Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Z dobrego połowu

     Przyjechało tu naraz ponad 1400 utalentowanych młodych ludzi wyznających podobne wartości. Nazywani są dziećmi papieża Jana Pawła II i jego "żywym pomnikiem". Stypendyści Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia od 17 lipca przebywają w Łodzi na dorocznym obozie. W tym roku obowiązuje tu hasło "Łódź Dobrego Połowu".

     Po pielgrzymce Jana Pawła II do Polski w 1999 r. zrodził się pomysł stworzenia fundacji wspierającej finansowo i intelektualnie oraz duchowo najzdolniejszą młodzież z uboższych terenów Polski. Wiele osób nie wierzyło, że uda się zawiązać tak dużą wspólnotę, zwłaszcza że jej udziałowcy rozrzuceni są po całym kraju. Dziś fundacja ma już dziewięć lat, a pierwsi gimnazjaliści objęci programem stypendialnym pracują, studiują i piszą doktoraty. Stypendystą jest się bowiem na całe życie. Nie tylko na papierze. Starsi wychowują młodszych. Tak jak w rodzinie. Łączą ich podobne wartości, historie życiowe, pasje i otwartość na ludzi.

     - Stypendyści na corocznych dwutygodniowych obozach poznają największe miasta Polski, ich dorobek naukowy i kulturowy - mówi ks. Jan Drób, przewodniczący zarządu Fundacji. - Łódź jest siódmym goszczącym ich miastem. Wcześniej byli w Krakowie, Warszawie, Trójmieście, Poznaniu, Wrocławiu oraz w Aglomeracji Śląskiej i Zagłębiu.

     Ze względu na dużą liczbę stypendystów fundacja organizuje trzy obozy. Studenci na początku lipca byli w Murzasichlu koło Zakopanego, maturzyści będą tam we wrześniu. Gdy poznają już miejsce studiowania, zaczną formację we wspólnotach miast akademickich. Koleżeńskie wsparcie po przyjeździe do wielkiego miasta z małej wsi lub miasteczka bardzo się przydaje.

     Łódź od stycznia przygotowywała się na przybycie setek młodych ludzi, którzy w ciągu dwóch tygodni będą mieli szansę poznać dorobek naSkowy i kulturowy regionu. W planach jest m.in. zwiedzanie muzeów: włókiennictwa i kinematografii, Pałacu w Nieborowie, Elektrowni Bełchatów. Będzie też dyskoteka w klubie Elektrownia w Manufakturze.

     - Hasło "Łódź Dobrego Połowu" w pełni oddaje cel naszego pobytu w tym mieście. Chcemy, aby złowił nas Chrystus. Jako fundacja chcemy pochwalić się tym, kogo złowiliśmy - stypendystami. Poza tym uczelnie łódzkie chcą również wyłowić stypendystów, zachęcić ich do studiowania w tym mieście, pokazując to, co w nim mają najlepszego - mówi Katarzyna Kieler, menadżer Fundacji ds. Obozów.

     Bezprecedensowa w skali całego kraju była zorganizowana przez stypendystów modlitwa międzyreligijna, w której uczestniczyli: abp Władysław Ziółek - metropolita łódzki, bp Mieczysław Cieślar - przedstawiciel Kościoła ewangelickiego, rabin Symcha Kelkrr z Gminy Żydowskiej oraz abp Szymon Romańczuk, reprezentujący Kościół prawosławny. Wspólnie z mieszkańcami Łodzi i stypendystami modlili się o pokój i za zmarłych łodzian, którzy tworzyli to miasto.

     W tegorocznym obozie uczestniczy też grupa 20 młodych ludzi pochodzenia polskiego z Białorusi. - Dla nich ten czas to nie tylko poznawanie Łodzi, ale również okazja do nawiązywania przyjaźni, wymiany adresów, co w przyszłości, miejmy nadzieję, zaowocuje stałymi kontaktami - mówi ks. Jan Drób.

     Stypendyści na obóz czekają cały rok. Niektórzy w miarę możliwości dzwonią, piszą i odwiedzają się również po jego zakończeniu. Ale to obóz jest dla nich wyjątkowym świętem. Tutaj mocniej czuje się wspólnotę. Jedni przyjeżdżają, żeby spotkać się ze znajomymi, inni - by się po prostu dobrze bawić, bo to dla nich jedyna możliwość wakacyjnego wyjazdu.

     Dawid Małkowicz jest stypendystą od trzech lat. Ma na sobie białą koszulkę ze zdjęciami z poprzednich obozów. Na rękawach parafraza słów Jana Pawła II: "Nie lękaj się iść pod prąd - osiemnastkowy prezent od znajomych z Fundacji". Na pierwszy obóz bał się jechać, nikogo nie znał, a Wrocław, od którego mieszka kilkadziesiąt kilometrów, nie wydawał mu się ciekawym miastem. Dziś odlicza dni do każdego następnego obozu. - Fundacja otworzyła mnie na innych. Co roku poznaję nowych ludzi i umacniam istniejące już przyjaźnie. Kiedy nie będę mógł już przyjeżdżać na obozy jako uczestnik, chciałbym pomagać w ich organizacji - mówi.

     Sabina Matusiak, studentka germanistyki, przyjeżdża na obozy już jako wychowawca. - Na początku bałam się tego. To duża odpowiedzialność. Nie wiedziałam, czy sobie poradzę, ale zdarzyło nam się spędzić 15 min w zamkniętym tramwaju, i to pomogło zintegrować moją grupę - mówi Sabina. - Traktuję ich trochę jak młodsze rodzeństwo, choć tak naprawdę uczymy się od siebie nawzajem. Raz spotkałam dwóch chłopców z mojej grupy po północy na korytarzu. Tłumaczyli się tym, że oglądają amonity w posadzce. W tym ośrodku byłam już drugi raz i nigdy me zwróciłam na to uwagi. Nie potrafiłam na nich nakrzyczeć - dodaje.

     Stypendyści studiują na ponad 70 kierunkach. W Łodzi prowadzą warsztaty dla swoich młodszych kolegów. W tym roku mają do wyboru m.in. warsztaty taneczne, sztuki cyrkowej, wokalne i muzyczne. Na koniec obozu orkiestra i chór złożony ze stypendystów zaprezentują łodzianom swoje umiejętności w podziękowaniu za gościnę. Wykonają wspólnie utwór "Łódź to «Barka», a «Barka» to Łódź" z cantobiografii Jana Pawła II "Santo Subito", do której słowa napisał Jacek Cygan, a muzykę - Piotr Rubik. Stypendyści mają nadzieję, że w ten sposób choć trochę zrekompensują mieszkańcom fłok w tramwajach i zarażą ich młodzieńczą radością.

     Ewa Mężyk, kierowniczka jednego z 11 łódzkich ośrodków, w których przebywają stypendyści, pomaga w organizacji obozów od początku istnienia fundacji. - Mimo że przez cały rok pracuję z młodzieżą, zasłużone wakacje i tak spędzam ze stypendystami. Jest w nich coś, co przyciąga


Ilona Kondrat


Ilona Kondrat i Michał Ziółkowski są
stypendystami im. bp. J. Chrapka, studentami
dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego


Tekst pochodzi z Tygodnika

26 lipca 2009



   


Różaniec Różaniec
abp Grzegorz Ryś
Jeśli szukasz głębokich rozważań tajemnic różańcowych, dobrze trafiłeś. Przedstawiamy Ci osobiste, oparte na słowie Bożym rozważania abp. Grzegorza Rysia. Myśli duchownego skupiają się tutaj wokół poszczególnych tajemnic czterech części Różańca.... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej