Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Zarzućcie sieci!

     W Liście apostolskim Novo millennio ineunte, ogłoszonym 6 stycznia 2001 na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, Jan Paweł II przedstawia początek nowego tysiąclecia jako "nowy etap drogi" Kościoła. W tym przełomowym okresie dziejów, jaki przeżywa obecne pokolenie chrześcijan, przypomina słowa, którymi "pewnego dnia Jezus, skończywszy przemawiać do tłumów z łodzi Szymona, wezwał Apostoła, aby "wypłynął na głębię" na połów ryb: Duc in altum" (Łk 5,4). Ojciec Święty dodał: "Dzisiaj te słowa skierowane zostają do nas i wzywają nas, byśmy z wdzięcznością i ufnie otwierali się na przyszłość".

     Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość - trzy wymiary dziejów, w których stale osadzony jest każdy człowiek i cały świat. Niezbywalne osadzenie w czasie powinno być przez nas przeżywane świadomie, dzięki czemu rzeczywistość, w której żyjemy, jawi się jako przemijająca doczesność na tle wieczności, w której istnieje Bóg. Duc in altum to wezwanie do przyjęcia i owocnego wykorzystywania daru czasu, mijającego bezpowrotnie i stawiającego nas wobec wciąż nowych zadań i wyzwań. Ewangeliczny epizod połowu ryb (Łk 5,1-11) potwierdza, że uczniowie Jezusa umieli i chcieli troszczyć się o swoje potrzeby. Gdy po całonocnym połowie stwierdzili znikomość swoich wysiłków, wtedy z pomocą przyszedł im Jezus. Najpierw z łodzi nauczał tłumy, dając poznać, że "nie samym chlebem żyje człowiek", a następnie rzekł do Szymona Piotra: "Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!" Zawsze od czegoś zaczynamy, nawet jeśli wysiłki innych i nasze pozostają daremne. Nawet w takich przypadkach przeszłość należy wspominać z wdzięcznością, jest ona bowiem fundamentem, na którym teraźniejszość i przyszłość mogą być ufnie budowane. Rzetelne rozeznanie co do skuteczności podjętych wysiłków pozwala, jeżeli nie przynoszą one widocznych rezultatów, uznać swoją bezsilność i otworzyć się na dary, których w ogóle nie przeczuwamy.

     Wdzięczne wspominanie przeszłości ożywiało przygotowania i obchody Wielkiego Jublieuszu Odkupienia Roku 2000. Jan Paweł II wielokrotnie przypominał przeogromne pokłady dobra i świętości, potwierdzające, że chrześcijaństwo "jest łaską, jest niezwykłym darem Boga, który nie poprzestał na stworzeniu świata i człowieka, ale zechciał towarzyszyć w drodze swojemu stworzeniu". Towarzyszenie człowiekowi to stałe życiodajne wsparcie ze strony Boga. W tym kontekście Ojciec Święty mocno podkreślił obowiązek "oczyszczania pamięci", z którego wypływa uczciwy rachunek sumienia oraz prośba o przebaczenie: "Skoro do Kościoła należą także grzesznicy, to jest on "święty i zarazem ciągle potrzebujący oczyszczenia"".

     Teraźniejszością Szymona Piotra w ewangelicznym epizodzie było słuchanie - wraz z innymi - słowa, które z jego łodzi głosił Jezus. Całonocny połów nie przyniósł spodziewanych rezultatów. "Niech zatem także naszym udziałem stanie się doświadczenie uczniów, opisane w ewangelicznej relacji o cudownym połowie: "Całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili""(Łk 5,5). Jezus karmił słuchaczy strawą duchową, lecz wkrótce potwierdził, iż zna dobrze oraz pamięta o potrzebach ciała. Zachęta Jana Pawła II do tego, byśmy "całym sercem przeżywali teraźniejszość", też uwzględnia obydwa wymiary życia człowieka: potrzeby duchowe i materialne. Przed Wielkim Jubileuszem i podczas jego przeżywania Ojciec Święty apelował o wewnętrzną odnowę każdego człowieka, szczególnie chrześcijanina, a także o skuteczne przywracanie w świecie zachwianej sprawiedliwości społecznej. Takie działania potrzebują silnego osobistego zaangażowania, z którego rodzi się motywacja do ofiarnej miłości.

     Misja Kościoła jest stale ukierunkowana ku bliższej i dalszej przyszłości. Wzgląd na obciążone niepowodzeniami "wczoraj" i pełne niedostatków "dziś" nie powinien niweczyć nadziei na jutro. Szymon Piotr nie poprzestał na stwierdzeniu niepowodzenia ani nie popadł w apatię - przeciwnie, zapewnił Jezusa: "Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci". Sednem życia chrześcijanina jest poleganie na Chrystusie i Jego mocy. Słowo Zbawiciela przezwycięża wszelkie niepowodzenia i stwarza perspektywy, których człowiek nie przewiduje. Wymaga ono jednak otwarcia, ufnego zawierzenia i współpracy. "Chrześcijaństwo - przypomina Jan Paweł II - jest religią całkowicie zanurzoną w historii". Lecz nadzieja chrześcijańska, która ma na względzie przyszłość, w której tak wiele zależy od nas, wiedzie ku innej przyszłości, poza granicami czasu i przestrzeni, czyli eschatologicznej, całkowicie należącej do Boga.

     Piotr przekonał się, że warto było zaufać Jezusowi. Gdy zarzucili sieci, "zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać". Także współcześni chrześcijanie doświadczają tej samej skutecznej pomocy Zbawiciela. Jan Paweł II z mocą przypomina słowa z Listu do Hebrajczyków: "Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki" (13,8). Pierwszym i najważniejszym zadaniem chrześcijanina jest przyjęcie tej prawdy i przeżywanie jej w swoim życiu. Oznacza to wierne świadectwo Bogu, który dla nas i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. Nadal istnieje, a nawet nasila się ten sam głód, z którego niegdyś zrodziła się prośba kilku Greków skierowana do apostoła Filipa: "Chcemy ujrzeć Jezusa" (J 12,21). Jan Paweł II napisał: "Podobnie jak tamci pielgrzymi sprzed dwóch tysięcy lat, także ludzie naszych czasów, choć może nie zawsze świadomie, proszą dzisiejszych chrześcijan, aby nie tylko "mówili" o Chrystusie, ale w pewnym sensie pozwolili im Go "zobaczyć"".

     "Wypłyń na głębię" znaczy: miej wzgląd na przeszłość, w której wiele razy doświadczyłeś niepowodzenia i porażki, a zarazem troskliwej opieki Boga, którą trzeba wspominać z wdzięcznością; mądrze przeżywaj teraźniejszość, nie tracąc ducha ani nie lekceważąc natchnień Bożych, skądkolwiek one pochodzą; ufnie otwórz się na przyszłość, która może odmienić trudne położenie, nawet jeśli na razie wydaje się to bardzo trudne albo wręcz niemożliwe. W Osobie Jezusa Chrystusa sam Bóg wszedł w historię i ją radykalnie odmienił. Jan Paweł II napisał: "W dwa tysiące lat po tych wydarzeniach Kościół przeżywa je tak, jak gdyby dokonały się dzisiaj".

ks. Waldemar Chrostowski

Pismo Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Z Niepokalaną - wiosna 2002


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej