sześćdziesiątych IX wieku. W tym samym czasie chrześcijaństwo zaczynają przyjmować Serbowie, ale ich chrystianizacja dokona się w wieku X.

     Największymi misjonarzami IX wieku okazali się dwaj bracia z Salonik, Cyryl i Metody, dzisiaj obok Św. Benedykta patroni Europy. W latach pięćdziesiątych zostali wysłani przez patriarchę Focjusza do Arabów i Chazarów zamieszkujących nad Morzem Czarnym, by tam umacniać lud w wierze. W Bagdadzie - głównie Cyryl - prowadzili dyskusję z teologami muzułmańskimi, a w Chersonie, gdzie zaznaczały się duże wpływy judaizmu, obaj toczyli dyskusje na tematy chrystologiczne i biblijne. Stamtąd też zabrali ze sobą część relikwii św. Klemensa Rzymskiego. Po powrocie do Bizancjum zaczęli starannie przygotowywać się do misji wśród Słowian, którą później prowadzili w ich języku, gdy z końcem 863 czy z początkiem 864 roku przybyli wraz z kilku uczniami na Morawy na zaproszenie księcia Rościsława. Jak głosi legenda, "tamtejsi mieszkańcy dowiedziawszy się o ich przybyciu, ucieszyli się bardzo (...). Wyszedłszy zaś z miasta naprzeciw, ze czcią i wielką radością ich przyjęli". Przez dwa lata pracowali na Morawach, skąd z powodu intryg duchowieństwa niemieckiego musieli uchodzić do drugiego kraju słowiańskiego - Panonii, gdzie stworzono im korzystne warunki pracy apostolskiej. Ponieważ do Rzymu docierały często krzywdzące dla braci opinie, postanowili się tam udać celem złożenia papieżowi sprawozdania ze swej działalności. Chcieli też uzyskać oficjalną zgodę na używanie języka słowiańskiego w liturgii. Jesienią 867 roku przybyli do Rzymu i zostali przyjęci na audiencji przez Hadriana II. Papież wysłuchał ich sprawozdania z pracy misyjnej wśród Słowian i przyjął księgi liturgiczne w języku słowiańskim oraz zaakceptował ich stosowanie w liturgii. Polecił tylko, aby lekcja i Ewangelia były czytane podczas Mszy św. również po łacinie. Cyryl wstąpił w Rzymie do klasztoru, gdzie w 869 roku zmarł w opinii świętości, zaś Metody po otrzymaniu sakry biskupiej został mianowany legatem papieskim i metropolitą wskrzeszonej w Syrmium metropolii - w państwie Wielkomorawskim, do którego włączono również Panonię. Mimo intryg ze strony biskupów niemieckich Metody rozwinął działalność duszpasterską poza granicami metropolii. Około roku 880 ochrzcił księcia czeskiego Borzywoja i jego żonę Ludmiłę. Są też przesłanki, że misja Metodego dotarła do południowych ziem Polski na sto lat przed misją św. Wojciecha. Wzmianka na ten temat w żywocie Konstantyna mówi: "Pogański książę, bardzo potężny, siedząc na Wiślicy, urągał chrześcijaństwu i krzywdę mu robił: posławszy ku niemu, Metody rzekł: Dobrze by było, synu, abyś się dał dobrowolnie ochrzcić na swojej ziemi, bo inaczej będziesz wzięty w niewolę i zmuszony przyjąć chrzest na cudzej ziemi. I tak się stało". Pod koniec swego życia Metody odbył jeszcze jedną podróż do Słowian bałkańskich i odwiedził Konstantynopol, gdzie cesarz i patriarcha wyrazili mu swe uznanie. Po powrocie na Morawy Metody zajął się tłumaczeniem dalszych części Pisma Świętego i dzieł Ojców Kościoła. Zmarł 6 kwietnia 885 roku, a nad jego trumną, jak zanotował biograf, modły odprawiano w trzech językach: po łacinie, po grecku i po słowiańsku. Po śmierci Cyryla i Metodego ich kult rozpowszechnił się wśród Słowian już w X i XI wieku.

Ks. Andrzej Galka

Miejsca Święte nr 31



   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej