Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Dawid - wojownik

Mój Drogi,

Kiedyś, gdy byłem bardzo młody, młodszy od Ciebie, w czasie niedzielnego nabożeństwa, gdy wszyscy śpiewali psalmy, zobaczyłem w jakiejś książeczce czy śpiewniku obrazek - starszy człowiek, w długim powłóczystym stroju, z koroną na głowie gra na jakimś instrumencie strunowym. Nie wiem, jaki był podpis. Musiało tam być imię Dawid. W mojej pamięci z tym obrazem skojarzyła się i odcisnęła na zawsze treść: król Dawid śpiewał psalmy. Długo potem dźwięk imienia Dawid albo zapis tego imienia na ekranie mojej pamięci wywoływał taki właśnie obraz starego człowieka zasłuchanego w dźwięk cytry, na której sam grał. Później poznałem historię Dawida, bogatą w wydarzenia, jego walki i zabiegi, które doprowadziły do stworzenia królestwa izraelskiego i utwierdzenia władzy królewskiej, jego bardzo ludzkie upadki i wzloty, ale nigdy nie zapomniałem tamtego pierwszego obrazu króla Dawida.

Pierwszy jednak obraz Dawida, jaki spotyka każdy, kto uważnie czyta Pismo święte, jest zupełnie inny. Najpierw bowiem pojawia się czytelnikowi Księgi Samuela chłopiec, który nie ma jeszcze dwudziestu lat, w pasterskim stroju, z niewielką płócienną lub skórzaną torbą, przewieszoną przez ramię, z krótką laską pasterską w ręce, o twarzy ogorzałej od pustynnych wiatrów, pięknych oczach, rudych włosach, które uważano za znak szczególnej delikatności i uroku. Takim zobaczył go Samuel, kiedy przybył do domu Jessego w Betlejem, aby namaścić na króla jednego z jego synów, którego wybrał Pan. Był postacią tak mało ważną, że ani bracia, ani ojciec nie pomyśleli o tym, aby go wezwać z pastwiska na rodzinną ofiarę, którą w domu Jessego chciał złożyć Samuel. O wezwanie go musiał upomnieć się sam prorok. Wtedy to namaścił go na króla pośród rodziny.

Drugi obraz, jaki daje nam Księga Samuela, to młody Dawid grający na cytrze. Saula od jakiegoś czasu ogarniał niepokój. Doradzono mu słuchanie muzyki. Sprowadzono kogoś, kto biegle grał na cytrze Tak grał, że jego muzyka mogła ukoić niego. Tym muzykiem był Dawid. Saul przywiązal się do niego. Młody pasterz przebywał cc:iz częściej i coraz dłużej w otoczeniu króla.

Obraz trzeci to scena bohaterskiej, nierównej walki Dawida z Goliatem. Była wojna. Izraelici bronili się przed Filistynami. Zgodnie z odwiecznym zwyczajem przed bitwą zmagali się harcownicy, najzręczniejsi żołnierze obu stron. Od filistyńskich szeregów odrywa się postać olbrzyma, który zamiast bitwy wojsk proponuje pojedynek z jakimś izraelskim żołnierzem. Był ogromny, blisko 3 m wysoki, jego pancerz ważył 70 kg. Budził lęk. Nikt nie ma odwagi stanąć do walki z kolosem. Przypadkiem znalazł się tam Dawid. Nie jako muzyk. Młody pasterz przyniósł trochę żywności trzem braciom, którzy służyli w wojsku Saula. Trafił akurat na scenę, która powtarzała się od wielu dni. Oświadczył Saulowi, że pójdzie walczyć z Goliatem. "To niemożliwe, abyś stawił czoło temu Filistynowi... Ty jesteś jeszcze chłopcem..." (lSm 17, 3). Przekonał jednak króla wspomnieniem, że jako pasterz musiał staczać walki z lwami i niedźwiedziami. Ubrano Dawida w zbroję Saula, w hełm i pancerz, przypasano mu miecz, ale nie umiał się w tym wszystkim poruszać. Zrzucił to z siebie, wziął swój kij i kilka gładkich kamieni do torby. Zlekceważył go Goliat. Dawid cisnął procą kamień, który utkwił w czole Filistyna obalając go na ziemię. Jego własnym mieczem odciął mu głowę. Żołnierzom Saula jakby urosły skrzydła. Rzucili się na oniemiałych przeciwników, którzy w popłochu ruszyli w stronę swoich miast. Saul zwyciężył dzięki Dawidowi.

Był to jednak kres pasterskiego życia i beztroskiej młodości Dawida. Saul nie pozwolił mu już wrócić do ojcowskiego domu. A syn króla - Jonatan obdarzył go wielką przyjaźnią.

Młody wojownik szybko doświadczył, jak gorzki smak może mieć sława. Powracających z bitwy kobiety witały śpiewem: "Pobił Saul tysiące, a Dawid dziesiątki tysięcy" (1 Sm 18, 7).

Niespokojny król nie mógł znieść tego porównania. "I od tego dnia patrzył Saul na Dawida zazdrosnym okiem" (lSm 18, 9). Dwukrotnie usiłował go zabić, gdy grał, aby ukoić króla. Został zięciem Saula, dowódcą oddziału, wyprawiał się i powracał zwycięski na oczach ludu, ale to jeszcze bardziej pogłębiało niechęć i zazdrość króla. Musiał uciekać z domu. Nie pomogło pośrednictwo Jonatana.

Najpierw uciekł do Samuela. Szybko go Saul odnalazł. Z kilkoma towarzyszami zawita do sanktuarium w Nob prosząc o chleb. Kapłan Achimelek nakarmił go chlebami świętymi i dał mu przechowywany tam miecz Goliata. Zapłacił za to straszną cenę. Zginął z całą rodziną. Osiemdziesięciu pięciu kapłanów zamordowano z rozkazu króla.

Uciekł do nieprzyjaciół, do Filistynów w Gat. Gdy rozpoznano zabójcę Goliata, zaczął udawać szaleńca. I znów ucieczka. Chroni się w jaskini Adullam. Z lęku przed królem przybywa do niego cała rodzina. Łączą się z nim uciskani, ścigani. Stanął na czele czterystu ludzi. Nie miał wyboru. Został dowódcą partyzantki, która nie chciała walczyć, ale chciała przeżyć. Uciekł do innych nieprzyjaciół. Pod opieką króla Moabu zostawił rodzinę, a sam z oddziałem powrócił do Judei. Zwycięża Filistynów, którzy oblegają miasto Keilę. Saul pragnie go dopaść w murach miasta. Ucieka w góry, w pustynne okolice Zif. Mieszkańcy naprowadzają króla na jego ślad. Ucieka na pustynię Maon. Gdy było już tak źle, że Saul znajdował się na stoku góry, a Dawid po drugiej jej stronie, odwołano króla wiadomością, że Filistyni wkroczyli do kraju. Po odparciu Filistynów Saul znów stara się wytropić Dawida. Dwukrotnie ma on okazję zamordować króla, raz kiedy Saul zatrzymał się przez chwilę w jaskini Engaddi, gdzie Dawid ukrywał się razem z drużyną zwolenników, i powtórnie, gdy zakradł się do uśpionego obozu królewskiego i wszedł do namiotu Saula. Nie uczynił nic królowi, dowiódł mu tylko, że mógł go zabić, a nie zabił. Namaszczony przez Samuela, młody pasterz nie usiłował odebrać Saulowi władzy królewskiej; prześladowany przez króla, urósł do roli powszechnie znanego przeciwnika i pretendenta do tronu, a broniąc się przed prześladowcą nauczył się być żołnierzem i dowódcą.

Wreszcie ponownie udał się do Filistynów. Król miasta Gat przyjął go jako sprzymierzeńca, ale wobec nieufności oddał mu miasto Siklag we władanie. Spędził tam rok i cztery miesiące, dokonując wypadów partyzanckich, może trochę zbójeckich na okoliczne plemiona. Kiedy doszło do wielkiej wojny pomiędzy Filistynami i Saulem, Filistyni mu nie dowierzali i nieufność ta pozwoliła mu zachować neutralność. Wiadomość o śmierci Saula i klęsce Izraelitów zastaje go w Siklag. Udaje się z rodziną i swoją drużyną do Hebronu. Tam mieszkańcy południowej Palestyny "namaścili Dawida na króla nad domem Judy" (2 Sm2, 4). Środkową i północną część Palestyny podporządkował Abner, dowódca wojsk Saula, Iszbaalowi, synowi Saula. Przez pewien czas Palestyna podzielona była na dwa królestwa. Iszbaal panował na północy zaledwie dwa lata. Pomiędzy "domem Dawida" i "domem Saula" trwała wojna, w czasie której umacniała się pozycja Dawida. Ze strony "domu Saula" wojnę prowadził Abner, który tak bardzo urósł, że uzależnił od siebie Iszbaala, a w końcu zdecydował się podporządkować północ Dawidowi. Układ doszedł do skutku, ale Abner niespodziewanie zginął z ręki dowódcy wojsk Dawidowych - Joaba. Śmierć Abnera nie uchroniła Iszbaala od klęski. Został skrytobójczo zamordowany przez innych wodzów własnego wojska. Mimo śmierci króla północnej Palestyny Dawid z Hebronu przewodził tylko Judzie. Po siedmiu latach od objęcia panowania na południu poddały mu się także plemiona północne Izraela. Jako król całej Palestyny zdobył wreszcie Jerozolimę, zajętą dotąd przez Jebusytów. Prowadził zwycięskie wojny z wszystkimi sąsiednimi ludami, przed którymi Hebrajczycy musieli się bronić od czasów Jozuego. Zmusił te ludy do uległości i zależności od siebie. Jedna bohaterska walka Dawida z Goliatem zadecydowała o tym, że szybko zatarł się w pamięci współczesnych i potomnych obraz pięknego, młodego pasterza. Broniąc się przed zazdrosnym o sławę królem musiał stać się wojownikiem, dowódcą, i to doprowadziło go do królewskiej korony.

Ojciec Paulin


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej