Święci męczennicy z Gorkum
... Hasłem męczenników z Gorkum były słowa św. Mikołaja Piecka: "Papież jest kamieniem węgielnym, skałą, na której Chrystus zbudował swój Kościół; odłączyć się od papieża znaczy odłączyć się od Kościoła; wyrzec się Kościoła znaczy wyrzec się Jezusa Chrystusa, którego Kościół jest oblubienicą". Ten akt wiary z mocą i przekonaniem powtórzyli męczennicy...9 lipca 1572 - W Brielle Ruggen, na holenderskiej wyspie Voorne, w stodole przy klasztorze św. Elżbiety, kalwini powiesili na szubienicy o. Mikołaja Piecka, franciszkanina, gwardiana klasztoru w Gorkum i 18 innych kapłanów i zakonników. Święci męczennicy nazywani są Męczennikami z Gorkum. Grupę tę tworzy: 11 franciszkanów - w tym 2 braci, 4 księży diecezjalnych, 2 norbertanów, 1 augustianin z kongregacji Windesheim, 1 dominikanin. Są to:
Od pierwszych lat kapłaństwa poświęcił się przepowiadaniu Ewangelii. Przemierzając główne miasta Holandii i Belgii, zwalczał protestantyzm i ugruntowywał wiarę katolicką. Szanowany był i czczony jako autentyczny apostoł Chrystusa. Wybrany na gwardiana w Gorkum przemienił ten klasztor w seraficki wieczernik modlitwy, nauki i świętości. Pałał synowskim nabożeństwem do Matki Bożej Królowej Aniołów i Matki wierzących. Uważał za stracony dzień, w którym nie mógł czegokolwiek Jej ofiarować; każdego dnia odmawiał koronkę franciszkańską. Żył w przyjaznych stosunkach z kapłanami diecezjalnymi i zakonnymi. W 1572 wyznawcy Lutra i Kalwina zaczęli w Holandii prześladować katolików. Gdy gezowie opanowali miasto Gorkum, aresztowali w nim wielu duchownych. Na czele tej grupy stał gwardian franciszkanów, Mikołaj Pieck. Aresztowanie miało poniekąd charakter rabunkowy, a było tym dotkliwsze, że aresztujący byli stale pijani. Potem więźniów przetransportowano na wyspę i zaproponowano im wolność za cenę odrzucenia realnej obecności Chrystusa w Najśw. Sakramencie oraz władzy papieskiej. Pewnego dnia przybył do więzienia Jan Omal, swego czasu kapłan katolicki, kanonik w katedrze w Liege, a następnie apostata i fanatyczny kalwin, i tak powiedział pełen furii: "Dobrze, nędzni papiści, przygotujcie się na bezlitosną i haniebną śmierć! Przeklęci, będziecie żałować swego oporu!". W końcu kapłan-odstępca przeprowadził ich do zrujnowanego klasztoru augustianów, gdzie jeden z duchownych, dotąd mężny, nagle się załamał. Najodważniejszymi okazali się ci, co dotąd wydawali się słabymi. To męczeństwo z 1572 opisał później sławny biblista Estius, krewny Mikołaja Piecka. Jako pierwszy został wyznaczony na mękę o. gwardian Mikołaj. Obejmował i całował wszystkich współbraci, prosząc, aby wytrwali w wierze katolickiej do ostatniego tchu. Następnie wszedł na drabinę, nie przestając wspierać swych towarzyszy aż do chwili, gdy urwał mu się głos w zaciśniętym sznurem gardle. Po nim zawiśli na szubienicy inni. Wśród nich było dziesięciu kapłanów i dwóch braci z zakonu Braci Mniejszych, czterech kapłanów świeckich, dwóch premonstratensów, jeden kanonik regularny świętego Augustyna i jeden dominikanin. 29 czerwca 1867 papież Pius IX zaliczył ich w poczet świętych męczenników. Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |