Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Mój pierwszy raz

Byłam zwykłą dziewczyną po dwudziestce, gdy spotkałam człowieka, który odmienił moje życie. Spędzałam z nim długie godziny na spacerach i rozmowach. To on powiedział mi o naturalnych metodach planowania rodziny. Wcześniej to była dla mnie czarna magia. Przeczytałam i przestudiowałam dogłębnie małą książeczkę i teoretycznie wiedziałam, o co chodzi, ale jakoś nie byłam zachęcona do praktykowania samoobserwacji.

Przebywałam w środowisku, gdzie obowiązywała zasada, że facet musi współżyć, bo inaczej nabawi się chorób i depresji. W mojej rodzinie seks był tematem tabu. Jednocześnie tata bardzo źle traktował mamę, a ja - obserwując to - przysięgałam sobie, że nigdy żadnemu mężczyźnie nie dam się tak krzywdzić. Postanowiłam, że za mąż nie wyjdę...

Jednak chłopak, którego w owym czasie poznałam, był zupełnie inny - dobry, taktowny, delikatny, cierpliwy i wyrozumiały. Lubiłam z nim przebywać i rozmawiać; mówiłam mu takie rzeczy, o których nie powiedziałam nawet mamie. Wkrótce zaczęło mi na nim zależeć. Ale równocześnie bałam się stałego związku, ponieważ widziałam zbyt wiele nieudanych małżeństw, zbyt wiele okrucieństwa i przemocy, lekceważenia i obojętności. Ja nie chciałam tak żyć.

Nie ukrywałam swych obaw i wiele razy mówiłam o nich Sławkowi. A on był spokojny. Nie przestraszył się nawet mojej "litanii wad", w której umieściłam to, że boję się seksu, że będę okropną zołzą po ślubie, że nie potrafię prowadzić domu, że brak mi dobrego wykształcenia, że...

Pomimo moich obaw po półtorarocznej znajomości zostaliśmy małżeństwem. Byłam przerażona, bo przypomniałam sobie o owej małej książeczce i nadal bałam się seksu. Myśląc o tym, nie czułam się bezpiecznie, a do tego mieliśmy jeszcze rozgrzebane remontem mieszkanie. Wiele, wiele było obaw z mojej strony.

Mój mąż zapewniał mnie jednak, że do niczego nie będzie mnie zmuszał, i nasza noc poślubna wyglądała dokładnie tak, jak obiecał - przytuliliśmy się do siebie i zasnęliśmy. Tak wyglądało także 99 następnych nocy. Umówiliśmy się bowiem na 100 dni, w ciągu których nie będziemy jeszcze konsumować naszego małżeństwa. Było to dla mnie trudne do uwierzenia: mój mąż kochał mnie pomimo tego, że mu się nie oddałam. Czekał cierpliwie, a ja w tym czasie nabrałam do niego tak ogromnego i trwałego zaufania, że tego wprost nie da się opisać.

Często dziewczyny mówią o swoim pierwszym razie z kimś przygodnym, prawie nieznanym... Mój pierwszy raz był zupełnie inny. To był akt miłości, zaufania i wzajemnego oddania się. Za kilka dni przypada pierwsza rocznica naszego ślubu - to był wspaniały rok! Nasze wspólne życie jest po prostu piękne: pełne miłości, szacunku, zrozumienia, zaufania, delikatności i dobroci. Takim zachowaniom sprzyja też stosowanie naturalnych metod planowania rodziny. Jestem teraz na I roku studium życia rodzinnego, bo bardzo pragnę popularyzować taki styl małżeńskiego bycia ze sobą. Ostatnio byłam na spotkaniu narzeczonych w poradni i kiedy dziewczyna z III roku podbijała narzeczonym świadectwa uczestnictwa w kursie naturalnego planowania rodziny, we mnie coś aż krzyczało: Uczcie się tego! To skarb małżeństwa, który będzie przynosił wam profity przez całe wspólne życie!

Kilka dni temu postanowiliśmy zaprosić do naszego życia dziecko - chciałabym, aby to była dziewczynka, co może z Bożą pomocą się uda; dzięki naturalnym metodom planowania rodziny jest to w każdym razie realne.

Chciałabym za Waszym pośrednictwem zachęcić wszystkie młode dziewczyny do stosowania tych praktyk. Im wcześniej się ich nauczycie, tym lepiej - to prawdziwy skarb, pamiętajcie!

Beata

Wasze komentarze:
 Natalka: 13.04.2007, 19:55
 Mimo, że jestem jeszcze zbyt młoda na małżeństwo no i jak narazie leczę poranione serce po nieszczęśliwym zakochaniu, to jednak wierze, że spotkam tą Miłość, człowieka, króty będzie chciał stosować naturalne Metody i stworzyć związek oparty na Bogu. Tylko gdzie ja go znajdę...
 Magda: 10.10.2006, 17:10
 Pani Beato! Tak pieknie Pani pisze o pierwszym Pani Akcie Malzenskim. Chcialabym tez go przezyc wreszcie, jestesmy z Mezem krotko w malzenstwie i narazie nie wychodzi nam...Czy moze nam Pani cos doradzic? Podzielic sie jakimis cennymi uwagami?
[1] (2)


Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaModlitwa do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Litania do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaLitania do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Modlitwa do św. Hiacynty MariscottiModlitwa do św. Hiacynty Mariscotti

Modlitwa do bł. ks. Zygmunta PisarskiegoModlitwa do bł. ks. Zygmunta Pisarskiego

Modlitwa do św. TeofilaModlitwa do św. Teofila

Modlitwa do św. MartynyModlitwa do św. Martyny

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej