Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Trudne pasterzowanie - św. Jan Złotousty

     Św. Jan Chryzostom (Złotousty) urodził się w Antiochii nad Orontesem w 347 łub w 344 roku. Jego ojciec Sekundus, dowódca w wojsku rzymskim, wcześnie zmarł, a wychowaniem syna zajęła się matka, Anthusa. Studiował w Antiochii u słynnego retora Libaniusza. Pod jego kierunkiem czynił tak wielkie postępy, że mistrz upatrywał w nim swego następcy. Ukończywszy nauki, Jan obrał zawód adwokata jako najprędzej wówczas prowadzący do wyższych godności w państwie. Jednak jego prawy charakter nie pozwalał na rozmaite kruczki i kompromisy moralne tego zawodu, porzucił więc świetnie zapowiadającą się karierę i został przyjęty do katechumenatu. Sądząc, że ma powołanie do życia anielskiego, czyli monastycznego, udał się do jednego z licznych klasztorów na pustkowiu pod Antiochią. Umartwiał ciało, czytał Pismo Święte i pod wpływem Diodora, później biskupa Tarsu, nabrał zamiłowania do egzegezy. Jednak zbyt surowa asceza mnichów syryjskich i sama pustynia zrujnowały mu zdrowie.

     Schorowany powrócił do Antiochii, gdzie bp Melecjusz ochrzcił go i wyświęcił na lektora. Właśnie wtedy Jan odnalazł swoją drogę. Jako człowiek gorliwie spełniający obowiązki, łagodny i o wielkim umyśle, tak ujął wiernych, że po śmierci Mełecjusza pragnęli, aby po nim odziedziczył biskupstwo. Jan jednak uciekł z powrotem na pustynię, aby w ten sposób uwolnić się od wszelkich pokus i nacisków. W zamknięciu klasztornym spędził osiem lat na surowej ascezie i studiach biblijno-teologicznych. Rozmyślanie nad Pismem Świętym zajęło mu całe dwa lata. W odosobnieniu rozkwitło jego życie wewnętrzne, zyskał głęboką znajomość serca ludzkiego i rozwinął biegłość w Piśmie Świętym. Wtedy także nawiązał przyjaźń z Bazylim. Po powrocie do Antiochii Jan został wyświęcony w 380 roku na diakona, a w 386 roku na prezbitera. Bp Flawian nakazał mu głoszenie nauk i już wkrótce, w 387 roku, podczas buntu mieszkańców Antiochii, okazało się, że była to słuszna decyzja.

     Lud antiocheński obłożony nadmiernymi podatkami zburzył posągi cesarza Teodozjusza, co oznaczało wypowiedzenie mu posłuszeństwa. W rozpadającym się imperium zemsta cesarza musiała być szybka i straszna, zagrażała więc miastu wielkimi nieszczęściami. Sam bp Flawian udał się do Rzymu, aby przebłagać Teodozjusza, podczas gdy Jan swoimi naukami tak silnie oddziaływał na umysły mieszkańców, że w mieście zapanował spokój i porządek. Od tej chwili sława Jana z Antiochii zaczęła się rozchodzić po sąsiednich miastach i krajach.

     Kiedy umarł arcybiskup Konstantynopola Nektariusz, dwór cesarski i wierni pragnęli widzieć Jana Chryzostoma na tej wielkiej stolicy biskupiej. Tak więc cesarz Arkadiusz mianował go arcybiskupem i pomimo licznych zabiegów Teofila, arcybiskupa Aleksandrii i niemal "faraona" całego ówczesnego Egiptu, który pragnął osadzić na tej stolicy swego stronnika, uroczysta konsekracja odbyła się 26 lutego 397 roku.

     Jan wiedział, z jakimi trudnościami będzie musiał walczyć na pełnym orientalnego blichtru i bogactwa, ale niemoralnym i pełnym arian dworze bizantyjskim. Postanowił jak najściślej wykonywać wszystkie swe obowiązki wedle sił i możliwości. Odznaczał się pracowitością, niezłomną siłą przekonywania, niezawisłością sądu, silną wolą, roztropnością i co ważne wśród dygnitarzy dworu bizantyjskiego - ujmującym sposobem bycia.

     Jego działalność była wszechstronna. Głosił słowo Boże. Porządkował liturgię (jednak tekst liturgii znany obecnie pod jego imieniem jest późniejszym, bardzo wzbogaconym dziełem anonimowych liturgistów bizantyjskich; znajdują się w nim ustępy sprzeczne ze wskazówkami Jana o sposobie sprawowania służby Bożej w Konstantynopolu), zajmował się również działalnością charytatywną: zakładał szpitale, przytułki i łaźnie dla ubogich i chorych.

     Doktor Kościoła

     Jako egzegeta i mówca Jan zwany Chryzostomem zajmuje poczesne miejsce w Kościele powszechnym. Był biegły w literaturze klasycznej, cechował go żywy, porywający sposób mówienia. Klasyczna forma jego wystąpień była jednak z ducha chrześcijańska. Zostało po Janie wiele pism egzegetycznych, a jego homilie o św. Pawle wskazują, że Apostoł Narodów był dla niego wzorem.

     Główną część dzieł Janowych stanowią homilie, z czasu kiedy był jeszcze w Antiochii bądź napisane później. Zdarzało się, że nauczał kilka razy w ciągu dnia. Zwykle przygotowywał się długo do kazań, nauczał w natchnieniu. Słynna jest jego homilia 21. do mieszkańców Antiochii o czci oddawanej posągom. Do tego samego cyklu należą dwie mowy wygłoszone z powodu prześladowań Eutropiusza, o znikomości rzeczy i niestałości bogactw, oraz cztery mowy sprzed wygnania i po powrocie. Inne homilie wykazują głęboką znajomość ludzi i Pisma Świętego.

     W ścisłym związku z homiliami pozostaje dzieło napisane na wygnaniu, a wykazujące, jak człowiek szkodzi sobie grzechem. Ze szczególnym upodobaniem Jan przytacza wzory wytrwałej, niezłomnej woli. Cierpienia i nędza życia dostarczały mu obfitego materiału do upomnień. Oprócz homilii pozostały jego liczne oracje na cześć Filogona, Babylasa, Ignacego, Romanusa, Fokasa, Machabeuszy i innych. W trzech homiliach o męczennikach wyłożył historię walki i zwycięstw świętych mężów chrześcijańskich.

     Jako duszpasterz Jan Chryzostom bardzo się troszczył o kapłanów i kierował do nich różne pisma. Najważniejsze to O kapłaństwie ksiąg VI, napisane w formie dialogu. Księgi te wysławiają godność kapłańską, a są napisane prostym, lecz znakomitym stylem. Nie zapomniał również o zakonnikach, wśród których spędził najszczęśliwsze lata życia. Najważniejsze dzieła ascetyczne Jana Chryzostoma to traktaty: Zachęta dla Teodora, Przeciwko nieprzyjaciołom życia zakonnego, O dziewictwie, Do młodej wdowy (odradza jej ponowne małżeństwo, zachęcając do życia konsekrowanego). Wśród dzieł odnoszących się wyłącznie do powołania kapłańskiego są dwa traktaty przeciwko nadużyciom duchownych w sferze moralności seksualnej.

     Jan Chryzostom wyprawiał też misjonarzy do ciągłe jeszcze pogańskiej Fenicji i krajów odległej Azji: do Kapadocji, Armenii i Gruzji. Walczył z arianami i nowacjanami. W homiliach przeciwko anomejczykom usiłował przedstawić dowody bóstwa Zbawiciela. W trzech księgach o Opatrzności przedstawił Boży zamiar w doczesnej pomyślności złych i sens cierpień zsyłanych przez Boga na ludzi cnotliwych.

     Opiekował się również barbarzyńcami - do Gotów wysyłał księży, którzy głosili im dobrą nowinę. Jan Chryzostom usunął również podział między chrześcijanami wschodu wywołany przez biskupa Antiochii Flawiana i Teofila z Aleksandrii.

     Konflikt z cesarzową

     Od dworu i możnych tego świata trzymał się z dala, a w razie konieczności mówił im gorzką niekiedy prawdę. Cesarz Arkadiusz był człowiekiem słabego charakteru, marionetką w rękach cesarzowej Eudoksji i jej kamaryli pod kierownictwem garderobianego i "opiekuna świętej sypialni" cesarzowej - eunucha Eutropiusza. Kamaryla dopuszczała się grabienia dóbr materialnych. Starcie było nieuniknione. Kroplą, która przelała czarę, było bezprawne zagarnięcie przez cesarzową majątku niejakiego Teognosta. Jan Chryzostom udzielił azylu kościelnego ograbionemu, a kiedy Eutropiusz zniósł to prawo, arcybiskup stanowczo się sprzeciwił (później ten sam Eutropiusz, ścigany przez króla Gotów Gajnasa, szukał w kościele azylu i otrzymał go).

     Cesarzowa Eudoksja, urażona w swej pysze i ambicji, skorzystała z pierwszej sposobności, aby się pozbyć Jana. Okazji dostarczył Sewerian, biskup Gabali w Azji Mniejszej, przebywający wówczas w Konstantynopolu. Jan Chryzostom, udając się do Azji Mniejszej w celu rozwiązania sporów między Euzebiuszem z Valentinopolis i Antoninem z Efezu, zostawił j ako swego zastępcę w Konstantynopolu Seweriana. Tymczasem ten czynił zabiegi celem utworzenia własnego stronnictwa i usunięcia Jana Chryzostoma. Arcybiskup powiadomiony o knowaniach zastępcy wrócił do stolicy i zmusił Seweriana do opuszczenia miasta. Jednak Sewerian połączył się ze stronnictwem Teofila z Aleksandrii, który nadal myślał o osadzeniu swego stronnika w Konstantynopolu.

     Abp Teofil rozpoczął walkę z Janem Chryzostomem na niwie teologicznej. Opowiedział się bowiem przeciwko alegorycznym tłumaczeniom Pisma Świętego przez Orygenesa i zaządał od mnichów żyjących na Pustyni Nitryjskiej i Sketis złożenia podpisów na wyroku potępiającym naukę Orygenesa. Zakonnicy oparli się i udali pod opiekę Jana Chryzostoma jako arcybiskupa stolicy Cesarstwa Wschodniego. W odpowiedzi abp Teofil wysłał na pustynię swoją bojówkę pod dowództwem bezwzględnych mnichów zwanych "długimi braćmi", dopominając się wydania opornych jego dekretowi zakonników. Kiedy pismo dotarło do Chryzostoma, ten odrzucił żądania Teofila. Po otrzymaniu odpowiedzi z Konstantynopola Teofil miał wreszcie, jak sądził, dokument, którego będzie mógł użyć przeciwko Chryzostomowi. Zabrawszy więc 29 biskupów egipskich, udał się do Konstantynopola, aby tam zyskać poparcie dworu. Dodatkowo zebrał wszystkich nieprzyjaznych Chryzostomowi prezbiterów i na nielegalnym synodzie, a właściwie jedynie na zebraniu duchownych "pod dębem" (ad Quercum) pod Chalcedonem, wezwał Jana Chryzostoma do złożenia wyjaśnień przed tym bezprawnym zgromadzeniem. Kiedy ten nie stawił się, Teofil wystąpił z fałszywymi oskarżeniami przeciwko niemu. Oskarżył Jana, że prowadził życie świeckie, że nie modlił się ani przed nabożeństwem, ani po nim, że udzielał Komunii po jedzeniu i samowolnie wkraczał w prawa innych biskupów. Cesarz Arkadiusz nakazał Chryzostomowi opuścić stolicę. Arcybiskup, ustępując przed siłą, popłynął do Bitynii; lud jednak, dowiedziawszy się o jego wygnaniu, podniósł bunt. Nawet Eudoksja uczuła wtedy wyrzuty sumienia i arcybiskup wrócił do Konstantynopola.

     Zwycięstwo Eudoksji

     Jan Chryzostom został radośnie powitany przez niezliczone tłumy mieszkańców, jednak ten sam tłum miał go niebawem potraktować inaczej.

     Wkrótce po powrocie Jana odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika wzniesionego na cześć Eudoksji, któremu mieszkańcy stolicy, nie wiadomo dlaczego, zaczęli z czasem okazywać pogańską cześć. Publiczne strofowania arcybiskupa dotarły szybko na dwór i wywołały gniew cesarzowej. Za jej staraniem został zwołany kolejny synod, a jego członkowie, prawie sami przeciwnicy arcybiskupa, złożyli go z godności w 404 roku. Decyzję tę umotywowali zasadą z kanonów synodu antiocheńskiego z 341 roku, że biskup raz złożony z urzędu traci definitywnie do niego prawo.

     Jan postanowił ustąpić tylko przed siłą, a kiedy otrzymał wiadomość, że uzbrojony oddział czeka w pogotowiu, pożegnał się z przyjaciółmi i 9 czerwca 404 roku wszedł na okręt. Jako miejsce wygnania wskazano mu Cucusus, dziką okolicę między Izaurią, Cylicją i Armenią. Osłabiony przeżyciami Jan zatrzymał się najpierw w Cezarei, a po długiej podróży dotarł na miejsce zesłania i spędził tam cały 406 rok.

     Listy z wygnania

     Powstały wtedy 243 listy pisane głównie do przyjaciół. Są one ważne, gdyż odkrywają rozmaite szczegóły z życia autora, a zwłaszcza jego smutek z powodu oddalenia od ukochanej owczarni.

     Z tego też czasu pochodzi list do mnicha Cezariusza o Eucharystii i o człowieczeństwie Syna Bożego, inny list do biskupów i prezbiterów orędujących za uwolnieniem Jana. Nieprzyjaciele biskupa, niezadowoleni z faktu, że papież Innocenty i cesarz Honoriusz wstawiali się za nim u Arkadiusza, postarali się o przeniesienie go do Pityus na wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego. Jednak Jan Chryzostom umarł z wycieńczenia w pobliżu Comany 14 września 407 roku, w 60. roku życia, a 9. biskupstwa.

     Chwała po śmierci

     Potomność okazała się sprawiedliwsza dla Jana Chryzostoma od współczesnych - jego imię zostało zapisane najpierw na dyptykach stolicy Cesarstwa Wschodniego, a potem uwiecznione w kronikach Kościoła powszechnego.

     Wkrótce po śmierci ciało abp. Jana przeniesiono do Konstantynopola, gdzie wciąż jest czczona jego pamięć. Grekoprawosławna wspólnota Konstantynopola otrzymała od Papieża Jana Pawła II część jego relikwii zagrabionych przez krzyżowców w roku 1204.

     W ikonografii chrześcijańskiej, na ikonach wschodnich św. Jan Chryzostom jest przedstawiany jako mężczyzna niewysoki, z wychudzoną twarzą ascety, ubrany w greckie szaty biskupie. W ręce trzyma księgę, a niekiedy obok niego znajduje się postać anioła lub też - symbol jego wymowy (m.in. w nubijskiej katedrze w Faras). Natomiast wielki artysta zachodni Matthias Griinewald malował go jako biskupa z pastorałem w lewej, a z otwartą księgą w prawej ręce.

Na podstawie: Amedee Thierry, Święty Jan Chryzostom i cesarzowa Eudoksja, Warszawa 1869, opracował J. S. P.

Miejsca Święte, nr 110



   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej