Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Patrzę i widzę... Szczęśliwy człowiek

Patrząc na świat debiutanckiego filmu Małgorzaty Szumowskiej, "Szczęśliwy człowiek", co chwilę rozpoznaję znajome miejsca. Jan (Piotr Jankowski) zabiera swą przyjaciółkę Martę (Małgorzata Hajewska-Krzysztofik) na spacer wałami Wisły pod Łęgiem. Bywam tam tak często, jak mogę. Ulice Kazimierza, gdzie bohater mieszka z matką, Marią (Jadwiga Jankowska-Cieślak), znam doskonale. Pracowałem w tej dzielnicy przez część wakacji. To, że orientuję się tak dobrze w przestrzeni filmu, pomogło mi lepiej zrozumieć bohatera. Można by porównywać dalej: Jan skończył kulturoznawstwo. Ja piszę na tym kierunku pracę magisterską. On jest autorem recenzji w pewnej gazecie. Ja, jak widać, też. Tu jednak nasze podobieństwo się kończy.

Matka Jana ma chore płuca. Możliwe, że to rak. Pani Maria prosi lekarza, aby nie mówił o tym synowi. Chwilę później Jan prosi, by matki nie informowano o ewentualnym negatywnym wyniku badania. Oboje trwają w przekonaniu, że zostało im parę miesięcy wspólnego życia. Jan postanawia więc przez te ostatnie dni spełnić marzenia pani Marii, chce stworzyć pozory, że z prawie trzydziestoletniego nieudacznika przemienił się w odpowiedzialnego mężczyznę. Jednak wszystko ma być tylko grą na użytek umierającej kobiety, dlatego jego ewolucja jest pozorna i prowadzi w ślepy zaułek.

"Szczęśliwy człowiek" otrzymał w 2000 roku nagrodę na festiwalu w Salonikach za "wizualną doskonałość". Rzeczywiście, zdjęcia są jednym z jego najmocniejszych atutów. Wiele tu spojrzeń z zaskakującej perspektywy - przez brudną szybę, foliowe zasłony, czy wreszcie najciekawsza scena, sfilmowana w trzęsącym się lusterku ruszającego samochodu wędrówka syna i matki. Część kadrów jest niewyraźna, dostosowana do wzroku patrzącej "oczyma" kamery pani Marii. Pokazują świat, nad którym warto się zatrzymać, pomimo że jest bardzo zwyczajny. Dostrzega się w nim piękno. Aby je zauważyć, potrzeba jednak chwili spokoju.

Mamy czas, by rozejrzeć się dookoła. Akcja toczy się bardzo powoli. koncentruje się na rozmowach bohaterów, którzy będąc w ciężkiej sytuacji życiowej nawiązują ze sobą nowe więzi. Dodatkowo pojawia się wiele scen, które nie są związane z opowiadaną historią. W ogrodzie klasztoru na Skałce młodzi ojcowie Paulini grają w piłkę. Pustą, ciemną ulicą przechodzi jednonogi mężczyzna. Zycie bohatera nie biegnie w jakimś szalonym tempie, jednak te "przerywniki" uwidaczniają obecny w nim chaos.

Wszystkie zmiany w życiu Jana, jako pozorowane, prowadzą do smutnego końca. Jednak jego działania zbliżają do siebie dwie uczestniczki tej gry. Spotykają się dwie kobiety, które go kochają - matka i Marta, dziewczyna z dzieckiem, z którą nasz bohater postanawia się ożenić. Ślub ma być szybki, bo pani Maria powinna do niego dożyć. Uczucie Marty wydaje się prawdziwe, więc pośpiech nie jest w zasadzie konieczny. Jan jednak w pogoni za dostarczaniem matce stale nowych dowodów miłości - czy na dłuższą metę nie wydałoby się to podejrzane? - przestaje myśleć. Kiedy Marta uświadamia mu jego prawdziwą sytuację, jest załamany, bo nic nie potoczyło się tak, jak planował. Przerażony zamiast się opamiętać, daje kolejne dowody niedojrzałości.

"Szczęśliwy człowiek" jest - nie ukrywam - filmem trudnym w odbiorze. Uderza przede wszystkim pięknem obrazu, który niespodziewanie uwzniośla niepozorną codzienność. Z drugiej strony, by polubić bohatera nie wystarczy zauważyć kilka punktów wspólnych w naszych życiorysach. Mimo wszystko czegoś mnie nauczył. Nie był to więc czas zmarnowany.

Sławomir Spasiewicz

Dwutygodnik Młodzieży Katolickiej
Nasza Droga, nr 11


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Dlaczego wyznaję wiarę chrześcijańską. Dlaczego wierzę?Dlaczego wyznaję wiarę chrześcijańską. Dlaczego wierzę?

Kaplica Św. Heleny - miejsce znalezienia Świętego KrzyżaKaplica Św. Heleny - miejsce znalezienia Świętego Krzyża

Rodzeństwo, czyli... jak pies z kotem<Rodzeństwo, czyli... jak pies z kotem<

Zdrada małżeńska jest ostrym zranieniem miłości i ciężką przewiną wobec dzieckaZdrada małżeńska jest ostrym zranieniem miłości i ciężką przewiną wobec dziecka

Spotkanie nad Morskim OkiemSpotkanie nad Morskim Okiem

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej