Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

bł. Antoni Franciszek Fasani

(1681 - 1742)

bł. Antoni Franciszek Fasani W dniu 21 marca 1985 roku Ojciec Święty Jan Paweł II podpisał dekret o kanonizacji bł. Franciszka Antoniego Fasaniego z Lucery. Aktu kanonizacji dokona osobiście Jan Paweł II w bazylice św. Piotra w niedzielę 13 kwietnia br. Beatyfikacji Antoniego Franciszka Fasani dokonał Pius XII w roku 1951.

Nowy Święty był kapłanem w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych, mężem modlitwy, oddanym wykładowcę filozofii i teologii w seminarium, zapalonym wychowawcę nowicjuszy, gorliwym duszpasterzem w konfesjonale i na ambonie, dobrym i troskliwym przełożonym w klasztorze.

Urodził się 6 sierpnia 1681 roku w Lucera (Włochy). Rodzice, Józef i Izabela Lamonica, przy chrzcie św. nadali mu imiona Donat-An- toni-Jan-Mikołaj, ale powszechnie był nazywany Giovanniellim - po polsku Januszkiem. Wcześnie owdowiała, roztropna i życiowo zaradna matka (sęsiadki nazywały ję Occhia- perti, czyli z otwartymi oczami), nie zaniedbała wychowania syna. Wysłała go na naukę do miejscowej szkoły franciszkanów. Chłopiec znał zakonników od najmłodszych lat, w ich kościele przyjęł pierwszę Komunię Św., posługiwał przy ołtarzu. Ujęty ich życiem wybrał stan zakonny i w roku 1695 poprosił o habit. W dniu rozpoczęcia nowicjatu w Monte Sant'Angelo przybrał zakonne imię Franciszek Antoni. Po nowicjacie został skierowany na studia filozoficzno-teologiczne, które odbywał w różnych zakonnych kolegiach. Uwieńczeniem ich był doktorat z teologii, uzyskany w Asyżu. Tam też w roku 1705 otrzymał święcenia kapłańskie. Siuuia dały mu nie tylko gruntownę wiedzę teologicznę, lecz również określonę formację duchowę wyrażajęcę się przede wszystkim w kulcie do Eucharystii i Matki Bożej. Franciszek Antoni wkrótce pod- jęł obowięzki wykładowcy w kolegium w Lucera, następnie został jego rektorem i przełożonym klasztoru oraz prowincji zakonnej, wreszcie mistrzem nowicjuszy. Szkoła, ambona i konfesjonał - oto miejsca, gdzie ujawniła się jego głęboka wiedza, mędrość i pobożność. Wykłady i kazania Franciszka Antoniego, wsparte modlitwę i ascezę, trafiały do dusz słuchaczy, nierzadko dokonujęc w nich zasadniczych przemian. Nauczanie popierał dobrym przykładem, wyrażajęcym się zwłaszcza w wyjętkowej trosce o ubogich, uwięzionych i chorych. Do końca trwajęc w posługiwaniu duszpasterskim, zmarł w wieku 60 lat dnia 29 listopada 1742 roku. Sześć dni wcześniej nocą poszedł z Wiatykiem do ciężko chorego. Dął ostry, lodowaty wiatr. Przemarzł i zaziębił się. Czując gorączkę, powiedział żartobliwie współbratu o. Leonowi: "Trzeba pakować manatki. To już czas."

W sobotę 24 listopada położył się do łóżka, prosząc przełożonego, aby wyznaczył innego kaznodzieję na czas zbliżającej się nowenny. "Ach! Nie, ojcze magistrze! W tym roku ojciec także wygłosi kazania nowen- nowe" - powiedział przełożony. Na to chory: "Powiedz mi, ojcze gwardianie, co lepiej: pójść sobie do Niepokalanej, czy zostać na tym świecie?"

"Z pewnością pójść do Niepokalanej, ale czy to przeszkadza wygłosić nowennę?" Ojciec Fasani nie odpowiedział, tylko się uśmiechnął.

Gorączka nie mijała. Sprowadzony lekarz nie miał żadnych złudzeń. To już niechybna śmierć. Z trudem odważył się oznajmić choremu: "Ojcze magistrze, to bardzo poważna sprawa. Trzeba być przygotowanym i przyjąć święte sakramenty." Chory na tę wiadomość, która w innych wywołuje najczęściej gwałtowny strach, usiadł na łóżku i z pogodną twarzą wyszeptał słowa psalmu: "Uradowałem się, gdy mi powiedziano: "Pójdziemy do domu Pańskiego"." A potem rzekł do lekarza: "Panie Janie, jak dobrą wiadomość mi przekazałeś! Dziękuję, serdecznie dziękuję, doktorze." Przyjął Wiatyk i sakrament chorych, przepraszał współbraci za zgorszenie i dużo się modlił. Pięć dni później - początek nowenny przed ósmym grudnia: Ojciec Fasani nie wziął już w niej udziału. Poprosił o przyniesienie mu do celi obrazu Niepokalanej. Słabnącym głosem śpiewał razem z zakonnikami: Magnificat, Witaj, Gwiazdo Morza, Ca- łaś piękna jest, Maryjo. Zgasł w chwili, gdy kościelne dzwony zaczęły zwoływać ludzi na nowennowe nabożeństwo. Zastanawiające, że dzień jego urodzin wypadł w dniu rozpoczęcia nowenny przed świętem Wniebowzięcia N.M.P., dzień śmierci natomiast - w dniu rozpoczęcia nowenny przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia N. M. P. Dwa największe święta maryjne jakby w klamrę ujęły całe jego ziemskie życie, nacechowane wyjątkową miłością do Matki Bożej. Nazywał Ją słowami pełnymi uczucia: "Maryja - to moja Mamusia." Pościł w wigilie Jej świąt, długie godziny spędzał na modlitwie klęcząc przed Jej ołtarzem. Był też Jej wielkim apostołem. W każdym kazaniu znalazł moment, w którym mógł złożyć ukłon Maryi. Zachowały się rękopisy jego kazań ku czci św. Franciszka, św. Antoniego i oczywiście ku czci Najświętszej Maryi Panny. Ułożył też teksty modlitw na nowennę przed Niepokalanym Poczęciem, wydane później drukiem. Włożył w nie tyle miłości, że czytane po dwóch wiekach, rozgrzewają serce. Jako przełożony klasztoru zadbał o piękną figurę Matki Bożej do odnowionego kościoła franciszkanów w Lucera. Sam ją zamówił u znanego rzeźbiarza Colombo w Neapolu i zanim została wykonana, zwykł był mawiać do współbraci: "Piękna będzie ta figura, bo cudownie piękną jest moja Mamusia." Jego wyjątkowe nabożeństwo do Matki Bożej wyraża pomnik ustawiony kilka lat temu przez franciszkanów przy kościele w Lucera.

Cześć Niepokalanej Dziewicy w zakonie franciszkańskim istnieje od jego początku. W nowym Świętym mamy jeszcze jednego jej świadka. Święci, zwykle beatyfikowani i kanonizowani w wiele lat po ich śmierci, są ludźmi innej epoki, wspomnieniem dawnego świata, fragmentem minionej kultury. Czy taki święty może być dla nas przewodnikiem na drodze do Boga i modelem doskonałego życia? Dlaczego Kościół dziś stawia nam przed oczyma świętego z wczoraj? Odpowiedź jest jasna: gdyż każdy święty jest ukrytym korzeniem, który karmi wiarę Bożego ludu we wszystkich czasach. Św. Franciszek Antoni Fasani umiejętnie i szczęśliwie połączył w sobie dwa bieguny franciszkańskiej duchowości: całkowite poświęcenie się Chrystusowi i całkowite zawierzenie Jego Niepokalanej Matce. Tego właśnre we wszystkich wiekach, a dziś szczególnie potrzebuje chrześcijański świat.

O. Roman Al. Soczewka



Wasze komentarze:
 marzena aneta: 27.11.2023, 13:46
 Błogosławiony Antoni Franciszek Fasani dziękuję Błogosławiony Antoni Franciszku Fasani kocham Cię bardzo mocno proszę o miłość prawde sprawiedliwość szacunek szczerość szacunek uczciwość szacunek ufność szacunek wiare szacunek zdrowie na całym świecie dziękuję Błogosławiony Antoni Franciszku Fasani kocham Cię bardzo mocno proszę módl się za nami dziękuję Błogosławiony Antoni Franciszku Fasani kocham Cię bardzo mocno proszę o dobro szczęście wiare zdrowie dla antoniego dolnego żeby zaczął mówić i miał dzieciństwo szczęśliwe w dniu jego czwartych urodzin dziękuję Błqogosławiony Antoni Franciszku Fasani kocham Cię bardzo mocno proszę o nawrócenie rodziców antoniego dolnego matki aliny justyny faustyny dolnej ojca damiana dolnego dziękuję Błogosławiony Antoni Franciszku Fasani kocham Cię bardzo mocno proszę o miłość prawde sprawiedliwość szacunek szczerość szacunek uczciwość szacunek ufność szacunek wiare szacunek zdrowie na całym świecie dziękuję Błogosławiony Antoni Franciszku Fasani kocham Cię bardzo mocno proszę dla mnie o dobrą spowiedź świętą dobrego domu kupno małego dobrą małego mieszkania sprzedaż urode zdrowie pieniądze dobrego kawalera męża w moim wieku niepalącego pobożnego polaka religijnego uczciwego z którym będę żyć w cielesnej czystości w zgodzie prawo jazdy samochód dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych modlitwa ma moc modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni szczerość cuda czyni szacunek cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
 Agnieszka : 27.11.2023, 06:18
 Sw Franciszku módl się za nami wspomagaj nas w naszej ziemskiej drodze abyśmy szli za Chrystusem i Maryja🌹
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Jan Józef  Krzyżaśw. Jan Józef od Krzyża

Modlitwa za moją teściowąModlitwa za moją teściową

Dzień teściowejDzień teściowej

Problem z teściowąProblem z teściową

Teściowa z naprzeciwkaTeściowa z naprzeciwka

Pod jednym dachem z teściowąPod jednym dachem z teściową

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej