Fatima - zaprzeczenie grzechu, diabła i piekłaBłyskawica wychodząca z dębu oświeca jeszcze jedno zło naszych czasów. Nie tylko rozcieńcza się to, co ponad nami i spycha w dół nasz poziom, ale podobnie czyni się z tym co ponad nami: umniejsza się zło, grzech, tak - idzie się nawet tak daleko, że zaprzecza się istnieniu diabła.To samo można powiedzieć o grzechu. Czymże jest? Najwyżej: nieszczęśliwy wypadek. A przykazania? Przecież Bóg nie jest tak małostkowy, jak Go przedstawiają ci wczorajsi. Cóż to wielkiego, gdy w niedzielę nie jestem na Mszy Św.? Szóste przykazanie? To sobie sam załatwię. Autorytet? Jest tylko na to, by umożliwić rozwój osoby. I tak dalej. Trzeba by raz zadać sobie ten trud i wszystkie te objawy zestawić w system. Jest wyrafinowany. Skoro nie ma grzechu - albo błahostką to nie muszę się spowiadać, wtedy wystarczy nabożeństwo pokutne. Wtedy nie mam żadnej troski o moje wieczne zbawienie. W jeżyku teologicznym zwie się to "optymizmem zbawczym". W pierwszej oracji modlitwy eucharystycznej modlimy się o bogatszy udział w zbawieniu i o przeżycia prawdy, że jesteśmy uratowani. Źródło: Maria Simma Moje przyżycia z duszami czyśćcowymi
Ostatnia aktualizacja: 09.06.2021
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |