Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

o. Onufry Syrwid

(1804 - 1887)


Onufry Syrwid      Kościół czci świętych nie tylko oficjalnie uznanych przez kanonizację, lecz także czasem mało znanych lub nie znanych z imienia, którzy ukazują nam drogę do świętości. Takim kapłanem był marianin, o. Onufry Syrwid, zmarły na Syberii w opinii świętości. Zesłańcy nazywali go "Aniołem Sybiraków".

     Urodził się w 1804 r. w Wilnie. W 1826 r. wstąpił do Zakonu Marianów w Raśnie (dzisiejsza Białoruś), przyjmując wymowne imię Onufry Maria od Bożej Miłości. W 1832 r. rząd carski skasował w imperium rosyjskim 202 klasztory. Klasztor w Raśnie udało się ocalić, ale został wydany zakaz przyjmowania nowicjuszy i kształcenia kleryków. Wówczas generał marianów o. Placyd Czubernatowicz pozwolił o. Onufremu ukryć fakt bycia zakonnikiem. Zamiast białego mariańskiego habitu o. Onufry przywdział czarną sutannę księdza diecezjalnego, a pod nią nosił szkaplerz i koronkę Dziesięciu Cnót NMP.

     Przez 28 lat o. Syrwid gorliwie spełniał funkcję proboszcza w Wasiliszkach (dzisiejsza Białoruś). Cieszył się ogromnym szacunkiem, był ceniony i lubiany zarówno przez prosty lud, jak i szlachtę oraz arystokrację, a nawet przez prawosławnych. W okolicy odegrał poważną rolę na polu religijnym, patriotycznym i oświatowym. W 1863 r. w czasie powstania styczniowego dwukrotnie odczytał w kościele manifest Rządu Narodowego. Według oskarżeń namawiał chłopów do wspierania powstańców i zaopatrywania ich w broń i żywność. Został aresztowany, a następnie skazany na karę śmierci.

     Niespodziewany ratunek przyszedł z trzech stron i ukazał, jak wielkim szacunkiem cieszył się o. Syrwid. Mianowicie, w czasie procesu powstaniec, były oficer wojsk rosyjskich A. Klimontowicz, dla ocalenia o. Onufrego oświadczył przed sądem, że zmusił go do przeczytania manifestu pod groźbą odebrania mu życia. Pomoc nadeszła też od księżnej Oboleńskiej, żony gubernatora Wilna, kobiety bardzo wpływowej, która dla ratowania o. Syrwida udała się do Petersburga, gdzie załatwiła i przywiozła do Wilna ułaskawienie od kary śmierci. Trzecia próba ratowania o. Onufrego, mimo tragedii, wyglądała nawet bohatersko, ale naiwnie. Otóż parafianie z Wasiliszek wiedzieli o karze śmierci i że ma być wykonana w Wasiliszkach, ale nie wiedzieli o jej odwołaniu. Zgromadzili się więc w liczbie ok. 4 tysięcy, aby nie dopuścić do wykonania wyroku, i albo księdza odbić, albo zginąć razem z nim. Czuwali kilka dni i nocy, zanim dowiedzieli się o zmianie wyroku śmierci na zesłanie na Sybir oraz pozbawieniu praw stanu kapłańskiego. Podróż na Syberię była gehenną. Na nogach o. Onufry dźwigał 4-kilogramowe kajdany, głowę miał w połowie ogoloną, w ubraniu zwykłego kryminalisty, wielokrotnie wśród prawdziwych kryminalistów. Brud i głód były jego codziennymi towarzyszami. Udręki te znosił bez słowa skargi. Jak zanotował jeden z pamiętnikarzy: "Nikt od niego nie słyszał ani jednego słowa narzekania. Zdawało się, patrząc na zawsze miły wyraz twarzy, że żadna w jego położeniu nie zaszła zmiana. Spokojny, uprzejmy, z rozlaną w całej jego postaci pogodą, zda się nie czuł tego ciężkiego wygnania, ciężkiej swej niedoli. Tak samo jak dawniej odprawiał wszystkie obowiązki swego powołania i zda się czuł się nawet szczęśliwym". Z całej jego postaci promieniowała dobroć i świętość. Świadek jego życia tak go ocenił: "Spokojny, łagodny i niewypowiedzianie miły i chociaż otrzymał wyższe wykształcenie, wielkiej świątobliwości i dziwnej pokory. Przystępny i naturalny […], że kiedy spowiada, od łez powstrzymać się trudno. Jaką zaś wzbudzał w drugich cześć, a nawet uwielbienie...".

     Wdziękowi o. Syrwida uległ nawet generał-gubernator Petersburga, książę A. Suworow, który odwiedził zesłańców w więzieniu i "zaledwie wszedł, natychmiast spotkał [o. Syrwida], a ujęty miłym wyrazem jego twarzy, kazał natychmiast rozkuć jego kajdany i głowy mu nie golić", a także pozwolił mu zdjąć więzienne ubranie i założyć cywilne, a w przyszłości lepiej go traktować . Ojciec Syrwid w sierpniu 1864 r. przybył do warzelni soli w Usolu, gdzie miał odbywać swoją karę katorgi. Jednak zesłańcy nie dopuścili go do ciężkich robót i, pomimo jego oporu, załatwili mu posadę stróża w więziennych koszarach. Pamiętnikarz Iwański zanotował: "Ks. Syrwid jaśniał dobrocią i skromnością". Ten szczególny więzień zasłynął jako dobry i świątobliwy spowiednik. Przez dwa lata był też kierownikiem duchowym Józefa Kalinowskiego (obecnie św. Rafał). Był też spowiednikiem większości zesłańców tam zgromadzonych.

     W sierpniu 1866 r. o. Syrwid został wysłany do Akatuju, co ze smutkiem odnotował J. Kalinowski, a w 1868 – do Tunki. Tunka była miejscem odosobnienia duchownych katolickich. W ten sposób władze carskie chciały odizolować tych "groźnych przestępców", bojąc się ich wpływu na pozostałych zesłańców politycznych. W Tunce o. Onufry spełniał funkcję spowiednika dla przebywających tam księży- zesłańców oraz gorliwie oddawał się modlitwie. Zwolniony z ciężkich robót, w czerwcu 1874 r. zamieszkał w Spasku. Pomimo wielu próśb nie otrzymał zgody na powrót do ojczystych stron. Z wdzięcznością i podziwem jeden z pamiętnikarzy napisał: "Rzeczywiście [o. Syrwid i ks. Kochański] były to dwa anioły opiekuńcze wygnania naszego. Ich święte modlitwy jednały nam błogosławieństwo Boże. Miły ich i pełen słodyczy obraz dodał wszystkim otuchy w znoszeniu cierpień. Były to dwie tarcze, o które rozbijały się wszelkie pociski. Wobec nich nie czuło się nawet swego cierpienia, wstyd było nawet przy nich narzekać i skarżyć się na swój los. A byli oni spokojni dlatego, że patrzyli zawsze w przyszłość, że gorąco wierzyli i kochali Boga, i byli przekonani, że wszędzie nimi Bóg rządzi".

ks. Jan Kosmowski MIC

Pismo Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Z Niepokalaną - lato 2015


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej