Statua Królowej, której się nie da przeoczyćW czasie jazdy samochodem po nieznanych drogach, człowiek musi być przygotowany na nowe odkrycia. Nie sposób jednak nie zdziwić się, gdy przy krzyżówce autostrad wyrasta jakby spod ziemi stalowa figura Matki Bożej, która parokrotnie przewyższa ludzką postać. Gigantyczna statua wznosi się w Santa Clara (Kalifornia), przy skrzyżowaniu autostrad, z których jedna prowadzi do San Francisco, a druga do wielkiego parku zabaw. Przez teren ten przewija się kilka milionów turystów w ciągu roku. W niewielkiej odległości od tego miejsca znajduje się kościół, w którym trwa nieprzerwanie od dwudziestu kilku lat adoracja Najświętszego Sakramentu. Przez wszystkie te lata proboszczem tej parafii jest ks. Sweeney, z którego twarzy, pomimo pięćdziesięciu lat kapłaństwa, promieniuje młodość i nadzwyczajna pogoda ducha. Wychowany w amerykańskiej, pobożnej rodzinie, od czasów seminarium duchownego pragnął uczynić coś "nadzwyczajnego" dla Maryi. Przez wiele lat modlił się do Niej o wskazanie sposobu realizacji swego pragnienia. Odpowiedź przyszła w czasie jego pielgrzymki do Fatimy, do której doszło w interesujący sposób.
W taki oto sposób projekt sanktuarium został wprawiony w ruch... Niedługo po powrocie z Fatimy, członkowie Błękitnej Armii poprosili ks. Sweeney o zgodę na odmawianie różańca przed każdą Mszą św. Walczyłem sam ze sobą - wspomina proboszcz - bałem się, że będą na mnie wołać "tradycjonalista", że nie jestem w duchu Kościoła posoborowego...
W jaki sposób jednak zrodziła się idea konstrukcji gigantycznej figury? Ks. Sweeney wyznaje, że pomysł ten dojrzewał stopniowo w jego sercu, w miarę duchowego rozwoju parafii. Ktoś z przyjaciół poradził mu nawiązać kontakt z Carles'em Parks'em, renomowanym rzeźbiarzem z USA. W chwili zlecania tej pracy, proboszcz udzielił artyście tylko jednej wskazówki: Statua ma przedstawiać Maryję, która wyciąga ramiona w geście obejmowania zarówno jednostki jak i społeczeństwa. Lecz sam moment rozpoczęcia prac ks. Sweeney uzależnił od jednego warunku: jeśli najpierw odmówionych zostanie milion różańców w intencji dzieła. Postanowił także nie przystępować do akcji zbierania funduszów zanim powyższy warunek nie zostanie spełniony. Zostały rozdane "czeki", które ludzie składali w "banku Maryi", znacząc na nich ilość odmówionych różańców. Zebrana ilość dowodów modlitwy przerosła oczekiwania proboszcza. Nie zwlekał już z decyzją i w 1976 roku Parks przystąpił do dzieła. Figura składa się z tysięcy zespawanych blach metalowych, dzięki czemu robi wrażenie lekkości, pomimo swych prawie 11 m wysokości i 4,5 m rozstawu wyciągniętych ramion. Z powodu tych rozmiarów artysta wykańczał już swe dzieło na zewnątrz pracowni. Statua natychmiast zwróciła na siebie uwagę otoczenia. Zbierało się tak wiele osób, że zdecydowano przetransportować ją do samego centrum miasta Wilmington. Tutaj gromadziło się, zwłaszcza wieczorami, jeszcze więcej ludzi. Pracujący w biurowcach dziwili się na widok pięknej statuy zaglądającej im przez okna drugiego piętra. Zostały poruszone serca tych, którzy nigdy dotąd nie spotkali Maryi na swej drodze wiary. W katolickich gazetach pojawiły się świadectwa o otrzymaniu nadzwyczajnych łask. Największy dziennik amerykański New York Times zamieścił artykuł wraz z fotografią grup ludzi modlących się przy światłach świec obok statuy. W 1982 roku przewieziono figurę do Filadelfii, ustawiając ją przed bazyliką św. Piotra i Pawła, w samym sercu miasta. Również tutaj przyciągała tłumy katolików i niekatolików. Postanowiono poczekać do wiosny z jej transportem do Kalifornii, lecz wiosną zjawiło się dwóch przedstawicieli ruchów maryjnych z Chicago z prośbą o zatrzymanie statuy w ich mieście. W czasie podniosłej uroczystości, kardynał Joseph Bernardin dokonał aktu zawierzenia swej archidiecezji Niepokalanemu Sercu Maryi. Mieszkańcy Santa Clara doczekali się swojej Pani dopiero na jesień 1983 r. po pięciu latach pracy artysty i ponad dwóch latach Jej wędrówki po USA. Statua została poświęcona 7 października przez miejscowego biskupa, który również oddał swą diecezję Sercu Niepokalanej. Ojciec Święty przesłał przez swego delegata specjalne błogosławieństwo.
Ks. Andrzej Trojanowski TChr
Publikacja za zgodą redakcji
Ostatnia aktualizacja: 07.12.2024
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |