40 męczenników z Sebasty(zm. 320)
..."Kto wytrwa do końca, będzie zbawiony" (Mk 13,13)... Żołnierze żyli zgodnie z nauką Jezusa. Wypełniali przykazania, gorliwie praktykując swoją wiarę. Za obronę wartości chrześcijańskich zostali ukarani śmiercią męczeńską. Dziś stanowią wzór odwagi i męstwa... zostali skazani na śmierć przez zamarznięcie, choć w Imperium Romanum obowiązywał tzw. edykt mediolański, który wprowadzał równouprawnienie kultu i dla chrześcijan powinien zakończyć się czas prześladowań. Jednakże dla poganina Licyniusza zarządzającego wschodnią częścią państwa, ci którzy poszli za Jezusem, a służyli w wojsku nie byli godni zaufania i... przynosili pecha...10 marca - Wspomnienie 40 Męczenników z Sebasty (zm. 320), żołnierzy XII legionu rzymskiego, zwanego "Piorunującym" (Legio XII Fulminata), męczenników chrześcijańskich i świętych czczonych w różnych Kościołach, zwłaszcza wschodnich. W kalendarzu (poza Polską) wspominani są 9 marca. 10 marca w Polsce obchodzone jest nieformalne święto świeckie - Dzień Mężczyzn. Dziś w wielu Kościołach wschodnich przypada święto 40 męczenników z Sebasty, których "Martyrologium Rzymskie" wspomina 10 marca, a Kościół Ormiański w pierwszą sobotę drugiej połowy Wielkiego Postu. Na początku IV w. dwunasty legion wojska rzymskiego rozbił obóz w armeńskim miasteczku Sebaście. Kiedy cesarz Licyniusz wydał rozkaz, by wszyscy żołnierze rzymscy składali ofiary bogom, czterdziestu z nich, pochodzących z Kapadocji, stanowczo odmówiło z powodu swej wiary chrześcijańskiej. Natychmiast z rozkazu namiestnika Agrykolausa zakuto ich w kajdany, wtrącono do więzienia i bito kamieniami. Przeprowadzono proces i skazano ich na śmierć z zimna, zostawiwszy ich całkowicie nagich na środku jeziora skutego lodem wskutek srogiego mrozu. Od mrozu ciała ich kostniały i pękały. W końcu, gdy połamano im golenia, skończyło się ich męczeństwo. Wśród nich jako znamienitych wymienia się Cyriona i Kandyda. O ich męczeństwie mówił św. Bazyli Wielki z Cezarei i inni ojcowie, jak Grzegorz z Nyssy i Efrem Syryjczyk. Dzieje 40 męczenników z Sebasty wkrótce zaczęto opowiadać i przedstawiać jako przykład wspólnotowego świadectwa dawanego Chrystusowi aż po dar życia. W tradycyjnej ikonografii podkreśla się wzajemną pomoc, jaką 40 męczenników udzielało sobie w obliczu pewnej już śmierci. Według tradycji, pierwszy kościół poświęcony ich pamięci poleciła zbudować Emelia, matka św. Bazylego z Cezarei. Do rozpowszechnienia kultu męczenników przyczyniła się cesarzowa św. Pulcheria z Konstantynopola. W VI w. świadczył go również św. Grzegorz z Tours. Wspomnienie liturgiczne tych męczenników w Kościele katolickim obchodzone jest w dzienną pamiątkę śmierci za Martyrologium Rzymskim (9 marca). Po wprowadzeniu reformy liturgicznej w 1969 nie ujęto ich w kalendarzu rzymskim, choć nie podważa się faktu ich męczeństwa i występują w wydaniu Martyrologium z 2001. Wspólnoty ewangelickie i Kościół rzymskokatolicki w Polsce wspominają męczenników 10 marca. Kościoły wschodnie, z uwagi na liturgię według kalendarza juliańskiego, wspominają męczenników 9/22 marca, tj. 22 marca według kalendarza gregoriańskiego. 10 marca w Polsce obchodzone jest nieformalne (już przed rokiem 2000) święto świeckie - Dzień Mężczyzn. Na świecie Międzynarodowy Dzień Mężczyzn obchodzony jest oficjalnie 19 listopada, jednakże w różnych krajach można spotkać się z różnymi terminami obchodów. W Polsce Dzień Mężczyzn nie jest świętem popularnym i nie istnieje tradycja jego obchodzenia. Oprócz Dnia Mężczyzn w kalendarzu znajdują się jeszcze dwa pokrewne święta: Dzień Ojca - obchodzony 23 czerwca i Dzień Chłopaka - obchodzony 30 września. Przyczynki do lektury: I. "Kiedy usłyszeli wyrok, z radością zdjęli z siebie wszystko aż do ostatniego okrycia i pobiegli naprzeciw śmierci, która czekała ich na zamarzniętym jeziorze, zachęcając się wzajemnie jak przy podziale łupu: "Ogołociliśmy się nie ze zwyczajnych szat, lecz ze starego człowieka, który psuje się w złudnych przyjemnościach. Dziękujemy Ci, Panie, ponieważ wraz z tymi szatami zrzuciliśmy z siebie grzech. Zostaliśmy przyobleczeni z powodu węża, teraz jesteśmy obnażeni z powodu Chrystusa. Co damy w zamian Panu, który jako pierwszy ogołocił się za nas? Surowa jest zima, ale jakże słodkie niebo! Bolesny jest ziąb, lecz jakże przyjemne pocieszenie! Przetrzymajmy go przez krótką chwilę, a rozgrzeje nas łono Abrahama" (Bazyli, "Homilie" 19). II. Opis męczeństwa. "Kiedy żołnierze odmówili złożenia ofiary bogom pogańskim, rządca miasta kazał wtrącić ich do więzienia. Męczennicy pomodlili się gorąco i nocą usłyszeli głos: "Kto wytrwa do końca, będzie zbawiony" (Mk 13,13). Następnego dnia rządca chciał ponownie odwlec świętych od wiary w Chrystusa. Wychwalał ich męstwo, młodość i siłę. Za złożenie ofiary bożkom obiecywał uznanie i nagrody od samego cesarza. Jednak rycerze Pańscy stanowczo odmówili. Po tygodniu do miasta przybył znany sędzia Licjusz i nad żołnierzami odbył się sąd. Święci mężnie odpowiadali: "Zabierz nam nie tylko nasze wojskowe dystynkcje, ale i życie nasze. Nie ma dla nas nic droższego niż Chrystus Bóg". Wtedy sędzia polecił ich ukamienować. Zdarzył się jednak cud - kamienie padały obok świętych. Prześladowcy zrozumieli, że żołnierzy chroni jakaś niewidzialna moc. W więzieniu męczennicy spędzili noc na modlitwie i ponownie usłyszeli głos Chrystusa: "Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie (J 11,25). Bądźcie mężni i nie bójcie się, gdyż przyjmiecie niewiędnące wieńce chwały". Była bardzo mroźna zima. Świętych, nazajutrz, rozebrano i postawiono pod strażą na zamarzniętym jeziorze, niedaleko miasta. Chcąc złamać mężnych wojowników, na brzegu postawiono rozgrzaną łaźnię. Jeden z żołnierzy nie wytrzymał chłodu i pobiegł w kierunku brzegu. Jednak, gdy tylko przestąpił próg łaźni, padł martwy. O trzeciej godzinie w nocy, gdy męczennicy nieustannie trwali w modlitwie, nagle blask z niebios ogarnął jezioro, stopniał lód, a woda w jeziorze ogrzała się. Strażnicy spali, tylko jeden z nich, o imieniu Aglajusz czuwał i zobaczył jak nad głowami męczenników pojawiło się trzydzieści dziewięć wieńców. Wtedy zrozumiał, że żołnierz, który pobiegł do łaźni stracił swój wieniec. Rozebrał się i ze słowami: "I ja jestem chrześcijaninem!" dołączył do męczenników. Następnego dnia, prześladowcy widząc żywych męczenników i Aglajusza, który razem z nimi wychwalał Chrystusa, wyciągnęli ich z wody i połamali im golenia. W czasie tej okrutnej kaźni, matka najmłodszego z żołnierzy, Meletona, podtrzymywała syna w wierze. Ciała męczenników spalono, a kości wrzucono do rzeki, żeby chrześcijanie ich nie zebrali. Po trzech dniach męczennicy ukazali się w widzeniu Piotrowi, biskupowi Sebasty, wskazując miejsce ukrycia swych doczesnych szczątków. Arcypasterz odnalazł jaśniejące nieziemskim blaskiem kości świętych w wodzie, po czym z wielką czcią je pochował". Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |