Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Św. Antoni Pustelnik - asceta pełen humoru

     Żyt w IV wieku, kiedy chrześcijaństwo wyszło już z katakumb i stało się religią oficjalną, wzrosła liczba wyznawców, a wraz z tym spadla jakość. Był człowiekiem szukającym prawdy. Pewnego razu wstąpił do kościoła i usłyszał słowa: "Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj co posiadasz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną" (Mt 19,21). Te słowa zmieniły cały bieg jego życia. Potraktował je w sposób dosłowny. Tym człowiekiem był św. Antoni Pustelnik.

     Wybiegł z kościoła i wrócił do domu. Wszystko wydawało się proste. Być doskonałym, to rozdać swój majątek ubogim. Pierwszy krok. Antoni uczynił go. Cały swój majątek spieniężył i rozdał ubogim. Tylko pieniądze, które należały się jego siostrze pozostawił na jej wychowanie. Teraz trzeba było podjąć dalsze wezwanie, które wydawało się trudniejsze: Pójdź za Mną. Chciał być doskonały, co jednak należy uczynić, by zrealizować w życiu całą Ewangelię? Jej radykalizm przerażał, budził niepokoje. Z drugiej strony Antoni czuł, że to jest droga do osiągnięcia wewnętrznej harmonii. Aby w sposób radykalny realizować Ewangelię Antoni opuszcza rodzinny dom, miasto. Ucieka na pustynię, by znaleźć się wśród ludzi, którzy wcześniej wybrali Ewangelię. Zostaje ich uczniem, przygląda się i próbuje naśladować. Uczył się wytrwałości, cierpliwości, modlitwy, życzliwości i dobroci.

     Przyszedł jednak czas, kiedy pierwsze wezwanie kazało Antoniemu opuścić doświadczonych mistrzów i udać się na pustkowie. Życie w osamotnieniu, wypełnione modlitwą, rozważaniem, postem i pracą trwało niemal dwadzieścia lat. Wówczas to Antoni musiał się zmierzyć z największym nieprzyjacielem człowieka - szatanem. To ostatnia walka. Antoni wraca do ludzi. A może bardziej to do niego przychodzą teraz młodzi ludzie, zafascynowani Ewangelią, by od niego uczyć się radykalizmu życia na wzór Chrystusa. Jest ich wielu. Teraz Antoni, jako doświadczony pustelnik uczy modlitwy, postu, ale także odrobiny radości pośród surowego życia. Kiedy przybył dó niego młody uczeń, Antoni podjął go pustelniczym posiłkiem. Antoni jadł z apetytem, natomiast młody kandydat do pustelniczego życia z przerażeniem patrzył w podaną miskę. Po kilku minutach jej zawartość wylał na ziemię. Antoni spokojnie skończył swój posiłek i uśmiechnął się, dziękując Bogu za otrzymane dary. Uczeń wysłuchał modlitwy, po czym z obrzydzeniem zapytał:

     - Jak możesz jeść to paskudztwo? - Antoni spokojnie odpowiedział:

     - Kiedy przybyłem na pustynię i zobaczyłem w misce szarańczę, wylewałem posiłek, tak jak ty. Po kilku jednak tygodniach nauczyłem się oszczędzać Boże dary. Wyciągałem palcami robactwo z miski, a następnie zjadałem posiłek. Dzisiaj, kiedy widzę szarańczę w swojej misce, zjadam z apetytem i dziękuję Bogu za jego dary.

     Innym znów razem przybył do Antoniego młodzieniec, by podjąć życie wg Ewangelii. Dużo słyszał o Antonim. To jednak, co zobaczył na pustyni wywołało jego zgorszenie. Uczniowie Antoniego żartowali, śmiali się. Przybysz z wyrzutem zwrócił się do mistrza:

     - Przybyłem na pustynię, by żyć radykalizmem Ewangelii. Ale widzę, że wasze życie niczym nie różni się od życia tych, którzy zamieszkują miasta. Bawicie się i śmiejecie. To nie jest żaden radykalizm.

     Antoni spojrzał na niego z uwagą, a następnie powiedział:

     - Zdejmij łuk z pleców i napnij cięciwę. Przybysz wykonał polecenie, a Antoni znów powiedział:

     - Napnij mocniej. - Przybysz wykonał polecenie.

     - Spróbuj jeszcze mocniej.

     - Nie mogę - odparł przybysz - łuk pęknie.

     - Tak samo jest z człowiekiem, przesada zawsze prowadzi do złamania człowieka - pointował Antoni.

     Święty Antoni zmarł w 356 roku. Jego życie jest wielką księgą, która uczy, że każdy człowiek może zrealizować radykalizm Ewangelii, ale najpierw musi otworzyć się na wezwanie, które kieruje do niego Bóg. Podjęcie wezwania wymaga odwagi, jednoznacznego i konsekwentnego opowiedzenia się za Chrystusem. Uczy nas także św. Antoni, że każdy z nas potrzebuje mistrza na drodze Ewangelii. Bóg najczęściej posługuje się ludźmi, aby rozjaśnić drogę powołania. To dzięki mistrzowi możemy poznać tajniki modlitwy, sztukę opanowania woli. Na koniec uczy nas także i tego, że pójście za Chrystusem, radykalizm życia, nie wyklucza radości. Dla osiągnięcia wewnętrznej harmonii potrzebna jest odrobina humoru, bo on pozwala przełamywać trudne chwile i kroczyć z odwagą za Mistrzem.

ks. Edward Kryściak SP

Kwartalnik Katolicki

nr 50


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej