On wziął na siebie nasze słabościWcielenie, o którym przypomina nam Boże Narodzenie oraz Męka Chrystusa, którą przeżywamy w okresie Wielkiego Postu i Wielkanocy, świadczą o wielkim realizmie naszej wiary. Oczekujemy bowiem naszego zbawienia nie w oparciu o jakąś oderwaną od rzeczywistości ideę Boga czy teorię miłosierdzia. Wierzymy w możliwość ocalenia dlatego, że Syn Boży stał się człowiekiem i rozpoczynając misję głoszenia Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny o zbawieniu, obwieścił: Bóg tak umiłował świat, ie Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony (J 3, 15-17). Posłał Go po to, aby ON WZIĄŁ NA SIEBIE NASZE SŁABOŚCI.Cierpiący Sługa BogaLudzie od czasu upadku pierwszych rodziców doświadczali skutków grzechu pierworodnego. Od zarania dziejów oczekiwali też na kogoś, kto zgładzi zło, kto wyzwoli ich spod wpływu słabości. Oczekiwanie to znalazło swój wyraz w proroctwie Izajasza o cierpiącym Słudze Pańskim: On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas zwrócił się ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. [...] Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. [...] Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie, dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został między przestępców. A On poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami (Iz 53,4-6.8.11-12).Wstrząsający opis Izajasza robi jeszcze większe wrażenie, gdy porówna się go z relacjami o męce Jezusa Chrystus, jakie otrzymaliśmy od ewangelistów. Widać z nich jasno, że zapowiadanym i oczekiwanym Sługą Boga i wybawicielem od grzechu jest nasz Pan, Jezus Chrystus. To On w czasie swej krzyżowej męki razem z belką krzyża dźwigał za nas nasze słabości. Męka ChrystusaMęka Pańska nazywa się Pasją. Jest ona treścią obszernego opisu Ewangelii, czytanego w Niedzielę Palmową oraz w Wielki Piątek. Określenie pasja odnosi się także do utworów muzycznych, przedstawień teatralnych i dzieł malarskich opartych na ewangelicznym tekście o męce Chrystusa. W potocznym języku pasja oznacza jednak wielką namiętność, która kimś owładnęła, na skutek czego utracił panowanie nad sobą i brak mu kontroli nad sytuacją. Mówimy, że ktoś ma pasję myśliwską, inny pasję zbierania książek, a jeszcze inny pasję do opowiadania anegdotek lub do podróżowania.Wzięte z łaciny słowo pasja w odniesieniu do Jezusa Chrystusa oznacza jednak Jego mękę, cierpienie i śmierć. Nie możemy bowiem powiedzieć, że Zbawiciel stracił panowanie, kontrolę nad sytuacją, albo choćby nad samym sobą. Jeśli uległ swym oprawcom, to dlatego, że taki był plan i wola Ojca. Poddał się męce i śmierci krzyżowej świadomie i dobrowolnie w tym celu, żeby nas odkupić. Czas poddania się oprawcom, ludziom złym i przewrotnym, Chrystus nazwał godziną złego ducha i panowania ciemności (por. Łk 22,53). Jezus trzykrotnie zapowiedział swym uczniom nadejście burzy nienawiści, jaka rozpęta się przeciwko Niemu. Mówił, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie (por. Mt 16,21). Taka sama była treść drugiej zapowiedzi męki (Mt 17, 22-23). W trzeciej natomiast Chrystus podał więcej szczegółów o zbliżającym się cierpieniu: mianowicie, że arcykapłani i uczeni w Piśmie wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie (Mt 20,18-19). Męka i śmierć na krzyżu nie były więc dla Jezusa zaskoczeniem. Jako Dobry Pasterz dobrowolnie ofiarował się za swoje owce: Ja życie moje oddaję, aby je [potem] odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca. Wrogowie nie mogli pojąć tej dobrowolnej ofiary, więc tłumaczyli, że Jezus musi być opętany przez złego ducha i odchodzi od [zdrowych] zmysłów (J 10,15-20). Tych słów i zapowiedzi męki nie rozumieli także jego uczniowie. Piotr początkowo oponował: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie, za co Jezus skarcił go bardzo ostro: Zejdź mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie (Mt 16,22-23).W Getsemani znów Piotr próbował stanąć w obronie Mistrza. Wyciągnął spod płaszcza miecz i uderzył nim sługę arcykapłana, na co Chrystus rzekł: Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić z kielicha, który Mi podał Ojciec? (J 18,11). Dopiero straszliwe przeżycia z Ogrodu Oliwnego, sądu i Golgoty ukazały drogę Mistrza - drogę na krzyż, a przez Krzyż do chwały. Tenże Piotr, który wobec cierpienia i śmierci Mistrza uciekł od Niego i trzykrotnie się Go zaparł, po latach uświadomił sobie, że tak on, jak i wszyscy wierzący w Chrystusa, z niewoli grzechu i śmierci zostali wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, lecz drogocenną krwią Chrystusa jako baranka niepokalanego i bez zmazy (P 1,18). Podobnie było ze św. Pawłem. Ten wszechstronnie wykształcony w szkołach greckich i żydowskich obywatel rzymski był gorliwym wyznawcą judaizmu. Jak większość swych współwyznawców odrzucał Jezusa jako Mesjasza ze względu na krzyż. Dlatego w młodym wieku stanął w Jerozolimie na czele tych, którzy postanowili wytępić uczniów Nazarejczyka. Był święcie przekonany, że służy w ten sposób Bogu. Zaopatrzony w listy polecające od najwyższego kapłana i konieczne upoważnienia, wyruszył poza granice Palestyny, by dopaść i karać wyznawców Chrystusa. Niedaleko bram Damaszku Szawła i towarzyszących mu członków straży świątynnej otoczył nagle niezwykły blask. Upadł na ziemię i usłyszał słowa: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Zapytał: Kto jesteś, Panie? W odpowiedzi usłyszał: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz (por. Dz 9,4-5). To był początek nawrócenia Szawła ku Chrystusowi i Jego krzyżowi, który stał się dlań źródłem mocy Bożej i mądrości Bożej (por. 1 Kor 1,23-24) oraz centralnym punktem jego przepowiadania: Postanowiłem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego - pisał do Koryntian (1 Kor 2,2). Co więcej, Krzyż stał się dlań przedmiotem chluby (por. Ga 6, 14) i mocą w ewangelizacji: Chrystus mnie posłał, abym głosił Ewangelię w słowach prostych i zrozumiałych, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka krzyża jest bowiem mocą Bożą dla nas, którzy dostępujemy zbawienia (por. 1 Kor 1,17-18). Paweł nauczył się od swego Mistrza, że to właśnie krzyż, niesiony w zgodzie z wolą Ojca jest źródłem mocy w głoszeniu Dobrej Nowiny. Ewangelia bowiem przynosi nadzieję z tego powodu, iż głosi zbawienie, dokonane przez Chrystusa na krzyżu. Ta prawda Dobrej Nowiny o zbawieniu przez Chrystusowy krzyż była przeżywana przez chrześcijan od pierwszych wieków. Według tradycji z V w. już Maryja Panna pierwsza zaczęła obchodzić drogę, po której szedł obarczony krzyżem Jej Syn. W każdym razie chrześcijanie jerozolimscy otaczali pamięcią miejsca związane z życiem i męką Chrystusa. Miejsca związane z życiem Zbawiciela przyciągały wiernych, którzy pielgrzymowali do Jerozolimy już od pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wspomina o tym Euzebiusz z Cezarei (zm. 339) oraz św. Hieronim (zm. 420), który przez 35 lat mieszkał w Betlejem. W swym liście do św. Pauli w Rzymie pisał: Z całego świata przychodzą tu do Jeruzalem; pełne jest miasto ludzi ze wszystkich narodów, którzy przybywają pokłonić się Chrystusowi na tych miejscach, gdzie naprzód zajaśniało światło Ewangelii. Podczas wypraw krzyżowych zaczął tworzyć się zwyczaj nawiedzania kościołów w Jerozolimie w pewnym porządku. Wracający z Ziemi Świętej rycerze i pielgrzymi odtwarzali w swoim kraju miejsca męki Chrystusa, tworząc tak zwane drogi jerozolimskie lub kalwarie. W r. 1335 za zezwoleniem sułtana Egiptu franciszkanie objęli miejsca święte i ustanowili organizację zwaną Kustodią Ziemi Świętej, której zadaniem była opieka nad chrześcijańskimi świątyniami w Palestynie. To oni właśnie przyczynili się do uformowania się nabożeństwa Drogi Krzyżowej poprzez ustalenie porządku zwiedzania miejsc świętych, połączonego ze wspominaniem wydarzeń, które na nich się dokonały. Dzięki Franciszkanom Droga Krzyżowa rozpowszechniła się i stała się ulubioną formą rozważania męki Pańskiej. Dzięki niej lepiej zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele Jezus wycierpiał dla naszego zbawienia. Skupia też naszą uwagę na miłości Bożej, na Bożym postanowieniu zbawienia wszystkich ludzi od początku do końca świata. Męka Chrystusa nie jest bowiem tylko wydarzeniem, które miało miejsce dwa tysiące lat temu, lecz jest zawsze aktualna, przedłuża się aż do końca świata (Leon Wielki). Chrystus będzie w agonii aż do skończenia wieków (Blaise Pascal) dopóki na świecie będzie grzech. Samo Pismo święte mówi, że ci, którzy grzeszą, krzyżują w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko (Hbr 6,6). W krzewieniu Drogi Krzyżowej szczególnie zasłynął św. Leonard z Porto Maurizio. On to stwierdzał: Codzienna praktyka przekonuje mnie, że dzięki tej formie pobożnej modlitwy obyczaje ludzi szybciej ulegają poprawie. Droga Krzyżowa leczy bowiem wady, powstrzymuje nieokiełznane pożądliwości skutecznie zachęca do cnót i świętości życia. Rzeczywiście jeśli okrutne katusze Syna Bożego tyle razy żywo Jakby namalowane na desce, przedstawiać będziemy oczom naszej duszy, wtedy z racji takiego naświetlenia, trudno będzie powstrzymać się od przejęcia się wstrętem wobec brzydoty własnego życia. Owszem, będziemy raczej przynagleni do tego, aby miłością odpowiedzieć na miłość, a przynajmniej, abyśmy ochotnie znosili przeciwności, które zachodzą w każdych warunkach życia. O. Marian Tolczyk
dyrektor Godziny Różańcowej Buffalo, USA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |