Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wiersze o Matce Bożej

MARYJA!

MARYJA!

Strumienie łaski przez wiotkie palce
Przelewasz -
Samaś jest Łaską, Światłem i Wonią,
I Śpiewem!
Tyś piorunochron, wzniesion u szczytu
Mej duszy -
Tyś deszcz wiosenny zmiłowań Pańskich
W posusze -
Czarnoziem siedmiu pługami
Pocięty -
Ziemiaś otwarta - w Tobie siew Ducha
Przyjęty -
Bluszczu zielony, po Dębie mocnym
Się wspinasz!
Życia pędami wszystkaś przywarła
Do Syna -
Gałązko Boża, owocem słodkim
Ciężarna,
Zwilż spiekłe wargi w tęsknoty mojej
Dzień skwarny!
O Wodo czysta, o Wodo chłodna
Źródlana!
- Pozwól mi ujrzeć odbitą w Tobie
Twarza Pana...
Harmonio dźwięków, melodio słodka
I cicha -
Łatwiej jest płakać i lżej przy Tobie
Oddychać -
Godzino łaski w Bożym zegarze
Nie mijaj! Panno stała... O Panno Wierna -
Maryja!

Siostra NULLA franciszkanka

KAPLICZKA

W małej kapliczce przydrożnej
króluje Panna Najświętsza
i świeci ludziom i polom
z małej świątyni swej wnętrza.
W Królowej nieba koronie,
z Dzieciątkiem Bożym na łonie,
uśmiecha się w słońcu, zda się,
i w zorzy zachodniej płonie.
Wyrzeźbił ci Ją w lipowym drewnie
artysta ludowy,
a zorza, tęcze i blaski
oddała w hołdzie Królowej.
- Weź je, Najświętsza Panienko,
złoto z purpurą w błękicie,
jak maki, róże i chabry
wyrosłe przy miedzy w życie.
Jak kwiaty pól, łąk i gajów,
co postać Twą cudnie wieńczą,
weź zorze w ojczystym kraju -
niech grają Ci blasków tęczą.

Jan ZMROK

W OGRODZIE

W ogrodzie, kędy kwitną drzewa,
wiosna przedziwną woń rozlewa.
Kwitną jabłonie, bzy i róże
i lampka płonie przy figurze.
Niepokalanej postać cicha
poranka woń i piękno wdycha.
I, zda się, cicho się uśmiecha,
słysząc ptaszęcych treli echa.
I dzwoni w ciszy złoto-rannej
srebrzysto-dźwięczny głos fontanny.
Stoi ubrana w słońca blaski
Niepokalana, pełna łaski.

Jan ZMROK

MARYJA!

Z wyżyn zstępuje, do nas się zniża,
wszystkich ogarnia matki miłością.
Patrzę w Jej oczy...
jakież w nich blaski migocą...
z nich spływa ocean łaski.

Patrzę w Jej Serce - odbicie Boga,
z Jezusa widzę rysy czerpane...
spoglądam w duszę -
piękności morze niepokalane,
niebiańskie zdobią Ją zorze.

Z wyżyn przychodzi, choć ziemi Córą,
ku nam miłośnie wyciąga dłonie -
Zbawcę nam daje...
Jezus, Syn Boga w dziewiczym łonie,
Bóg - Stwórca... Jej Niemowlątko.

Z Dzieciątkiem Bożym idzie Dziewica
i z Jego Serca czerpie łask mnóstwo;
gdzie serca tęsknią,
gdzie dusze widzą swoje ubóstwo,
tam hojne otwiera zdroje.

I mojej duszy dotkną Jej dłonie,
bo bardzo biedna, słaba i mała,
a szuka Boga...
do Niego pragnie należeć cała,
bo w tym jej szczęście i Boża chwała,
a przez Nią najkrótsza droga.

S. Henryka PANUFNIK SłNSJ


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Humor | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej