Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jezus Chrystus wobec kobiet


     Po głębokim wyjaśnieniu tekstów Księgi Rodzaju i po zastanowieniu się nad tajemnicą Maryi - nowej Ewy Jan Paweł II w swym Liście Apostolskim o godności i powołaniu kobiety mówi o odnoszeniu się Pana Jezusa do kobiet. Było ono "ogromnie proste i przez to właśnie niezwykłe na tle Jego czasów". Cechowała je wielka przejrzystość i głębia. Spotkanie Jezusa z każdą kobietą stanowi potwierdzenie ewangelicznej "nowości życia".

     Papież stwierdza, że "Chrystus stał się wobec swoich współczesnych rzecznikiem prawdziwej godności kobiety oraz odpowiadającego tej godności powołania. Wywoływało to nieraz zdziwienie, zaskoczenie, czasem graniczące ze zgorszeniem". Na przykład Chrystus zajął zdecydowaną postawę przeciw rozwodowi, którego ofiarą padała najczęściej kobieta Jego czasów. Odwołał się tu do "początku", do stworzenia mężczyzny i kobiety "na obraz i podobieństwo Boże", do Bożego prawa jedności małżeństwa, i podkreślił: "Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela" (Mt 19, 4-6).

     Jan Paweł II wspomina liczne kobiety w Ewangelii, z którymi zetknął się Chrystus, i wyprowadza taki wniosek: "W całym nauczaniu Jezusa, podobnie jak w Jego postępowaniu, nie spotyka się niczego, co by było przejawem upośledzenia kobiety, właściwego dla Jego czasów. Wręcz przeciwnie, Jego słowa i Jego czyny wyrażają zawsze należny dla kobiety szacunek i cześć".

     Dłużej zatrzymuje się Papież na wydarzeniu związanym z kobietą pochwyconą na cudzołóstwie (por. J 8, 3-11), które, jak zaznacza, "może się powtórzyć w nieskończonej liczbie sytuacji analogicznych w każdej epoce dziejów". "Kobieta - wykazuje Jan Paweł II - jest pozostawiona samotnie pod pręgierzem opinii ze "swoim grzechem", podczas gdy za tym "jej" grzechem kryje się mężczyzna jako grzesznik, winny "grzechu cudzego", co więcej, jest zań odpowiedzialny. Jednakże jego grzech uchodzi uwagi, zostaje zamilczany: zdaje się nie ponosić odpowiedzialności za "grzech cudzy"! Czasem staje się oawręcz oskarżycielem, jak w wypadku opisanym, niepomny swego własnego grzechu".

     "Ileż razy - ciągnie dalej Papież - w sposób podobny kobieta płaci (może nawet i ona winna jest niekiedy grzechu mężczyzny jako "grzechu cudzego") - płaci jednak ona sama i płaci samotniel Ileż razy zostaje samotna ze swoim macierzyństwem, gdy mężczyzna, ojciec dziecka, nie chce przyjąć odpowiedzialności? A obok tylu "samotnych matek" w naszych społeczeństwach trzeba jeszcze wziąć pod uwagę te wszystkie, które - jakże często pod wielorakim naciskiem, również i ze strony winnego mężczyzny - "uwalniają się" od dziecka przed urodzeniem.

     "Uwalniają się", ale za jaką cenę? Współczesna opinia publiczna usiłuje na różne sposoby "unieważnić" zło tego grzechu, jednakże normalnie ludzkie sumienie kobiety nie może zapomnieć, że odebrała życie własnemu dziecku..."

     Chrystus potępił obłudę oskarżycieli kobiety pochwyconej na cudzołóstwie, a Jego Namiestnik potępia obłudę wielu dzisiejszych mężczyzn. I przypomina słowa Jezusowe z Kazania na Górze: "Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa" (Mt 5, 28). "Słowa te - wyjaśnia - skierowane wprost do mężczyzny, ukazują podstawową prawdę o jego odpowiedzialności wobec kobiety: za jej godność, za jej macierzyństwo, za jej powołanie." I dodaje: "Każdy mężczyzna musi patrzeć w swoje wnętrze..., czy ta, która jest na różne sposoby współpodmiotem jego bytowania w świecie, nie staje się dla niego "przedmiotem": przedmiotem użycia, przedmiotem wyzysku". Ale słowa Jezusowe "odnoszą się pośrednio również do kobiety. Chrystus czynił wszystko, ażeby - na tle ówczesnych zwyczajów i stosunków społecznych - kobiety odnalazły w Jego nauczaniu i Jego postępowaniu właściwą sobie podmiotowość i godność". Godność ta zależy też "wprost od samej kobiety jako odpowiedzialnego za siebie podmiotu".

     Z kolei Papież śledząc Ewangelię pokazuje kobiety jako "powiernice ewangelicznego orędzia". Jezus rozmawia z Samarytanką, z siostrami Łazarza i innymi kobietami o sprawach Bożych, nawet o najgłębszych tajemnicach, "znajdując w nich dla tych spraw zrozumienie: autentyczny rezonans umysłu i serca, odpowiedź wiary". Kobiety "odnajdują siebie w prawdzie, jakiej On "naucza" i jaką "czyni", nawet jeśli jest to prawda o ich "grzeszności". Czują się przez tę prawdę "wyzwolone", przywrócone sobie, czują się umiłowane tą "miło- ścią odwieczną", miłością, która znajduje swój bezpośredni wyraz w samym Chrystusie". Taka Samarytanka, raz pouczona, głosi Chrystusa swoim rodakom. W najcięższej próbie wiary, gdy Jezusa skazano na śmierć, "kobiety okzały się mocniejsze od Apostołów", znalazły się u stóp Krźyża. Kobiety też stały się pierwszymi świadkami Zmartwychwstania. Maria Magdalena, która pierwsza spotyka Chrystusa zmartwychwstałego, "pierwsza dała o Nim świadectwo wobec Apostołów", dlatego "była ona nazwana "apostołką Apostołów".

     Z tego rozważania Ojciec Święty wyciąga dwa wnioski:

     1) "Wszystko to, co dotąd zostało powiedziane na temat odniesienia Chrystusa do kobiet, potwierdza i przybliża w Duchu Świętym prawdę o "równości" obojga - mężczyzny i kobiety". Trzeba mówić o zasadniczym ich "równouprawnieniu", gdyż oboje są stworzeni na obraz i podobieństwo Boże, "oboje też są podatni w równej mierze na udzielanie się Bożej prawdy i miłości w Duchu Świętym..., doznają Jego zbawczych i uświęcających "nawiedzeń".

     2) Jedność w Chrystusie (por. Ga 3, 28) "nie niweczy wielości". W wyrażaniu słowem i życiem "wielkich spraw Bożych" (por. Dz 2, 11) "zostaje zachowana różnorodność i oryginalność każdej osoby, zarówno kobiety jak mężczyzny... Każde powołanie ma sens głęboko osobowy i profetyczny (prorocki). W tak pojętym powołaniu to, co jest osobowo kobiece, osiąga nową miarę: jest to miara owych "wielkich spraw Bożych", których kobieta staje się żywym podmiotem, a zarazem niezastąpionym świadkiem". O tym szczególnym powołaniu kobiety Papież mówi w następnym rozdziale swego Listu Apostolskiego.

Rycerz Niepokalnej, nr 396


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej