Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Małżeństwo zawarte nieważnie

     Znane jest nam zjawisko nieważności aktów i czynności prawnych. Niekiedy słyszymy, że taki czy inny akt prawny został uznany przez kompetentny organ za nieważny. Nieważny może być np. wybór dokonany na dane stanowisko czy urząd, jakaś umowa lub transakcja, albo też wystawienie przez urzędnika potrzebnego nam dokumentu, np. dowodu tożsamości. Tego rodzaju sytuacja może mieć miejsce zarówno na forum państwowym, jak i kościelnym. Nieważność aktów i czynności prawnych ma zawsze swoje źródło w niezachowaniu określonych w prawie przepisów, wymaganych do ważności danego aktu prawnego.

     Jakkolwiek małżeństwo dwojga ochrzczonych jest sakramentem, to samo zawarcie takiego związku jest aktem prawnym. Aby sakrament małżeństwa mógł zaistnieć, akt zawarcia tego związku musi być ważny, tzn. spełniający wszystkie wymogi prawa kościelnego, inaczej kanonicznego. Do ważnego zawarcia małżeństwa prawo kanoniczne wymaga generalnie spełnienia trzech przesłanek. Są nimi: 1 brak przeszkód małżeńskich pomiędzy narzeczonymi; 2 prawidłowo ukształtowana tzw. zgoda małżeńska, tj. podjęty świadomie i dobrowolnie przez obydwie strony akt woli stworzenia wspólnoty małżeńskiej; 3 zachowanie formy kanonicznej zawarcia związku, tj. uzewnętrznienie zgody małżeńskiej słowami (lub znakami w przypadku niemożliwości mówienia) w obecności upoważnionego duchownego i dwóch świadków. Gdy jedna z tych przesłanek nie zostanie spełniona, wówczas małżeństwo jest nieważne. Oznacza to, że w takim przypadku -jak to stwierdza Katechizm Kościoła Katolickiego - małżeństwo nigdy nie zaistniało (por. KKK1629).

     Wymienione przesłanki warunkujące ważne zawarcie małżeństwa, weryfikowane podczas przeprowadzanego przez duszpasterza kanonicznego badania przedślubnego, zwanego popularnie "dawaniem na zapowiedzi", obejmują szereg określonych w Kodeksie Prawa Kanonicznego okoliczności. Gdy chodzi o przesłankę pierwszą to nieważność małżeństwa powoduje istnienie pomiędzy narzeczonymi choćby jednej z dwunastu przeszkód małżeńskich, a są nimi: brak przepisanego wieku; niemoc płciowa; ważny kanoniczny związek małżeński zawarty z inną osobą brak chrztu u jednej ze stron; święcenia; wieczyste śluby zakonne; uprowadzenie kobiety ograniczające jej wolność; małżonkobójstwo; bliskie pokrewieństwo; bliskie powinowactwo; tzw. przyzwoitość publiczna; adopcja prawna. Od większości przeszkód małżeńskich możliwe jest uzyskanie dyspensy, której udziela ordynariusz miejsca, a w niektórych przypadkach jedynie Stolica Apostolska. Co się tyczy przesłanki drugiej, to nieważność małżeństwa powodują tzw. wady zgody małżeńskiej, ograniczające w poważny sposób świadomość lub wolność jednej czy obydwu stron. Do wad tych należą: choroba psychiczna lub inne poważne zaburzenia psychiczne; brak niezbędnej wiedzy o małżeństwie; błąd co do tożsamości osoby lub istotnego jej przymiotu; podstępne wprowadzenie w błąd co do istotnej dla życia małżeńskiego okoliczności; błąd skutecznie wpływający na wolę - co do jedności, nierozerwalności lub godności sakramentalnej małżeństwa; pozorowanie zawierania małżeństwa z jednoczesnym wykluczeniem go albo wykluczeniem jednego z celów małżeństwa lub jego godności sakramentalnej albo wierności czy nierozerwalności; postawienie warunku, który miałby się spełnić dopiero w przyszłości albo niespełnienie się postawionego warunku odnoszącego się do teraźniejszości lub przeszłości; ciężka bojaźń wywołana przez presję, połączona z groźbami. Niespełnienie przesłanki trzeciej zachodzi wówczas, gdy małżeństwo błogosławi duchowny nieposiadający wymaganego do tego upoważnienia lub gdy nie występuje w tym momencie dwóch świadków.

     Zapamiętajmy: Zawarcie małżeństwa kanonicznego, inaczej kościelnego, jest aktem prawnym. Do zaistnienia małżeństwa ten akt prawny musi być ważny, a więc spełniający określone przesłanki; w przeciwnym wypadku małżeństwo jest nieważne. Nieważność małżeństwa powodują: przeszkoda małżeńska, wada zgody małżeńskiej, niezachowanie formy kanonicznej. Nieważność małżeństwa oznacza, że nigdy ono nie zaistniało, co może stwierdzić wyłącznie sąd kościelny.

ks. Wojciech Góralski


   

Wasze komentarze:
 Arletta Bolesta: 21.02.2020, 11:12
 Niewierność to nie tylko - kolokwialnie mówiąc - skok w bok, ale i hieperseksualizm, czyli zaburzenie psychoseksualne. A żaden Oficjalat nie ukrywa, iż proces oparty na kłamstwie Stron jest obiektywnie nieważny. Piszę nt. na swoim blogu (rozwody-koscielne.eu). dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 Z szacunkiem: 20.02.2020, 14:49
 Jeśli jedna osoba jest nieochrzczona to nie jest to tradycyjne małżeństwo katolików. W Polsce większość to ochrzczeni katolicy więc takie wyjątki ich raczej nie dotyczą. W dalszym ciągu nie ustosunkowała sie Pani do słów Jezusa: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo oraz co Bóg złączył adwokat kościelny niech nie rozłącza...? Jak to sie ma np. do niewiernych mężów i ich kochanek którzy okłamują Kościół bo chcą dostać stwierdzenie nieważności i wymienić żone na nowy model? Przykłady można by mnożyć. Ale okłamywać Kościół i Boga to już himalaje hipokryzji.
 Arletta Bolesta: 19.02.2020, 07:56
 Przy Przywileju wiary wystarczy, iż jedna Osoba jest nieochrzczona, Druga Strona może nawet być Katolikiem dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 Biblia - warto czytać: 17.02.2020, 05:46
 Przywilej Pawłowy dotyczy osób nieochrzczonych. Zamiast cytować wyjątki prosze nam zrobić wykład na temat słów Jezusa odnośnie ZAKAZU ODDALENIA ŻONY: "Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo". Warto zagłębić sie w Biblię chyba że jest Pani ateistką ? Jezus kilkakrotnie mówi o nierozerwalności małżeństwa i zakazie rozwodów.
 Arletta Bolesta: 14.02.2020, 12:48
 A rozwiązanie ważnie zawartego małżeństwa - Przywilej Pawłowy, Przywilej Wiary. Warto zagłębić się w prawo. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 ROZ(wiązane)=ROZwód: 13.02.2020, 07:45
 Z całym szacunkiem, ale nie zna Pani Biblii. Prosze nie powoływać sie na wyrwany fragment w Piśmie Świętym, bo on nie dotyczy stwierdzenia nieważności. Gdyby tak było Jezus by o tym napisał tak jak napisał wprost, że jest przeciwny rozwodom i że żony nie wolno oddalić z żadnego powodu. Jezus mówi tu o związywaniu i rozwiązywaniu a małżeństwa nieważnie zawartego nie ma potrzeby rozwiązywać bo według prawa kanonicznego nigdy nie zaistniało. Jak sobie Pani wyobraża rozwiązywanie czegoś, co nigdy nie zaistniało, czego nigdy nie było? Logika sie kłania większość prawników ma z nią problemy na studiach... Ten fragment Biblii tego nie dotyczy bo rozwiązać można tylko coś co było wcześniej związane i ważne.
 Arletta Bolesta: 07.02.2020, 15:10
 "Cokolwiek zwiążesz będzie związane, a cokolwiek rozwiążesz będzie rozwiązane". dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 Wierność Ewangelii: 05.02.2020, 20:20
 Wszyscy ci duchowi, którzy chcą innej Ewangelii, Ewangelii prawa do rozwodu, Ewangelii wolności seksualnej, w skrócie - Ewangelii bez szóstego przykazania Bożego, używają rozmaitych złych środków, a mianowicie podstępów, oszustw, mistrzowskiej retoryki i dialektyki, a nawet taktyki zastraszania i przemocy moralnej, w celu osiągnięcia swojego celu - dopuszczenia tak zwanych rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej bez wypełniania warunku życia w pełnej czystości, nakładanego przez prawo Boże - / bp A.Schneider /
 Co Bóg złączył: 05.02.2020, 09:28
 Kościół powinien głosić to co głosi Jezus i Ewangelie, w przeciwnym razie jak napisał ks.Tischner "Grozi nam parodia religii" Jeśli dobrze poznasz Pismo Święte poznasz Jezusa. W rozmowie z Faryzeuszami Jezus właśnie zażarcie bronił nierozerwalności małżeńskiej i zakazywał rozwodów. Albo przyjmuje sie to co głosi i czyni Jezus, albo przyjmuje sie Jego wole i krzyż albo nie wypełnia sie Jego woli. Zdanie Jezusa na temat oddalenia żony/męża jest jasne: Mt 19 "A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu- a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo". Ponadto prosze nie manipulować słowami Jezusa: niezdatność do małżeństwa jest w rozdziale pt. dobrowolna bezżenność, a nie w rozdziale pt. kolejna żona/mąż kolejne drugie, trzecie, czwarte małżeństwo. Są ludzie którzy pozostają bezżenni(m.in są niezdolni do małżeństwa, lub dobrowolnie nie chcą) i dlatego Jezus wyjaśnia dlaczego niektórzy ludzie pozostają bezżenni, ale Jezus nigdzie nie zezwala rozwodnikom na ponowne śluby. Potwierdzają to Jego słowa: "Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela" (w tym ani Papież, ani Kościół, ani żadna władza duchowna) W Kościele też jest wyraźny podział i różne opcje, jutro będzie nowy Papież i nowe wytyczne. Dawniej nie było wcale stwierdzeń nieważności, w każdej chwili coś sie może zmienić mogą je znieść, lub rozszerzyć, lub zgodzić sie na śluby geyowskie. Synody, Papieże, Biskupi zmieniają sie, lecz Prawo Boże jest niezmienne, wieczne. Dekalog nie przestał obowiązywać a Słowo Boże nigdy sie nie myli.


 Pppp: 28.01.2020, 20:30
 Dla wszystkich zatwardziałych przeciwników procesów. Albo przyjmujecie to co głosi i czyni Kościół albo Wam Kościół jest potrzebny tylko do dobrego samopoczucia. Jezus powiedział wiele rzeczy które nie są w pełni interpretowane. Powiedział też że są tacy których inni uczynili niezdolnymi do małżeństwa. To że ktoś taki weźmie ślub i Kościół go pobłogosławi wcale go nie czyni automatycznie zdolnym do małżeństwa. Zbyt łatwo jest wziąść ślub w kościele aby go tak zażarcie bronić
 Arletta Bolesta: 12.07.2019, 09:49
 Tylko, iż KPK nie żąda tzw. doskonałości, gdyby tak było - śmiem twierdzić - iż gros małżeństw byłoby uznanych za nieważne. Kłaniam się dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 W drodze: 10.07.2019, 22:26
 Nikt nie jest w pełni dojrzały, bo tu na ziemi jesteśmy w drodze. Tam będziemy dojrzali, mądrzy i nieegoistyczni. Ta przesłanka to furtka do zwykłego rozwodu - porażka kleru.
 Arletta Bolesta: 29.05.2019, 06:33
 Rozumiem, ale "coś" to nie jest równoznaczne z niedojrzałością, zaś egoizm to nie to samo co - przykładowo - egoizm w os. aspołecznej. Kłaniam się niezmiennie dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 ale: 28.05.2019, 12:10
 Pani Arletto każdy mężczyzna ma coś z dziecka :) Mężczyźni całe życie nie będą nigdy dojrzali do małżeństwa,(oraz połowa kobiet) dlatego ta przesłanka. Tak jak przesłanka egoizmu: ludzie z natury są egoistami. Pozdrawiam.
 Arletta Bolesta: 26.05.2019, 07:31
 Jeśli konotację niedojrzałości utożsamimy z byciem niemalże doskonałym, to cytując Interlokutora, byłaby to kpina; jednakże, gdy niedojrzałość można porównać do zachowania dziecka, to wyrok z powodzeniem może zapaść pozytywny. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny
 XX: 25.05.2019, 06:33
  Jeśli chodzi o przesłanke niedojrzałosci i nieważność stwierdzenia małżenstwa polecam na yout konferencje ks. prof. dr hab. Tadeusza Guza. Sąd to nie Pan Bóg, a proces kościelny to nie proces cywilny. Przesłanka niedojrzałosci psychicznej do małżenstwa to po prostu kpina.
 Arletta Bolesta: 21.05.2019, 03:57
 Odnośnie do niedojrzałości. Wielokrotnie spotkałam się z sytuacją, kiedy Biegły diagnozuje niedojrzałość, ale Sąd wydaje negatywny wyrok, gdyż owa kategoria psychologiczna wyłamuje się prawnemu ujęciu. Odnośnie do braku zachowania wierności, napisałam. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 A: 19.05.2019, 18:45
 Według tych samych biegłych 99% mężczyzn (90% kobiet) w wieku 20-35 lat jest wogóle psychicznie niedojrzałych do zawierania małżeństwa,. To kto jest dojrzały ? Może nawet sami biegli nie są dojrzali do wydawania takich opinii ? Zdrade powinno sie rozpatrywać tylko i wyłącznie w ujęciu moralnym i w związku z łamaniem przykazań Bożych (Dekalog Nie cudzołóż) bo później każdy tak jak Piłat umywa rece i nie ma winnych, są za to nieważne i fałszywe wyroki Sądu Biskupiego. Dziękuje i pozdrawiam
 Arletta Bolesta: 17.05.2019, 00:16
 Gdy Strona wpisuje ową niedojrzałość, to jest i Biegły; gdy mowa jest o zdradzie, to winno się ją rozpatrzyć w ujęciu prawnym. Kto ponosi odpowiedzialność za kłamstwo - wg mnie Strona, która skłamała, a taki wyrok obiektywnie jest nieważny. Kłaniam się dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 ?: 15.05.2019, 06:48
 Pani Arletto pisze pani o wyrokach negatywnych = jeśli jest zdrada sensu stricte czyli kiedy np jest romans i zdrada po ślubie i to jest rzeczywista przyczyna rozwodu. Ale przecież np zdrade i kochanke/kochanka nie wpisuje sie do pozwu bo nie ma takiego kanonu i na zdrade kuria nie daje! Zaczynają więc kłamać żeby tylko takie stwierdzenie nieważności otrzymać. Wystarczy że w pozewie mąż/żona poda przyczynę Niedojrzałości psychicznej pierwszej żony/męża i na to na pewno dostanie. Kto wtedy jest odpowiedzialny za taki fałszywy wyrok? Proces kościelny to nie proces cywilny, księża nie zawsze mają odpowiednie kwalifikacje. Kto ponosi wtedy odpowiedzialność za to kłamstwo i zatajenie prawdy?
(1) [2]


Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej