Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Czyja wina?

O czym nam przypomina trzy razy powiedziane: "Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina"?

"(...) Bożey miej litość dla mnie} grzesznika!" Łk 18, 9-14

Znacie na pewno takich, co mówią: "Winny jest zawsze ktoś inny, a nie ja, bo każdy moją niewinność zna". Tak często mówił Oskar, a niektórzy myśleli, że to imię to skrót od "oskarżyciel", bo on zawsze wiedział, kogo oskarżyć: za brud na korytarzu, za zepsuty dzwonek, za nudę na lekcjach, za głodne dzieci, za zło na świecie, nawet za śmiecie w swoim własnym plecaku. Marzył, że będzie kiedyś prokuratorem albo sędzią, bo on potrafił w każdym jakieś zło wypatrzyć. On po prostu nie znosił zła, zwłaszcza u kogoś, a szczególnie u Mateja, którego ojciec siedział w więzieniu, a o matce sąsiadki mówiły, że to "łajdaczka". Matej się nie uczył, wałęsał się z jakimiś podejrzanymi typami po ciemnych zaułkach. Pojawiał się w szkole i znikał, jakby przed kimś uciekał. Dlatego więc, gdy coś złego się stało i nie było winowajcy, Oskar pierwszy krzyczał, że to sprawka Mateja. I czasem tak było naprawdę, ale tylko czasem.

Zdarzyło się wczoraj, że ktoś rozbił monitor nowiutkiego, bardzo drogiego komputera. Ktoś widział w pobliżu Mateja, więc już było wiadomo, że to on, bo któż inny. Naprawdę jednak było inaczej. To Oskar chciał cisnąć czymś w Mateja i trafił w monitor komputera. Było ich tam tylko dwóch. Oskar więc powiedział: "Matej, zapłacę ci, żebyś ty się do tego przyznał. Nikt się i tak nie zdziwi. Twoi rodzice nie zapłacą, bo nie mają z czego. A ja będę czysty. Zresztą i tak nikt ci nie uwierzy, że to ja". I Matej się przyznał. I nikt się nie zdziwił. Czy nikt? Po południu w kościele, ksiądz, siedząc w konfesjonale, niechcący podsłuchał zapłakaną modlitwę Mateja: "Panie Boże, Ty wiesz, że jestem kawał złodzieja i drania. Ale tylko czasem. Bo nikt nie widzi we mnie nic dobrego. Ty jeden wiesz, jaki jestem. Nigdy jednak nie byłem kłamcą, a dzisiaj skłamałem, żeby Oskar mógł dalej zadzierać nosa i innych oskarżać. Czy wiesz, jak mi wstyd przed Tobą?" Ksiądz, który domyślił się wszystkiego, podszedł do Mateja, przytulił go i powiedział: "Jesteś szczery przed Bogiem, bądź jeszcze szczery w szkole. Ja ci pomogę. Tylko odważnych stać na przyznanie się do winy. Tchórzy - nie...".

Powiedzcie, kto tu był tchórzem, a kto był odważny? Dlaczego?

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej