Filmowe przygody Stasia i NelHistoria porwania siedmioletniej Angielki o imieniu Nel i szesnastoletniego Polaka - Stasia bije rekordy popularności. Tylko na wejście "W pustyni i w puszczy" obejrzało ponad 320 tys. widzów, co sytuuje film na trzecim miejscu po "Panu Tadeuszu" (420 tys) i "Ogniem i mieczem" (330 tys.). Dlaczego ekranizacja powieści Sienkiewicza cieszy się tak wielkim powodzeniem?Ten film przekazuje ponadczasowe treści, dlatego warto go było nakręcić - stwierdza Gavin Hood, reżyser. - To, co spodobało mi się najbardziej w tej historii, to jej uniwersalizm. Nie postrzegałem jej jako polskiej opowieści, ale historii o dwójce dzieci, które przechodzę drogę od niewinności do doświadczenia. I które uczę się życia. Artur Żmijewski, który grał ojca Stasia dodaje: - "W pustyni i w puszczy" to bardzo dobra literatura. Obcowanie z nię może być naprawdę wspaniałę, wielkę przygodę. Film w tym pomaga. O tym, że ma powstać nowa ekranizacja "W pustyni i w puszczy", cała Polska dowiedziała się na ubiegłorocznym Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni, Na pomysł uwspółcześnienia filmu wpadł producent Waldemar Dziki. - Nie była to łatwa produkcja - przyznaje. Z wielu powodów: reżyser - to z pochodzenia Brytyjczyk, angielski był urzędowym językiem na planie - blisko 200 aktorów, zdjęcia kręcone w Afryce, do tego dzieci w roli głównej. Ale nie żałuję swej decyzji. Rozmach, z jakim zrealizowano film, niezwykłe krajobrazy, bogata scenografia, pełna egzotyka, bez wętpienia wprawiaję widza w zachwyt. Podobnie, jak role odtwórców głównych bohaterów. Choć na ekranie wielu ich perypetii nie widać. - Do dziś z dreszczykiem emocji wspominamy scenę, w której całę noc musieliśmy siedzieć na drzewie, by nie dostać się w paszczę Iwa. Polewano nas wodę, by sprawić wrażenie, że toniemy w strugach deszczu. Potem biegliśmy do namiotu, by się wysuszyć. I znów powtarzano to ujęcie. Tak było aż do rana - opowiada piętnastoletni Adam Fidu- siewicz, filmowy Staś. Ośmioletnia Karolina Sawka, która grała Nel, dodaje: - Najtrudniejsze było płakanie. Pierwszy raz mi się zawsze udawało, ale każde ujęcie trzeba było powtarzać wiele razy i potem brakowało mi łez. Czy to była największa trudność? Karolina: - Nie, najgorzej było w turbanie. No i z trąbę słonia miałam kłopoty, bo była śliska i nieprzyjemna w dotyku. Adaś: - Dla mnie kłopot - to mnóstwo much w Tunezji. Dzieci zaprzyjaźniły się, chociaż na planie zdarzały się również drobne konflikty. Karolina wspomina: - Chciałam, żeby Adam bawił się ze mnę w sklep, ale on nie zawsze chciał i trochę byłam zła. Adaś: - Karolina była fajna, ale nie można było z nię porozmawiać o polityce. Z pewnością jednak oboje nauczyli się dojrzałości. W filmie jest wiele scen, które zmuszają do podejmowania decyzji, do wierności pewnym wartościom, odpowiedzialności za drugą osobę. Znalazło to przełożenie także na życie głównych bohaterów. Ewa Sawka, mama Karoliny, która przez cały czas była z nią na planie, podkreśla: - Bardzo poważnie traktowała pracę, jeszcze przed snem powtarzała rolę, mimo że wracała bardzo zmęczona. Bez wątpienia wydoroślała. Podobnie uważa mama Adasia, Danuta Fidusiewicz: - Adam opiekował się Karoliną jak młodszą siostrą. Uczył się odwagi i samodzielności. Znalazły się w tej ekranizacji również akcenty religijne, które odgrywają w filmie niebagatelną rolę. Przejmujący jest moment, w którym Staś niesie na rękach chorą Nel i zaczyna się modlić. Gdy natomiast w innym ujęciu nie chce wyrzec się swojej wiary, wskazuje tym samym, jak ważna jest w życiu wierność wartościom. Także, kiedy modli się z Kalim przy blasku księżyca, potwierdza, że to modlitwa jest dla niego ostatnią deską ratunku. Film wszedł na ekrany w 120 kopiach i dwóch wersjach: zwykłej dla dorosłych oraz dubbingowanej dla dzieci, które są głównymi odbiorcami "W pustyni i w puszczy". Bez wątpienia jest to kino familijne, które mogą oglądać całe rodziny. Jak ocenia krytyk filmowy Marek Hendrykowski, kino familijne opiera się na sprawdzonym systemie wartości i apeluje do wrażliwości moralnej i potrzeb duchowych widza, przywraca też zagubione kategorie dobra i zła, pozwala również przezwyciężyć samotność, pokazuje, że autentycznych uczuć nie da się kupić za żadne pieniądze. I to właśnie jest dodatkowy atut tej ekranizacji. Zwłaszcza, że kino familijne nie jest częstym gościem na naszych ekranach. Wejście na ekrany "W pustyni i w puszczy" jest dobrym pretekstem, by pójść rodzinnie do kina. MILENA KINDZIUK
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |