Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

bł. Angela Truszkowska

(1825 - 1899)


Angela Truszkowska      18 IV 1993 r. została wyniesiona na ołtarze Matka Maria Angela (Zofia) Truszkowska, założycielka Zgromadzenia Sióstr Felicjanek. Wraz z nią zaszczytu tego dostąpiło jeszcze dwoje innych Polaków: Siostra Faustyna (Helena) Kowalska ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i ks. Stanisław Kazimierczyk, kanonik regularny żyjący w XVI wieku. Tego uroczystego aktu dokonał Papież Polak - Jan Paweł II. W jego poprzedniej diecezji, w Krakowie, w latach 1866-1899 działała, cierpiała i zmarła w opinii świętości m. M. Angela. W tym mieście spoczęły jej doczesne szczątki i tu w 1949 r. rozpoczęto proces informacyjny.

     Błogosławiona urodziła się 16 V 1825 r. w Kaliszu. Jako dziewczynka osiadła wraz z rodzicami w Warszawie. W szesnastym roku życia, zagrożona gruźlicą płuc, wyjechała do Szwajcarii. Majestat Alp skłonił ją do kontemplacji Boga, którego pokochała w dzieciństwie. Tu zrozumiała, że miłość wymaga nieustannego wyboru. Trzeba czynić zawsze to, co się Chrystusowi podoba, czego On chce.

     Wychowana w religijnej atmosferze domu rodzinnego, jako najstarsza córka opiekowała się młodszym rodzeństwem. Wiedzę zdobytą na pensji pogłębiała osobistą lekturą dzieł z biblioteki ojca. Miała też otwarte oczy i serce na potrzeby biednych. Potrafiła zbierać drobne pieniążki, które przy różnych okazjach dzieci dostawały od rodziny, by przy najbliższej sposobności oddać je ubogim, a czyniła to zawsze tak delikatnie, że nikt nie czuł się upokorzony.

     Wrażliwa na głos Boży, zamierzała zostać wizytką, ale choroba ojca pokrzyżowała jej plany. Towarzyszyła mu w kuracji przeprowadzonej za granicą. W drodze powrotnej, modląc się w katedrze kolońskiej, zrozumiała, że nie do wizytek Bóg ją powołuje.

     Odtąd odczytywanie i pełnienie woli Bożej każdego dnia stanie się głównym zadaniem jej życia. Nie tylko akceptowała każde poznane życzenie Stwórcy, ale ukochała je całą siłą swej nieugiętej woli. Odnajdywała je w okolicznościach szarego dnia: w ludziach, których Bóg postawił na drodze jej życia, we wszystkich wydarzeniach, jak różnież w chorobie.

     Wydaje się, że jest wzorem wciąż żywym, aktualnym i dostępnym dla każdego. Umiłowanie woli Bożej "nad ojca, nad matkę, nad wszystko na świecie" było jej szczególną specjalnością. Zapatrzona w pokorną "Służebnicę Pańską" - Maryję, której potem odda we władanie swe Zgromadzenie Sióstr Felicjanek, szukała wciąż tego "co się Bogu podoba".

     Wrażliwa na nędzę materialną i duchową mieszkańców stolicy, wstąpiła do Stowarzyszenia Św. Wincentego a Paulo przy kościele Św. Krzyża w Warszawie. Została też tercjarką franciszkańską. U OO. Kapucynów przy ul. Miodowej poznała bł. o. Honorata Koźmińskiego, któremu powierzyła kierownictwo swej duszy. Uważała go za dar od Boga ofiarowany jej za przyczyną Matki Najświętszej. Wspólnie ze swą siostrą cioteczną Klo-tyldą Ciechanowską 21 XI 1855 r. złożyła przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej przyrzeczenie oddania się na służbę Bogu. Datę tę Zgromadzenie przyjęło za swój początek. Już wówczas opiekowały się obie kilkorgiem dzieci i staruszkami w ramach swej działalności charytatywnej. O. Beniamin Szymański, prowincjał OO. Kapucynów, w 1856 r. wyznaczył o. Honorata na dyrektora i spowiednika tercjarek prowadzących Zakład Panny Truszkowskiej. W ten sposób stanął on obok matki założycielki u kolebki Zgromadzenia, któremu całym sercem do końca służył radą, posługą kapłańską, modlitwą i cierpieniem. 10 IV 1857 r. z jego rąk pierwsze felicjanki przyjęły habit św. Franciszka. Siostrami Św. Feliksa nazwali je warszawiacy, gdyż przed jego ołtarzem w kościele przy ul. Miodowej często modliły się z dziećmi.

     W 1860 r. część członkiń zamknęła się w ścisłej klauzurze poświęcając wyłącznie kontemplacji. One to dały początek zakonowi Sióstr Kapu-cynek, które w 1871 r. osiedliły się w Przasnyszu.

     Głęboki patriotyzm znalazł swój wyraz w Zgromadzeniu w okresie powstania styczniowego w 1863 r. Siostry pomagały powstańcom, jak tylko mogły. Ochrony zamieniły na lazarety. Rannym służyły dniem i nocą w ok. 25 szpitalach polowych. Za tę działalność w grudniu 1864 r. otrzymały od władz carskich ukaz kasacyjny. Zostały rozproszone, ale nie przestały żyć i świadczyć dobro. Pan nie zapomniał o młodym zgromadzeniu, które w zaborze austriackim zostało zaakceptowane nie tylko przez władze kościelne, ale i państwowe. Matka M. Angela przybywa do Krakowa w 1866 r. i odtąd kieruje siostrami osobiście, choć stosunkowo krótko, gdyż w 1869 r. urząd przełożonej generalnej powierza następczyni.

     Głuchota ogranicza bardzo jej kontakt ze światem zewnętrznym. Później rak toczący organizm utrudnia działanie. Przez cały czas zabiega o zatwierdzenie Konstytucji przez Stolicę Apostolską. W 1874 r. Zgromadzenie otrzymuje "dekret pochwalny". Wtedy też na prośbę ks. Józefa Dąbrowskiego Matka wysyła 5 sióstr do Stanów Zjednoczonych, by wśród emigracji polskiej krzewiły wiarę i miłość do Ojczyzny. Przez 30 lat cierpi cicho i modli się nieustannie o rozwój dzieła, do którego powołał ją Bóg. Umiera w opinii świętości w Krakowie 10 X 1899 r., otrzymawszy zatwierdzony przez Stolicę Świętą egzemplarz Konstytucji felicjańskich.

     W życiu Błogosławionej uderza najbardziej to, co stanowi dominację jej działania i przemyśleń: "fiat" wypowiedziane w Nazarecie, a powtarzane przez nią nieustannie nie słowami, lecz osobistym świadectwem czynu i cierpienia. Nie przebierała w krzyżach, ale przyjmowała, co Bóg dawał każdego dnia, każdej godziny, bez buntu i narzekania, z pełnym zawierzeniem Stwórcy, który nigdy się nie myli i zawsze nas kocha.

     Choć hasła "Bóg tak chce" nie znajdziemy w tym brzmieniu zbyt często w jej pismach, to jednak stało się ono dewizą jej życia, wyrytą niezatartymi zgłoskami w wewnętrznym nastawieniu ducha i w całym jej postępowaniu. Na zawsze też pozostanie żywym i aktualnym dziedzictwem nowych felicjańskich pokoleń.

S. M. Marietta Strzałkowska
C.SS.F. SS. Felicjanki,
04-545 Warszawa, ul. Kościuszkowców 85

Rycerz Niepokalanej
Maj 1993



   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej